Sałatka grillowa z roszponki z pomarańczą

Sałatka grillowa z roszponki z pomarańczą, orzechami włoskimi i serem bałkańskim była królową niedzielnego grilla z sąsiadami. Tak, sałatka, a nie wędzone kiełbaski czy szaszłyki warzywne, również obecne w menu. Zresztą nazwałam tę sałatkę grillową, bo została przygotowana na małe przyjęcie w ogrodzie. Ale można ją z satysfakcją zjeść na zwyczajną, codzienną kolację, a i na imprezie imieninowej się sprawdzi. Ładnie wygląda, jest kolorowa i apetyczna. Napotkasz w niej różne tekstury i smaki, co zwiększa jej atrakcyjność. Tak naprawdę wystarczy kawałek świeżej bagietki lub grzanka jako dodatek i już – pyszna kolacja gotowa.sałatka grillowa z roszponki Continue reading

Kwas z buraków i włoszczyzny

Pijecie kwas z buraków – zdrowy, probiotyczny napój? My staramy się pić go codziennie i bardzo nam smakuje. Przygotowałam już kilka wariantów buraczanego fermentu, a opisałam jak dotąd podstawowy zakwas z buraków czerwonych z czosnkiem i przyprawami oraz wariant minimalistyczny, tylko z solą – zakwas z buraków ćwikłowych. Dziś prezentuję nie mniej smaczny kwas z buraków i włoszczyzny – marchewki, selera i pietruszki z dodatkiem czosnku i przypraw. Gotowy kwas przygotowany w taki sposób smakuje niemal jak barszcz – gdyby go podgrzać, z łatwością udawałby zupę. Ale my nie będziemy go podgrzewać, żeby nie stracić jego probiotycznych właściwości.kwas z buraków i włoszczyzny Continue reading

Ekologiczne cytrusy wprost z Sycylii

Już są, już są – przyjechały ekologiczne cytrusy, zamówione przeze mnie przed dwoma tygodniami. Przyjechały do nas wprost z Sycylii. Ten sposób nabywania klementynek, cytryn, grejpfrutów i pomarańczy, a zwłaszcza naszych ukochanych pomarańczy czerwonych, praktykuję od kilku lat. Wiem, że są czyste, ekologiczne, nie opryskane żadną chemią. Zrywane z drzew specjalnie dla mnie i innych zamawiających. Nie zalegają w magazynach, czekając na klienta, są świeże i pełne słonecznej sycylijskiej energii. Zaraz po zbiorze spakowane w kartony i wysłane kurierem wprost do rąk konsumenta, po dotarciu do nas wyglądają tak:ekologiczne cytrusy Continue reading

Sos cumberland do pasztetów i mięs

We wpisie o pasztecie soczewicowym wspomniałam, że chętnie podaję do niego sos cumberland (czyta się kamberland, bo nazwa pochodzi z języka angielskiego). To zimny sos o słodko-pikantnym smaku, przyrządzany z galaretki z czerwonej porzeczki roztartej z musztardą, czerwonym winem, szalotkami, przyprawiony imbirem, sokiem z cytryny i skórką z pomarańczy (lub sokiem pomarańczowym). Sos podaje się do drobiu, dziczyzny i pasztetów. Wikipedia informuje, że Cumberland najczęściej jest zaliczany do sosów angielskich, do czego skłania jego nazwa. Nazwa pochodzi jednak od nazwiska, które przyjął po abdykacji ostatni król Hanoweru – Jerzy V. Pierwszy raz ten sos miał być podany w Penzingu pod Wiedniem, gdzie osiadł on w 1866. Sos bywa czasami nazywany sosem oksfordzkim. Popularność zyskał także dzięki dziełom znanego francuskiego restauratora – Auguste Escoffiera.sos cumberland Continue reading

Pasztet soczewicowy z żurawiną

Najpierw upiekłam pasztet soczewicowy z żurawiną w ramach świątecznych eksperymentów. I wiecie co? To najlepszy pasztet świata, naprawdę! No bo na ogół na święta piecze się eleganckie pasztety z wykwintnych mięs – dziczyzny, królika, zająca, z wysokogatunkowego drobiu. A gdyby tak upiec pasztet bezmięsny? Postawiłam na soczewicę. Pasztety z soczewicy cieszą się zazwyczaj dobrą opinią i przepisów na nie jest całe mnóstwo, ja postanowiłam wypróbować recepturę Marty z bloga Jadłonomia. Często korzystam z przepisów przez nią zamieszczanych i zazwyczaj wszystko jest szczegółowo dopracowane i bardzo smaczne. Dodatek żurawiny do pasztetu na Boże Narodzenie wydał mi się bardzo odpowiedni, stylowy – i rzeczywiście – pasował idealnie. Można więc powiedzieć, że nie ryzykowałam, piekąc pasztet soczewicowy z żurawiną według przepisu Marty.pasztet soczewicowy z żurawiną Continue reading