Fasolka szparagowa na zimę – bez octu

Tegoroczny urodzaj warzyw zmusił mnie do poszukiwania nowych rozwiązań i tak w słojach znalazła się fasolka szparagowa na zimę. Nie kiszona, nie marynowana, bo bez octu, a nawet nie w sosie pomidorowym – choć kilkanaście słoików fasolki w pomidorach trafiło do spiżarni – podobnie jak każdego roku. Tak się bowiem złożyło, że owoców tego lata prawie nie ma w ogrodzie, za to pięknie obrodziły ogórki, cukinia i fasolka szparagowa. Pomidory mają się nieco gorzej – nie podoba im się wilgotna pogoda i codzienne burze. Nie jest jednak aż tak źle, bym musiała kupować pomidory. O nie! Codziennie objadamy się sałatkami z pomidorów, a sporo owoców trafia także do słoików. Tyle, że nie są tak piękne, jak każdego lata, ale smakują na szczęście tak samo dobrze jak zawsze.fasolka szparagowa na zimę

Fasolka szparagowa na zimę – bez octu

Pamiętam jak przez mgłę, że taką fasolkę wekowała przed laty moja mama, a potem w środku zimy podgrzewała ją w garnku wraz z zalewą i podawała do obiadu polaną masełkiem z tartą bułką. Mniam. Od zawsze najbardziej lubiłam zjadać fasolkę szparagową z bułką tartą – taki ulubiony smak dzieciństwa. Gdy byłam dzieckiem, nie zastanawiałam się, skąd na talerzu fasolka w środku zimy. Mama podawała nam różne cuda ze słoików, na przykład niezapomnianą zupę jagodową. Więc fasolka czy szparagi zimą nie były dla nas czymś niezwykłym. Pamiętam tylko jak przez mgłę, że mama pasteryzowała warzywa z słojach przez dwa kolejne dni.fasolka szparagowa na zimę

Potem na wiele lat zapomniałam o takim sposobie konserwowania fasolki. Owszem, widywałam ją w sklepach, ale produkty ze sklepowych półek rzadko krzyczą do nas “zjedz mnie”! Jeśli już, to raczej sięgałam po fasolkę mrożoną. I sama czasem zamrażałam zblanszowaną fasolkę, bo to wydawało się proste i oczywiste. Niestety – którejś wiosny duża zamrażarka odmówiła współpracy. Wtedy to pierwszy raz w życiu robiłam wczesną wiosną dżem truskawkowy, kompoty z jagód i mnóstwo potraw z grzybów do spożycia na szybko. Zrobiłam też trochę nalewek. Usmażyłam powidła. I dwa razy dziennie piliśmy jakiś koktajl z wykorzystaniem rozmrażających się stopniowo owoców. Dobrociami z zamrażarki podzieliłam się z sąsiadami – oni również mogli przeżyć niecodzienne przygody z owocami i warzywami normalnie niedostępnymi wczesną wiosną…fasolka szparagowa na zimę

Dlaczego nie mrożę fasolki szparagowej

Nigdy już nie dorobiliśmy się nowej zamrażarki, zawsze były inne, ważniejsze wydatki. Musi wystarczyć kilka szuflad pod chłodziarką. Na ogół wystarcza, ale to oznacza, że muszę większość skarbów lata zamykać w słoikach. Dotąd konserwowałam fasolkę w pomidorach, a w tym roku postanowiłam wypróbować także inny sposób konserwacji.

Tu znajdziesz przepis na doskonałą fasolkę w pomidorach:

Fasolka szparagowa w pomidorach i słówko o pasteryzacji


fasolka szparagowa na zimę

Mój wybór padł na fasolkę, która przypomniała mi dzieciństwo. To właśnie fasolka szparagowa na zimę bez octu. Jest delikatnie podgotowana i zanurzona w lekko słonej zalewie. A że – jak pewnie wiesz – nawet pasteryzowane warzywa w słonej zalewie mają czasem tendencję do kwaśnienia, trzeba tę zalewę od razu zakwasić. Najłatwiej jest zrobić po prostu marynatę na bazie octu, ale wówczas uzyska się kwaśny smak. Można ukisić fasolkę – ale takiej też nie podamy zimą na ciepło z tartą bułeczką. Nie o taki smak chodzi tym razem. Dziś trzeba uzyskać idealny balans pomiędzy smakiem słonym i leciutko kwaśnym, takim na granicy. Można zakwasić zalewę odrobiną octu, a ja użyłam kwasku cytrynowego.fasolka szparagowa na zimę

Fasolka szparagowa na zimę – skład

Przepis wyszukałam w sieci, po oryginał możesz sięgnąć tutaj. Oparłam się na tej recepturze, ale i tak na wszelki wypadek spróbowałam zalewę – czy jest taka jak trzeba – słona i kwaśna, ale nie za słona i nie za kwaśna. Gdy uznałam, że jest w porządku – wlałam ją do słoików i pasteryzowałam. Ale może lepiej opiszę wszystko po kolei 🙂

  • młoda fasolka szparagowa
  • lekko osolona woda do podgotowania fasolki

Ponadto zalewa, której ilość zależy od ilości użytej fasolki – podaję proporcję na 1 litr:

  • 1 litr wody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki kwasku cytrynowego

fasolka szparagowa na zimę

Fasolka szparagowa na zimę – przygotowanie

  1. Fasolkę umyj i obetnij końce.
  2. W dużym garnku zagotuj lekko osoloną wodę. Do wrzątku wrzuć fasolkę i ugotuj ją na pół-twardo, około 5-7 minut. Odcedź.
  3. W międzyczasie w innym garnku przygotuj zalewę – zagotuj wodę z solą i kwaskiem cytrynowym.
  4. Fasolkę układaj w słoikach niezbyt ciasno. Możesz układać “na stojąco”, umieszczając strąki w słoiku pionowo, możesz wrzucić dowolnie i luźno, “jak leci”. Możesz także pokroić strąki na krótsze kawałki – jak wolisz.
  5. Fasolę w słoikach zalej gorącą zalewą, zakręć dokładnie i pasteryzuj przez około 40 minut w kąpieli wodnej (to czas pasteryzacji odpowiedni dla słoików o pojemności około 0,9 litra, jak moje).

Dzięki obecności kwasku cytrynowego w zalewie – nie trzeba powtarzać pasteryzacji następnego dnia. Zimą wystarczy otworzyć słoik i zjadać fasolkę niemal tak smaczną, jak w środku lata. Smacznego!fasolka szparagowa na zimę

Przepis dołącza do akcji:
Róbmy przetwory - edycja 3

Róbmy przetwory! Edycja 3.

9 thoughts on “Fasolka szparagowa na zimę – bez octu

  1. Witaj Hajduczku! Mozesz podsunac jakis pomysl na przetwory z zielonej fasolki? Sasiad zarzucil nas kilogramami fasolki ze swojego ogrodu i jeszcze obiecal dalszy ciag!Robie codziennie fasolkowe zupy, gulasze, itd, ale nie nadazamy z jedzeniem. Jak moge je zakonserwowac na pozniej? Sa to juz bardzo duze straki , nie zmieszcza sie w litrowym sloiku, no chyba zeby je pokroic. Pomozesz? Dziekuje stokrotnie i pozdrawiam cieplutko

    1. Chyba najlepszym pomysłem będzie przekrojenie ich na pół – wówczas na pewno się zmieszczą w słoiku. Część strąków możesz pokroić na kawałki – takie jak na zupę – i zakonserwować tym samym sposobem. No i jest jeszcze fasolka w pomidorach. Jeśli masz dostęp do dobrych pomidorów, to również warto ją sobie zrobić. Trochę możesz zakisić, najlepiej po zblanszowaniu (surowa też się ukisi, ale będzie dość twarda).

      No i tu już rozłożę ręce bezradnie, bo nie mam więcej pomysłów 🙂

  2. Witam,

    Mieszkam w Anglii i kwasek cytrynowy niestety nie jest dostepny w osiedlowym sklepiku . Czy moge uzyc cytryny jako zamiennika?

    1. Oczywiście, że tak. Dokładnej proporcji wprawdzie nie podam, ale “na smak” da się zastosować cytrynę. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *