Kiszona brukselka na jesień i zimę

Wiesz już na pewno, że fermentuję różności, więc w słoju musiała się także znaleźć kiszona brukselka. Choć nie, źle to ujęłam. Do słoja wskoczyła jeszcze przed ukiszeniem, surowa, pomyślałam bowiem, że skoro nastał sezon na brukselkę, to trzeba spróbować ją zakisić. Przecież brukselka to również kapusta, a warzywa kapustne kiszą się wyjątkowo łatwo i bezproblemowo. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Kupiłam kilogram brukselki, umyłam, oczyściłam z uszkodzonych listków i wpakowałam do dużego słoja.

kiszona brukselka

Ponieważ nie wiedziałam, czego się po brukselce spodziewać, niektóre główki pozostawiłam w całości, niektóre przekroiłam na pół, a z kilku bardzo luźno związanych zdjęłam większość liści i luzem umieściłam je w słoju. J. trochę protestował, gdy dowiedział się, co robię. Uważał, że to nie będzie smaczna kiszonka, że brukselka jest gorzka i to nie może się udać. Nie macie pojęcia, jak bardzo się mylił! Przyznał to sam, gdy po tygodniu wydobyłam trochę małych kapustek do degustacji. To prawdziwie jesienna kiszonka!

jesień

Kiszona brukselka

Nie potrafiłam sobie wcześniej wyobrazić, jak zachowa się brukselka w kiszeniu. A zachowała się bardzo porządnie! Kiszona brukselka jest bardzo smaczna, zupełnie nie gorzka, lekko tylko kwaśna, bo próbowaliśmy już po tygodniu. Z czasem pewnie zrobi się kwaśniejsza, choć wyniosłam ją teraz do zimnej spiżarni, więc fermentacja znacznie się spowolni. A małe kapustki są tak apetyczne, że pewnie długo ta kiszonka nie postoi. Smak można porównać do innych kiszonych kapustnych, tylko konsystencja jest inna.

kiszona brukselka Otóż brukselka prawie nie zmiękła w solance, jest chrupiąca, a nawet twarda. I to niezależnie od tego, czy pozostawiłam ją w całości, czy przekroiłam na pół. Jedynie luźne liście mają delikatniejszą strukturę. Ciekawa jestem, czy z czasem główki trochę zmiękną. Ale nie zrozum mnie źle, nie uważam, że ta twardość jest mankamentem. Po prostu trzeba użyć zębów i już 😉 Sądziłam również, że połówki ukiszą się szybciej niż brukselka pozostawiona w całości, ale tu nie zauważyłam żadnych różnic.

kiszona brukselka

Kiszona brukselka – skład (do wypełnienia 2-litrowego słoja potrzebowałam około 1 kg brukselek):

  • oczyszczone brukselki, mogą być w całości, pokrojone w połówki lub ćwiartki
  • kawałek korzenia chrzanu, pokrojony w plasterki
  • 2 ząbki czosnku, obrane i pokrojone w plasterki
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • świeży koper – jego dodatek nie jest konieczny, ale łodygami ładnie udało się zablokować wypływające na powierzchnię brukselki
  • niejodowana sól kamienna
  • woda – tym razem może być z kranu, bo będziemy ją gotować

kiszona brukselka

Wykonanie kiszonki jest dokładnie takie samo, jak przygotowanie ogórków zalewanych gorąca solanką. Wszystkie składniki umieściłam w słoju. Zagotowałam 1 litr wody z 1 łyżką soli (około 25-30 g) i gorącą solanką zalałam brukselki w słoju. Wystarczył litr zalewy, ale to może być zmienne, bo zależy od wypełnienia słoja składnikami stałymi. Czasem potrzeba nieco więcej, czasem nieco mniej solanki, tu nie ma sztywnego przepisu. Niezmienna jest jednak ilość soli na 1 litr wody – zawsze łyżka (25-30 g).

kiszona brukselka

Uwagi dotyczące kiszenia

Trzeba pamiętać, że żaden składnik nie powinien wystawać ponad powierzchnię solanki, tutaj bardzo mi się przydały łodygi kopru, którymi zablokowałam wypływające główki. Jednak doświadczenie uczy, że nawet, jeśli coś będzie z wody wystawać, i tak dobrze się ukisi w pozbawionej tlenu atmosferze zamkniętego słoika. Porady dotyczące przyciskania kiszonki dotyczą więc raczej tych robionych w garnkach kamionkowych lub w odkrytych słojach, przykrytych tylko ściereczką. Warto również wiedzieć, że z pod pokrywki, pomimo szczelnego zamknięcia, może wypływać trochę solanki w czasie burzliwej fermentacji. Dlatego zawsze stawiam słoje z fermentami na tacy, tak na wszelki wypadek.

kiszona brukselka

Od teraz przez całą zimę kiszona brukselka wchodzi do naszego stałego repertuaru domowych fermentów. Jest łatwo dostępna zimą, gdyż to naturalny na nią sezon, a przy tym niekłopotliwa, bo wystarczy ją obrać i nie trzeba niczego szatkować czy kroić. Chrzan można użyć suszony (zawsze mam trochę korzenia chrzanu pokrojonego w plasterki i wysuszonego, to bardzo praktyczne), a zresztą i bez niego pewnie kiszonka się uda. Może i Ty spróbujesz zakisić brukselkę?kiszona brukselka

Jesienne kiszonki: kalafior z dodatkiem kurkumy, brukselka oraz marchewka.

Mam nadzieję, że dzięki obecności w kiszonce chrzanu, czosnku, kopru i ziela angielskiego uda się tę pyszną i nietuzinkową brukselkę dodać do akcji Badylarki:
Danie pachnące ziołami 3

Danie pachnące ziołami 3

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *