Dania na Boże Narodzenie

W kalendarzu i w przyrodzie króluje grudzień, a wraz z nim - dania na Boże Narodzenie. Pyszne, wspaniałe, aromatyczne potrawy świąteczne - to jest kwintesencja  świąt (pomijając oczywiście wymiar duchowy)! Mam wiele pomysłów na publikacje świąteczne, ale już jakiś czas temu pojawił się kłopot - bardzo, ale to bardzo-bardzo szwankuje mi klawiatura komputera, na którym piszę. To stareńki, bardzo zasłużony laptop Toshiba. Mój ukochany komputer, na którym mogłam polegać przez wiele,  naprawdę wiele lat! Teraz już takich sprzętów nie robią, wiem o tym i trochę się martwię...

dania na Boże Narodzenie

Jeśli nie staruszek, to...

Z konieczności upatrzyłam sobie nowego laptopa. Musi to być laptop, bo lubię trzymać rękę na pulsie podczas wyjazdów, więc komputer stacjonarny (choć wiem, że najbardziej funkcjonalny) odpada. Upatrzyłam sobie piękne cudo, konfigurowane przez polską firmę, w większości pod wymagania i potrzeby użytkownika. Bo - jak to określił pewien bliski mi znawca rynku komputerowego (którego pytałam o radę) - "jesteś typem konsumenta całkiem niemodnym".  Taaaak, wiem o tym od dawna. I - mówiąc prawdę - jestem z tego dumna, uwielbiam być staroświecka i niemodna! Do pracy potrzebuję gigantycznej pamięci komputera oraz sporo różnych prostych lecz użytecznych funkcji, a mniej "bajerów". Mój upatrzony laptop będzie dostępny dopiero w styczniu, muszę więc jeszcze trochę pomęczyć się ze starym sprzętem.

dania na boże narodzenie

Moje ulubione dania na Boże Narodzenie

Jest grudzień. Pomysły na nowe dania świąteczne muszą poczekać, bo na mojej klawiaturze prawie nie da się pisać. Takie kulawe pisanie to prawdziwa męka! No trudno, postaram się nadrobić w przyszłości... A tymczasem zapraszam do korzystania ze świątecznych przepisów opublikowanych na blogu już wcześniej. Trochę się ich uzbierało!

likier na boże narodzenie

Przede wszystkim - już najwyższy czas, by nastawić zakwas na barszcz.

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zakwas-z-burakow-czerwonych-na-zdrowie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zakwas-z-burakow-cwiklowych/

Gdy już zakwas z buraków będzie gotowy - przyda się zapewne przepis na barszcz wigilijny i może jakieś dodatki do barszczu.

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/wigilijny-barszcz-na-zakwasie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/slimaczki-z-kapusta-i-pieczarkami/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ciasteczka-serowe-piwa-wina-barszczu/

Uwaga, jeśli nie zdążysz na czas zrobić zakwasu z buraków - skorzystaj z przepisu na ten barszczyk, jest po prostu wspaniały:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/barszcz-ostatniej-szansy/

Dania na wigilię i Boże Narodzenie to nie tylko barszcz

Poniżej hurtem wrzucam najsmaczniejsze dania wigilijne i świąteczne. Korzystaj do woli!

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kopytka-z-sosem-grzybowym/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/swiateczna-czerwona-kapusta/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/golabki-bieszczadzkie-z-dodatkiem-bryndzy/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/groch-z-kapusta-czy-kapusta-z-grochem/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kapusta-z-grzybami-na-wieczerze-wigilijna/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kapusta-z-pieczarkami-111/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/bigos-wegetarianski/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-ziemniaczane-z-orzechami/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/fasola-pieczona-z-jablkami/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/grzyby-po-rosyjsku/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tarta-z-grzybami-lesnymi/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/stroganow-z-boczniakow-na-sylwestra/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/boeuf-bourguignon-bez-wolowiny/

Jeszcze kilka propozycji sałatek, surówek i pasztetów - żeby święta stały się trochę lżejsze:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/cwikla-z-chrzanem-tradycyjny-przepis/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/salatka-grillowa-z-roszponki-pomarancza/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/trzy-najlepsze-salatki-z-buraczkami/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/salatka-pieczarkowa/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kapusta-pekinska-kiszona-z-pomaranczami/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/fantastyczny-pasztet-z-bialej-fasoli/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pasztet-soczewicowy-z-zurawina/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/sos-cumberland-pasztetow-mies/

Trochę słodyczy:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ciasteczka-na-boze-narodzenie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ciastka-owsiane-z-dynia/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ciasto-marchewkowe-zamiast-piernika/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/gruzinskie-ciasto-z-czerwonej-fasoli/

I na koniec - nieco napojów rozrywkowych:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/likier-z-kukulek-na-swiateczny-stol/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/swiateczna-porterowka-nie-musi-dojrzewac/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zalety-grzanego-wina/

Warto jeszcze przeczytać wpis, który w obliczu świątecznego rozpasania  przywołuje nas do rozsądku:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/12-potraw-wigilijnych-czyli-tego-dzieci-nie-jedza/

Więcej świąteczno-imprezowych inspiracji znajdziesz pod tym linkiem: https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tag/swieta/ Smacznego!

Życzę Ci zdrowia, spokoju i owocnych przygotowań do świąt. Nie przepracuj się podczas sprzątania i mycia okien. Wiem, że świąteczne porządki są ważne, ale jeszcze ważniejsze jest zdrowie, dobry humor i rodzinna atmosfera. Jeśli nie zdążysz umyć okna czy podłogi - to trudno. Zapewniam, że święta i tak się odbędą. I będzie pięknie!

bożę narodzenie

podłaźniczka

koronkowy anioł
Nasza podłażniczka, czyli ozdoba z choinkowych gałązek podwieszona pod powałą - stropem - sufitem (u nas różnie bywa - jodła, świerk, sosna, daglezja, a nawet tuja i jałowiec - wszystko zależy od tego, które rośliny trzeba przyciąć w ogrodzie). Taka niby-choinka, całkowicie zero waste. I ma jeszcze jedną zaletę - koty się do niej nie dobierają.

Postaram się coś jeszcze napisać w grudniu na starym laptopie, ale już nie mogę doczekać się nowego sprzętu...

8 odpowiedzi “Dania na Boże Narodzenie”

  1. Oj, Hajduczku, jak ja Ciebie rozumiem z tą Toshibą... Ja też mam staruszka tej marki. Co prawda, na szczęście, z klawiaturą nie mam problemów, ale mam stałe problemy z ekranem - bezustannie odchodzi mi ramka od klapy i z wnętrza wciąż wysuwają się jakieś druciki, przewody. I tak od lat pracuję na takim złomku. Bo drugiej takiej Toshiby już się nie znajdzie. A dla mnie to najwydajniejszy i najdoskonalszy lapek, jakiego miałam. Tak... i też jestem staroświeckim i niemodnym typem konsumenta... Nie straszę więc na razie mojego złomka wymianą na nowszy model. Żyję nadzieją, że jeszcze trochę mi posłuży... Choć moje dzieci mi mówią, że "normalny człowiek, to przez ten czas zmieniłby sprzęt już ze trzy razy".
    Ależ pyszności u Ciebie! Z przepisu na czerwoną kapustę na pewno skorzystam. I ta kapusta pekińska kiszona z pomarańczami- brzmi niezmiernie intrygująco.

    1. Cieszę się, że Ty też masz Toshibę i doceniasz jej zalety. Mój lapek naprawdę zasłużył na emeryturę. Pracuje bardzo intensywnie już kilkanaście lat - najpierw w firmie stacjonarnej, a od kilku lat obsługuje blog i sklep internetowy. Jestem pełna podziwu, że tyle wytrzymał! Oczywiście - nie zamierzam go wyrzucić do elektrośmieci. Zostawię go sobie jako sprzęt "na wszelki wypadek", bo jakoś nie mam zaufania do współczesnych sprzętów...
      Mam jedynie nadzieję, że taki indywidualnie konfigurowany komputer będzie nieco bardziej porządny, niż "masówka". Poczekamy - zobaczymy!

      A co do przepisów świątecznych - polecam każdy z nich, bo wszystkie są pyszne i wielokrotnie sprawdzone. Życzę smacznego, Marzenko!

  2. Też miałam laptopa staruszka, ale rok temu , właśnie na BN zrobiłam sobie prezent 🙂
    Hajduczku! super przepisy. Części z nich nie znam. W ubiegłym roku zrobiłam pierwszy wege bigos ( nie pamietam już z jakiego przepisu) ale w tym roku zrobię według Twojego przepisu 🙂 W tamtym nie było zubrówki 🙂
    U nas tradycyjnie jak u Babć bywało, teraz u mnie zawsze wigilia, więc ja też tradycję podtrzymuję. Pewnie to regionalna albo po prostu rodzinna tradycja, czyli: zupa grzybowa z kluskami, barszcz czerwony z uszkami, karp po staropolsku ( 3-4 dni przed wigilią leży obłożony plastrami cebuli), sałatka jarzynowa, sałatka ziemniaczana ze śledziem i cebulą, kapusta z grochem no i oczywiście pomniejsze typu... pasztet i inne smakołyki... Moja Babunia( już nie żyje) robiła jeszcze tzw. simieniatkę- zupa z siemienia, ale nikt już jej robić nie umie. Ja jej nigdy nie jadłam, tylko powąchałam i nieee... Ale Mamcia wspomina, że pyszna była 🙂
    Pozdrawiam serdecznie, zdrowych i radosnych Świąt życzę :*

    1. Kochana Polu, ja - ze względu na to, że od lat nie jadamy ryb i mięsa - nie bardzo mogę podtrzymywać rodzinną tradycję. Zresztą - moje i męża tradycje różnią się między sobą. U niego królowała zupa grzybowa, różniste śledzie, jakaś dowolna smażona ryba (ale nie karp!), a z ciast to nawet nie wiem co - chyba jakiś łatwy piernik, jakieś ciasto drożdżowe. Moja mama uwielbia karpia, więc w moim rodzinnym domu królował karp pod każdą postacią. W okolicach pory obiadowej w wigilię - zupa rybna z głów i płetw - pyszna, bardzo ją lubiłam, aż trochę żałuję, że nie jadamy ryb 😀 Na wieczerzę i w pierwsze święto karp smażony na maśle. Poza tym kilka półmisków karpia w galarecie, mniam. Za to nie mieliśmy tradycji jadania śledzi - chyba za bardzo kojarzyły się z postnym obiadem... Poza tym MUSIAŁ być barszcz z uszkami, kapusta z grzybami, łazanki z makiem i bakaliami zwane u nas makiełkami i koniecznie kompot z suszu. Z ciast - zazwyczaj makowiec, a raczej drożdżowa strucla z makiem oraz keks pełen bakalii. Jako nastolatka wprowadziłam jeszcze obyczaj pieczenia pierniczków i on pozostał w rodzinie po dziś dzień.
      Różne te nasze tradycje rodzinne, więc chyba dobrze, że nie trzymam się sztywno zasad. Poszukuję różnych przepisów nawet dość luźno związanych ze świętami, bywa, że pochodzących z obcych kultur. Ze świętami Bożego Narodzenia zawsze kojarzą mi się buraki, grzyby, mak, bakalie (a szczególnie orzechy), czekolada, suszone owoce, przyprawy korzenne, cytrusy - jeśli jakiś przepis zawiera te składniki, to już ma szansę stać się jedną z naszych ulubionych świątecznych potraw. Bo to nie jest tak, że każdego roku podaję to samo. O nie, jestem zbyt ciekawa świata i jego smaków! Zawsze pytam domowników, co MUSI znaleźć się na stole i to przygotowuję Reszta - to moja fantazja, która nie zna granic!

      No i właśnie dlatego od dawna intryguje mnie m.in. wspomniana przez Ciebie siemieniatka. Jak znajdę czas, by zgłębić temat - na pewno ją ugotuję. To chyba śląska potrawa, czy może się mylę? I jeszcze - czy ona jest z siemienia lnianego, czy raczej z konopnego? Bo mnie się kojarzy to drugie. Ale może błędnie?

      Pozdrawiam, Polu!

      1. Hajduczku, masz świętą rację 🙂 Miło, że tak nam wszystkim mądrze odpowiedziałaś 🙂 Buziaki!

  3. To cała fura nietuzinkowych propozycji! Chętnie bym sobie zrobiła coś takiego (dla mnie nowego i pysznego), ale H&C nie pozwala ani na jotę odstąpić od potraw, które jedli w dzieciństwie 🙁

    1. Marzyniu, nie odstępuj nawet na pół kroku, bo tradycja jest ważna. Może po prostu przygotuj jedną potrawę dodatkowo, na próbę? Przeczytaj mój długaśny komentarz w odpowiedzi Poli. Może tam znajdziesz jakąś wskazówkę, jak ja to robię?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *