Koktajl z pokrzywy – cztery smaczne przepisy

Wiosną wiele osób pyta mnie o to, czy można łatwo zrobić koktajl z pokrzywy. Bo pisałam sporo o soku i o innych zastosowaniach pokrzywy, ale miksowana na gładki koktajl pokrzywowa dobroć jakoś niezbyt wyraźnie uwidoczniona jest na blogu. Owszem, wspominałam o dodaniu pokrzyw do zielonego koktajlu, ale tam spirulina była gwiazdą, a nie pokrzywa. A tymczasem królowa maja zasługuje na większy szacunek, na poważniejszą uwagę. Na całkiem poważne traktowanie! Postanowiłam więc przybliżyć Ci niektóre moje pomysły na koktajl z pokrzywy. Mam nadzieję, że zainspirują Cię do poszukiwania własnego ulubionego smaku. Bo warto robić pyszne napoje ze świeżej pokrzywy. A nawet nie tylko z pokrzywy, z innych chwastów również 🙂

koktajl z pokrzywy

Aha, to może okazać się ważne – wszystkie koktajle przygotowałam jako spore porcje dla 2 osób.

Continue reading

Masło czosnkowe z podagrycznikiem

Moje masło czosnkowe z podagrycznikiem powstało głównie z potrzeby walki. Walki z ekspansywnym chwastem. Bo choć lubię smak i doceniam zdrowotne walory podagrycznika, to jednak jego niesamowita ekspansywność mnie wykańcza. Z wszystkich sił staram się przerabiać jego listki na rozmaite smakołyki, by zjeść wroga, ale wygląda na to, że przegrywam walkę. Czyżbym naprawdę była skazana na chemiczny oprysk, by pozbyć się niechcianego nadmiaru tego – skądinąd – dobrodziejstwa? Oby nie!

masło czosnkowe z podagrycznikiem Continue reading

Potasowe mydło lniane – eksperyment z pianą

Przedmiotem i podmiotem mojego nowego eksperymentu jest potasowe mydło lniane, czyli sapo kalinus na bazie oleju lnianego. Cudowne mydło, czy to znacznie przetłuszczone (tak jak to mydło), czy też nie (gospodarcze lniane bez przetłuszczenia, idealne do pompki, można zdobyć tutaj). Ochrania, natłuszcza (jeśli jest przetłuszczone), myje i równocześnie nawilża. Zawsze swoją obecnością sprawia miłą niespodziankę. A ja tymczasem miałam dwie równoczesne misje do spełnienia, aż żal, że nie da się tych eksperymentów pokazać na zdjęciach. Pierwsza misja polegała na tym, by sprawdzić skuteczność działania pompki pianotwórczej (takiej) w spienianiu mydeł potasowych o różnym stopniu rozcieńczenia. Druga misja to próba rozcieńczenia potasowego mydła lnianego w takiej ilości wody, by dało się uzyskać dość gęsty żel do mycia i konserwacji drewna. Okazało się, że nie jest to łatwe zadanie!

pompka pianotwórcza Continue reading

Botwinka z patelni (z podagrycznikiem!)

Botwinka z patelni to najszybszy i chyba najlepszy sposób na wykorzystanie młodziutkich buraczków. Tych maleńkich, które zostają w garści po zrobieniu przerywki w zbyt gęsto rosnących uprawach. Są za małe na zupę, ale jednak żal je wyrzucić – malutki korzeń i wiecheć świeżych zielonych liści skłania do eksperymentów. Miałam tych buraczków trochę za mało na całą potrawę, więc uzupełniłam zieleninę o świeże liście podagrycznika, który w zastraszającym tempie zarasta nam ogród. A jak nie możesz czegoś wytępić – zjedz to!

botwinka z patelni Continue reading

Chleb najprostszy (orkiszowy)

Postanowiłam wypróbować przepis na chleb najprostszy z białej mąki, który lata temu znalazłam na blogu Kasi. Przepis sprzed lat, a do dziś nie wypróbowany – jakoś się nie składało. Piekłam inne chleby, a ten najprostszy czekał cierpliwie na swoją kolej. Aż wreszcie konieczność mnie przycisnęła. Strasznie nie chciało mi się zagniatać ciasta, nie miałam chęci doglądać zakwasu, a długi weekend majowy rządzi się swoimi prawami, otwierając sklepy co drugi dzień. Tak, nawet w ostatecznej rozpaczy wybrałam się po pieczywo do sklepu, ale… 3 maja 😀  Domyślasz się zatem, jaki był rezultat moich zakupów.

chleb najprostszy Continue reading