Domowa kiszonka wielowarzywna

Uwielbiam mieszane kiszonki i dlatego powstała nowa domowa kiszonka wielowarzywna. Czasem przygotowuję kiszonki ubijane, jak ta ostatnio opisywana kiszonka orientalna, a czasem są to warzywa zalewane solanką – jak ogórki kiszone. Na blogu wielokrotnie wspominałam o rozmaitych kiszonkach – kisiłam na różne sposoby wiele warzyw i owoców. Wymienię dziś tylko kilka najpopularniejszych fermentów – to te kiszonki, o których najchętniej czytacie na blogu.domowa kiszonka wielowarzywna

Domowa kiszonka wielowarzywna – jedna z wielu lubianych kiszonek

Niesłabnącą popularnością cieszą się ukraińskie kiszone pomidory, słowiańskie jabłka, król kiszonek – kalafior, rzecz jasna – małosolne oraz kiszone na zimę ogórki i zwyczajna kiszona kapusta. Ale także bułgarska papryka, młoda kapusta kiszona w solance, krężałki/kryżałki, botwinka fermentowana w kefirze i w solance, kiszone wstążki z marchewki, jesienno-zimowa brukselka. Z jesiennych cymesów to jeszcze kiszone grzyby (trudno, oj trudno znaleźć na nie dobry przepis, więc ten mój polecam bardzo), mega zdrowe zakwasy z buraków, na przykład taki jak ten. I pyszne kiszone cytryny wprost z Maroka, robione tradycyjnie, albo szybkie z Jerozolimy. Nie wymieniam tu wszystkich opisanych przeze mnie kiszonek i fermentów, bo by pewnie nie wystarczyło miejsca, a także cierpliwości moich Czytelników. Nie wspominam – poza kapustą – o kiszonkach szatkowanych, tartych i ubijanych ciasno w naczyniu – jednorodnych i mieszanych. Ale muszę wspomnieć o pięknych, barwnych i smacznych kiszonkach wieloskładnikowych, takich jak opisane tutaj.domowa kiszonka wielowarzywna

Domowa kiszonka wielowarzywna – skład

Do tej właśnie kategorii należy dzisiejsza domowa kiszonka wielowarzywna. Jest piękna i aromatyczna, napotkasz w niej różne kolory, smaki i tekstury. Do naczynia z mieszaną kiszonką możesz włożyć prawie wszystko, o czym zamarzy dusza i serce. U mnie tym razem w słoju znalazły się – układane warstwami:

  • kalafior podzielony na nieduże różyczki
  • pokrojona w słupki marchewka
  • zblanszowana przez 3 minuty fasolka szparagowa
  • podobnie krótko podgotowany i obrany z łupinek bób
  • czerwona słodka papryka
  • kilka ogórków
  • a ponadto krążki korzenia chrzanu, kilka obranych i pokrojonych w plasterki ząbków czosnku, kilka kwiatów kopru oraz solanka przygotowana z 25 gramów porządnej soli na każdy litr gorącej wody (bo tym razem postanowiłam zalać warzywa wrzącą solanką, choć to nie jest obowiązkowe).

Nic więcej pisać nie warto – warzywa ułożone w słoju warstwami zalałam wrzącą solanką, słój zakręciłam i od razu wyniosłam do spiżarni, żeby nie stał w upale. To wszystko, degustacja będzie po około 2 tygodniach, a może nawet później 🙂 domowa kiszonka wielowarzywna

Przepis musi oczywiście dołączyć do akcji z przetworami

Róbmy przetwory - edycja 3

Róbmy przetwory! Edycja 3.

A może uda się dołączyć i do akcji promującej warzywa psiankowate? Przecież jest tu sporo papryki

Warzywa psiankowate 2017

Powiązane wpisy

10 thoughts on “Domowa kiszonka wielowarzywna

  1. Tak wszystko wygląda cudnie ,że mnie zachęciłaś kochana do tych kiszonek. Zaraz zabieram się do pracy i ciebie pracusiu serdecznie pozdrawiam za wielka pracę, , którą wykonujesz każdego dnia za piękne zdjęcia i opisy 🙂

    1. Dziękuję, Natalio! Ty też przecież się nie lenisz – wciąż pokazujesz coś zdrowego i pysznego 🙂
      Pozdrawiam gorąco!

    1. Dziękuję 🙂
      Zazwyczaj można przechowywać je bardzo długo – na ogół przez całą zimę, a nawet dłużej. Z czasem tylko niektóre stają się bardzo kwaśne, a niektóre miękną – jak na przykład cukinia. Które – to już sprawa doświadczenia, które i ja wciąż zdobywam. Ale nie psują się, jeśli tylko zadbamy o to, by zawsze były pokryte sokiem lub solanką i nie miały dostępu powietrza. Najlepiej czują się w chłodnej spiżarni. A jak ktoś jej nie ma, to doradzałabym lodówkę.
      Jeszcze teraz dojadamy niektóre kiszonki z ubiegłej jesieni, a jeden słoik kiszonego kalafiora ma już dwa lata. Wciąż jest dobry (ale kalafior wyjątkowo dobrze przechowuje się w kiszonkach).

  2. Kalafior kiszony…nie mialam okazji próbować, ale wyobrażam sobie, że dla kogoś, kto kiszone lubi (dla mnie czyli 😉 ) byłby fantastycznym dodatkiem 😉
    Może nie teraz, może nie w tym roku….ale spróbuję 😉

  3. Witam, czy tych wszystkich kiszonek nie trzeba uprzednio zagotować? My z mamą wszystkie ogórki kiszone jakie robimy na zimę na wszelki wypadek jeszcze zagotowujemy aby się nie zepsuły 😉

    1. Kiszonki – jeśli się je zagotuje – zachowują walory smakowe, ale najczęściej nie są już probiotykami, czyli tracą połowę swojej wartości… Rozumiem jednak, że nie każdy ma zimną spiżarnię, piwnicę czy zapasową lodówkę do przechowywania dużych ilości kiszonek, a żeby dobrze się przechowały w kuchennej szafce, to jednak warto je zagotować. Tylko trzeba sobie zdawać sprawę, że wtedy nie są już żywym pokarmem.
      Jeśli jednak masz warunki do przechowywania kiszonek w chłodzie – gorąco zachęcam do zaprzestania pasteryzacji. Nic nie powinno się zepsuć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *