Keczup z cukinii

Przez wiele lat próbowałam zrobić dobry domowy keczup, a moje zmagania skończyły się dopiero w chwili, gdy zrobiłam swój pierwszy keczup z cukinii. Było to już parę lat temu – w 2013 roku – wtedy znalazłam idealny przepis bazowy u nieocenionej Margot. Od tego czasu robię własny keczup każdego lata, wykorzystując coroczny urodzaj cukinii (która w pewnym momencie po prostu zasypuje nas owocami, a wówczas z cukinii robię dosłownie wszystko, co się da). Przepis nazwałam bazowym, bo z łatwością poddaje się modyfikacjom.keczup z cukinii Continue reading

Orientalna kiszonka

Gdy ostatnio jedliśmy tajskie curry z kukurydzą, pomyślałam, że świetnym dodatkiem do niego byłaby orientalna kiszonka. A ponieważ na kiszonkę trzeba trochę poczekać, przy okazji niejako zrobiła się także orientalna surówka. Obie pyszne! Moja orientalna kiszonka to nie jest koreańskie kimchi, o czym pewnie w pierwszej chwili pomyślała niejedna czytająca ten tekst osoba. Nie, to kiszonka w rodzaju “posprzątaj lodówkę przed wyjazdem na tydzień”, przez niektórych nazywana “na winie” czy raczej “nawinie”. To oczywiście żart, ale naprawdę wylądowało w niej prawie wszystko, co mi się nawinęło pod rękę podczas przeglądania zakamarków lodówki, a co moim zdaniem pasowało do takiej kiszonki. Nic się nie zmarnowało!orientalna kiszonka Continue reading

Ogórki po cygańsku

Tym razem zapraszam nie na kiszonkę, a na pyszne ogórki po cygańsku. Słoik takiej marynaty kupiłam jesienią ubiegłego roku. Smakowała mi tak bardzo, że nie oglądając się na zdrowy rozsądek i wewnętrzne hamulce wyjadłam ze słoika wszystko aż do dna. Mężowi udało się tylko odrobinę skosztować, reszta musiała być moja! Ogórki po cygańsku są leciutko słodkie i tylko nieznacznie smakują octem (co nam bardzo odpowiada), nawet te kupione w sklepie i przygotowane przemysłowo.ogórki po cygańsku Continue reading

Kiszenie botwiny

Po raz pierwszy fermentowałam buraczki z liśćmi jesienią ubiegłego roku, drugie kiszenie botwiny nastąpiło mniej więcej 10 dni przed naszym wyjazdem na zlot zielarski. Tego pierwszego, jesiennego fermentowania nie uważam za wielki sukces. To nie była młoda wiosenna botwinka, tylko jesienne buraczki, tyle, że z liśćmi. Całość wyglądała pięknie, ale wyszła dość twarda, resztki tkwią w słoju po dziś dzień. Technicznie wszystko było w porządku, a przy okazji zdobyłam kilka ważnych informacji. Przede wszystkim – kiszonka okazała się trochę zbyt słona i również za bardzo czosnkowa. Lubimy czosnek, ale jeśli jest go za dużo w potrawie – to niedobrze. A poza tym dowiedziałam się, że botwina fermentowana w kefirze (lub botwinka w maślance, jeśli ma się dostęp do dobrej maślanki) doskonale przechowuje się w zimnej spiżarni nawet przez całą zimę. Najpierw fermentowała na kuchennym blacie przez jakieś dwa tygodnie, a potem została wyniesiona do spiżarni. To działo się w listopadzie, latem wszystkie procesy powinny przebiegać szybciej.kiszenie botwiny Continue reading

Szybkie kiszone cytryny

Na warsztaty i prezentację różnych fermentów, które miały się odbyć na Zlocie Zielarskim 2017, przygotowałam między innymi szybkie kiszone cytryny. Chyba zasmakowały uczestnikom moich fermentacyjnych warsztatów, bo zniknęły jako jedna z pierwszych zaprezentowanych kiszonek. Owszem, gotowego produktu nie było może wiele, ale też nikt nie jada kiszonych cytryn łyżkami! Stosuje się je jako przyprawę do wszystkich potraw, które chcemy jednocześnie zakwasić, dosolić, zaostrzyć i wzbogacić o cytrynowy aromat. Kiszone cytryny na szybko używa się bowiem podobnie jak marokańską wersję kiszonki z cytryn, choć smakują trochę inaczej. Nadal jednak pozostają równocześnie kwaśne, słone i aromatyczne – po prostu pyszne!szybkie kiszone cytryny Continue reading