Przepis na gołąbki bieszczadzkie znam z jakiejś starej gazety czy książki, ale nie pamiętam już skąd. Takie gołąbki robię czasami od wielu, wielu lat. Nie wiem, jak bardzo bieszczadzki jest pomysł na faszerowanie liści kapusty porządnie przyprawioną masą z ugotowanych ziemniaków. Umówmy się, że Bieszczady w nazwie gołąbków symbolizują niezbyt wystawną kuchnię, bo to raczej przepis z gatunku ubogich. W tych rejonach mieszkali ludzie, którym się nie przelewało, ale bieda i zaradność pozwoliły skomponować wiele smacznych, choć tanich i prostych potraw.
Bezmięsne gołąbki - w sam raz na Wigilię
Zazwyczaj gołąbki nadziewa się mięsem z dodatkiem ryżu lub kaszy, co jednak zrobić, gdy nie mamy mięsa, bo nas na nie nie stać? Albo od ostatniego świniobicia, zwykle wielkanocnego, minęło już sporo czasu, więc spiżarka świeci pustkami - nie ma mięsa, kiełbas, boczku. Do następnego uboju - na Gody - jeszcze trochę daleko, a tu jesień. Spore zapasy kapusty i ziemniaków. Zaradna gospodyni poradzi sobie w tych okolicznościach i nadzieje liście kapusty - ziemniakami!
Gołąbki bieszczadzkie - skład
- biała kapusta (zależnie od wielkości - 1 lub 2 główki)
- 1 kg ugotowanych ziemniaków
- 2 cebule
- 2 łyżki klarowanego masła lub oleju
- 150 g mąki orkiszowej lub pszennej (można użyć zamiast niej skrobi ziemniaczanej, wówczas gołąbki będą bezglutenowe)
- 2 jajka
- olej do natłuszczenia formy do zapiekania
- 1-2 szklanki bulionu (do zapiekania)
- przyprawy: pieprz, sól, majeranek, gałka muszkatołowa, ewentualnie wrotycz
- opcjonalnie - bryndza (miałam niecałe dwie 80-gramowe kostki i chciałam je zużyć, wpasowały się idealnie)
Gołąbki bieszczadzkie - wykonanie
- Najpierw trzeba obgotować kapustę w dużym garnku z wodą przez 10-15 minut, a następnie ostrożnie zdjąć zmiękczone zewnętrzne liście w całości. Niektóre się uszkodzą, ale to nic - one także się przydadzą. W razie potrzeby można podgotować kapustę jeszcze raz po zdjęciu części liści. Z pozostałych, małych kapustek warto zrobić krężałki*.
- Ugotowane ziemniaki przecisnąć przez praskę do dużej miski.
- Cebule obrać, posiekać i poddusić na złoto na maśle klarowanym lub oleju.

- Włączyć piekarnik, aby zdążył się rozgrzać do 200 stopni.
- Do miski z ziemniakami dodać cebulę, jajka i mąkę (lub skrobię ziemniaczaną) oraz ewentualnie bryndzę. Masę wymieszać dokładnie i przyprawić sporą ilością mielonego pieprzu, szczyptą tartej gałki muszkatołowej, garstką suszonego majeranku i solą. Powinna być przyprawiona dość pikantnie, aby gołąbki nie wyszły mdłe w smaku. Ja swoje ziemniaki wzbogaciłam jeszcze niewielkim dodatkiem ziela wrotyczu, który kiedyś tak dobrze skomponował się z kotletami ziemniaczanymi i tu również pięknie dopełnił smak. Nie jest to jednak konieczny dodatek.

- Z każdego liścia należy ściąć gruby nerw, a następnie ułożyć na nim (na liściu, nie na nerwie 😉 ) 1-2 łyżki nadzienia ziemniaczanego. Zwinąć zgrabne gołąbki (zaginając boki liścia do środka) i ułożyć je w posmarowanym tłuszczem naczyniu do zapiekania.

- Gołąbki zalać dość mocno osolonym bulionem (kapusta nie jest słona, musi więc wchłonąć sól z bulionu) i przykryć uszkodzonymi liśćmi kapusty, aby ochronić gołąbki przed przypaleniem w piekarniku. Piec 30-40 minut.

- Przed podaniem na stół zdjąć wierzchnie spalone liście.
Tak brzydko mogłyby wyglądać gołąbki bieszczadzkie, gdybyśmy nie przykryli ich liśćmi.
Gotowe gołąbki
Gołąbki bieszczadzkie (z bryndzą lub bez niej) są bardzo smaczną, choć prostą i tanią potrawą. Można do nich podać sos, ja lubię grzybowy (przepis na sos grzybowy znajdziesz tutaj). Jeśli użyjemy skrobi ziemniaczanej, otrzymamy danie bezglutenowe. Gołąbki mogą być jedną z potraw wigilijnych, zwłaszcza podane z sosem grzybowym. Smacznego!
Przepis dodaję do akcji Gosi oraz Badylarki.
A pomysły na inne gołąbki oraz faszerowane warzywa, naleśniki i ciasta znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/golabki-z-ryzem-i-warzywami-tyndalizacja-pretworow/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/cukinia-faszerowana/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/papryka-faszerowana-serem/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/nalesniki-z-cukinia/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tarta-z-grzybami-lesnymi/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/slimaczki-z-kapusta-i-pieczarkami/











I ten przepis ciekawy (dobrze, że był w innych propozycjach, to zajrzałam). Gołąbki ziemniaczane robiłam, ale nie wpadł mi do głowy dodatek bryndzy, a to na pewno baaardzo podnosi smak. I z wrotyczem fajny myk... Ten pan Maksiu, co gotuje z natury, ostatnio na swoim blogu mnie zachęcił do zebrania nasion dzikiej marchwi z suchych baldachimów. To powinno także pasować. Buzia!
Tak, nasiona marchwi będą świetnie pasować. A przepisy i zdjęcia Maxa wymiatają! Pozdrawiam 🙂