Krem stokrotkowy i balsam na dodatek

Zrobiłam zapowiadany ostatnio krem stokrotkowy – prezent na Dzień Matki. W tym celu zrywałam stokrotki i robiłam olejowy macerat przyspieszoną metodą – koniecznie chciałam zdążyć na dziś. No i wczorajszy wieczór poświęciłam na domowe laboratorium, więc jest – krem stokrotkowy. Płynąc na fali natchnienia dodatkowo zrobiłam jeszcze i balsam, który można nakładać na usta, na miejsca ukąszone przez owady, na drobne stłuczenia – korzystając z przeciwobrzękowego działania stokrotki. Bardzo jestem ciekawa, jak się sprawdzą oba kosmetyki w pielęgnacji skóry kochanych starszych pań. Ja zaaplikowałam sobie wczoraj na skórę twarzy, również na tę wokół oczu oraz balsam na usta. Przyznam, że moja paszcza jest dziś bardzo zadowolona 🙂krem stokrotkowy Continue reading

Macerat stokrotkowy

W ogrodzie naszych ulubionych sąsiadów rosną wielkie połacie dzikich stokrotek, postanowiłam więc narwać trochę kwiatków na macerat stokrotkowy. Już dawno miałam zamiar go zrobić, ale wciąż coś stawało na przeszkodzie. A to znalezione na śródpolnej drodze stokrotki zostały dzień wcześniej opryskane jakimś środkiem chemicznym, którym o tej porze roku traktuje się uprawy zbóż. Uważaj na to zagrożenie, zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ktoś nam opryskał “nasze ziółka”. Takich chemicznych stokrotek nie chciałam. Innym razem sąsiad – nie wiedząc, że chcę zebrać kwiatki – właśnie skosił trawnik razem ze stokrotkami. Jak pech, to pech! I tak minęły dwa lata bez maceratu, aż wreszcie się udało.macerat stokrotkowy Continue reading

Maj w ogrodzie i okolicy

Maj w ogrodzie jest wyjątkowo pięknym miesiącem. I pracowitym! Rośliny kwitną, albo ich pączki kwiatowe niosą obietnicę nadchodzącego piękna. Wiele z nich odurza zapachem. A my przygotowujemy wiele preparatów ziołowych – leczniczych, spożywczych i kosmetycznych. Tymczasem pracowite owady zapylają kwiaty i zbierają nektar na miód.

Pachniesz, pachniesz, śliczny maju,
Sypiesz kwieciem w całym kraju.
Sypiesz kwieciem z grusz, jabłoni,
Skowroneczkiem w polu dzwonisz…maj w ogrodzie Continue reading

Krem choinkowy na przeziębienie

Cudownie pachnący, ułatwiający oddychanie w razie przeziębienia krem choinkowy robię według receptury Herbiness. Bo choć zabezpieczamy się, pijąc oxymel i zażywając spore dawki witaminy C oraz D3+K2, to od czasu do czasu każdego zaczyna coś drapać w gardle albo nagle bardziej mokry staje się nos. Wtedy pomocny okazuje się krem choinkowy, który inhaluje i delikatnie rozgrzewa. Bywa również skuteczny w przypadku drobnych kontuzji – naciągnięć ścięgien i bólu mięśni, także po treningu. Jego skład jest doskonały i nie trzeba niczego w nim zmieniać, choć nie jest jedyny w swojej kategorii. Przepisów na tego rodzaju maści i kremy funkcjonuje w sieci kilka. Nie mam im nic do zarzucenia, są również świetne, ale Inez jest moją nauczycielką i inspiratorką, pozostaję więc wierna jej przepisowi. Dziękuję Ci, Inez Herbiness 🙂krem choinkowy Continue reading

Balsam do ust migdał i róża

Tworzenia prezentów świątecznych ciąg dalszy – wcześniej powstały mydła sodowe i potasowe, a wczoraj zrobiłam balsam do ust, taki odżywczo – ochronny. Kiedyś kupowałam apteczne i drogeryjne kremy do ust, jednak przeważnie są one robione na bazie wazeliny, która ma wprawdzie dobre właściwości ochronne, ale o odżywieniu skóry możemy zapomnieć. Tymczasem mój balsam do ust zawiera naturalne tłuszcze – olej ze słodkich migdałów, wosk pszczeli od naszych własnych kochanych pszczółek oraz masło shea. To kosmetyk o działaniu odżywczym, regenerującym i nawilżającym – cudowny specyfik na spierzchnięte usta. Jego działanie wynika z właściwości użytych składników. Jest bardzo wydajny i przyjemny w użyciu, a usta stają się miękkie, gładkie i dobrze odżywione. Aha, dla niektórych osób to ważne – jest w pełni naturalny, a więc jadalny, można bez obaw oblizać wargi 🙂balsam do ust Continue reading