Pieczona herbata - ten jesienno-zimowy przysmak pojawił się w naszym domu dobrych kilkanaście lat temu. To wtedy podekscytowana klientka przybiegła do mojej księgarni i podała przepis, a raczej sposób przygotowania. Nawet nie kupowała wtedy żadnych książek dla dzieci, mimo, że działo się to we wrześniu. Nie, ale znałyśmy się już od dawna, bo była moją stałą klientką, kupującą co roku podręczniki i pomoce naukowe.
Dobrze wspominam ten czas, choć była to praca niełatwa, stresująca i bardzo angażująca. Księgarnię prowadziłam przez 14 lat, aż do 2017 roku, bo od zawsze kochałam książki. I przez te lata bardzo związałam się z moimi klientami, a szczególnie z rodzicami, którzy kupowali podręczniki dla swoich pociech. Mam dobrą pamięć, więc nieraz się zdarzało, że lepiej od nich wiedziałam, co kupili w poprzednim roku i nie muszą kupować po raz kolejny. Mam wrażenie, że to było doceniane. I może dlatego tak chętnie klientki dzieliły się ze mną różnościami, czyli opowieściami o życiu, o podróżach, o kłopotach i o najnowszych przepisach kulinarnych. I tą właśnie drogą trafił do mnie przepis na tę wyjątkową pieczoną herbatę.
Moja pierwsza pieczona herbata
To była końcówka września, więc do mojej pierwszej pieczonej herbaty trafiły głównie nasze jesienne owoce z ogrodu plus obowiązkowe cytrusy, czyli pomarańcze i cytryny. I była naprawdę przepyszną opcją napoju do picia w późnojesienne i zimowe wieczory, ale w tamtym czasie nic o niej nie wiedziałam - ani skąd pochodzi, ani jakie mogą być warianty. Ot, upiekłam owoce według wskazówek klientki, a później powtórzyłam jeszcze raz lub dwa w kolejnych latach. A później już nie, bo zajęły mnie inne tematy, inne przetwory, jak to w życiu. Ale niedawno przypomniała mi się tamta pieczona herbata i zaczęłam zgłębiać temat.
Teraz na szczęście mamy Internet. I okazało się, że pieczona herbata to nie był jakiś dziwny wynalazek, tylko pyszna rzecz od dawna znana i lubiana w Czechach. Pečený čaj doskonale rozgrzewa i pozwala cieszyć się smakiem aromatycznych owoców nawet w środku zimy, nawet w najbardziej mroźne wieczory. Ale chyba najbardziej cieszy późną jesienią oraz na przełomie jesieni i zimy, gdy dni są przygnębiająco krótkie i ciemne, więc potrzebujemy czegoś aromatycznego, korzennego, słodkiego i pocieszającego. Podobnie działa Pumpkin Spice Latte, syrop dyniowy do kawy i deserów, ale także wszelkie korzenne ciasteczka, ciasta i pierniki, które przygotowujemy wraz z początkiem adwentu. To jest niezwykle kojące - ciepłe, słodkie i korzenne. I naprawdę może poprawić nastrój w ten ponury czas. Poniżej - syrop dyniowy do kawy i deserów, podany z jogurtem i orzechami.
Pieczona herbata - skład
Uwaga, podaję orientacyjny skład herbaty w wersji jesiennej. Przygotowana latem pieczona herbata będzie zupełnie inna, bo wykorzystasz dostępne wtedy owoce - truskawki, porzeczki, czereśnie, wiśnie, jagody itp. I myślę, że ta letnia wersja o wiele lepiej będzie się nadawać do przygotowania chłodnych napojów na lato.
- śliwki
- gruszki
- jabłka
- jeżyny
- brzoskwinie
- figi
- pigwy lub pigwowce
- jesienne maliny
- 1-2 pomarańcze
- 1-2 cytryny
- cukier, najlepiej trzcinowy (na każdy kilogram owoców - 350-500 g cukru)
- dowolne przyprawy korzenne, czyli plasterki świeżego imbiru, gwiazdka lub dwie anyżu, ze dwie laski cynamonu, laska wanilii, kilka goździków i ziaren kardamonu
Owoców powinno być w sumie około 2 kg, więc dodasz do nich 700-1000 g cukru. Wiem, że to wydaje się dużo, ale począwszy od przepisu mojej klientki zawsze tak robiłam i to się dobrze sprawdzało. Można jednak spróbować zastąpić cukier erytrolem, jeśli ktoś nie może jeść cukru, bo pieczoną herbatę można pasteryzować, więc na pewno bezpiecznie się przechowa. Można też przygotować wersję bez słodzików, jednak trzeba pamiętać, że gotowy napój będzie dość kwaśny.
Optymalne proporcje składników
- 50% słodkiej i twardej bazy (1000 g), czyli jabłka i gruszki pokrojone w równe kostki o boku około 1–1,5 cm. Nadają one napojowi treściwość i gęstą bazę owocową. Tutaj pasuje również brzoskwinia i figa.
- 30% kolorowych i kwaśnych owoców (600 g), czyli śliwki bez pestek, maliny, jeżyny, pigwa lub pigwowiec. A także świeża lub mrożona żurawina, ciemne winogrona, borówki i aronia dla uzyskania głębokiego koloru, jeśli masz dostęp do tych owoców.
- 20% owoców cytrusowych i aromatycznych korzeni (400 g), czyli pomarańcza i cytryna najlepiej bio, pokrojone w cienkie ćwierćplasterki wraz ze skórką. Dla przyjemnego efektu rozgrzewającego dodaj 2-3 centymetry świeżego imbiru pokrojonego w cieniutkie plasterki lub posiekanego.
- Święta Trójca Jesiennych Przypraw. Podstawą korzennego smaku są 2-3 całe laski cynamonu cejlońskiego, 8-10 całych goździków i 2-3 gwiazdki anyżu. Całe kawałki przypraw uwalniają olejki eteryczne powoli i nie przypalają się, jak to się dzieje z przyprawami w proszku. Osoby lubiące eksperymentować mogą również dodać 3 zielone strąki kardamonu lub przekrojoną wzdłuż laskę wanilii.
Przygotowanie
- Dokładnie umyj wszystkie owoce. Jabłka i gruszki wydrąż (bez obierania ze skórki) i pokrój w kostkę wielkości około 1 centymetra. Podobnie przygotuj pigwę lub pigwowiec. Ze śliwek i brzoskwiń usuń pestki, a następnie pokrój je w kawałki podobnej wielkości.

- Cytrusy wraz ze skórką pokrój w cienkie plasterki, a następnie w ćwiartki. Imbir pokrój w cieniutkie plasterki lub posiekaj.

- Włącz piekarnik na temperaturę 180 stopni, niech się nagrzewa.

- Wszystkie owoce włóż do dużego, szerokiego naczynia żaroodpornego, ja używam płaskiego żeliwnego rondla.

- Posyp pokrojone owoce odważonym cukrem trzcinowym (użyłam trochę brązowego trzcinowego i trochę białego cukru, w sumie 700 g) i dodaj przyprawy korzenne. Dokładnie wszystko wymieszaj łyżką, aby cukier pokrył każdy kawałek owocu.
Pieczenie i przechowywanie
- Przykryj naczynie pokrywką lub grubą folią aluminiową, a następnie wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz w 180°C. Przez pierwsze 40 minut owoce będą się powoli dusić pod pokrywką, uwalniając sok i mięknąc, bez ryzyka wysuszenia lub przypalenia brzegów.

- Ostrożnie wyjmij naczynie żaroodporne z piekarnika i delikatnie wymieszaj zawartość. Zmniejsz temperaturę do 160°C . Piecz przez kolejne 10–15 minut, teraz już bez przykrycia. W tym czasie nadmiar wody odparuje, sok ładnie zgęstnieje, a cukier utworzy pyszny syrop.

- Gorące pieczone owoce przekładaj do wyparzonych słoików i natychmiast zakręcaj. Odwróć napełnione i zakręcone słoiki do góry dnem i pozostaw na co najmniej 20 minut na drewnianej desce lub ręczniku. Jeśli owoce były pieczone z erytrolem lub bez słodzików, to lepiej będzie pasteryzować słoiki przez około 15 minut w kąpieli wodnej lub innym sposobem, który znasz i lubisz.

- Po wystudzeniu przenieś słoiki do spiżarni lub kredensu. Prawidłowo zapasteryzowane dobrze się przechowają nawet dłużej niż rok.
Wersja dla dorosłych (nigdy jej nie robiłam, ale można spróbować)
Aby Twoja pieczona herbata zyskała dodatkową moc i aromat, idealny na chłodne wieczory, dodaj na sam koniec 100–150 ml dobrej jakości brandy lub ciemnego rumu do naczynia z owocami i wymieszaj. I od razu przekładaj do słoików.
Pieczona herbata - jak ją podawać?
Po otwarciu przechowuj słoik w lodówce i spożyj w ciągu 3-4 tygodni, zawsze nabierając zawartość czystą łyżeczką. Jak delektować się pieczoną herbatą w pełnej krasie? Standardowa dawka to 2 do 3 czubatych łyżeczek mieszanki do kubka o pojemności około 250 ml. Zalej mieszankę gorącą wodą (około 90°C), a następnie zamieszaj i odstaw na minutę, aby wszystkie smaki się połączyły. Nie zapomnij podać łyżeczki do każdej filiżanki, ponieważ jedzenie miękkich, karmelizowanych owoców z dna kubka to najlepsza część tego rytuału dla smakoszy.
Są też inne, mniej standardowe sposoby podania.
- Pieczona herbata smakuje wyśmienicie nawet na zimno. Wsyp dwie łyżeczki na dno wysokiej szklanki z lodem, zalej wodą gazowaną i masz oryginalną, domową lemoniadę, świetną na imprezę w karnawale.
- Podgrzej dwie łyżki mieszanki owoców z syropem i polej nią poranną owsiankę, świeże naleśniki lub jogurt grecki.
- Wymieszaj gorący cydr, dwie łyżki pieczonej herbaty i kroplę wysokiej jakości brandy, aby uzyskać idealnie rozgrzewający świąteczny napój.
Na koniec dodam jeszcze, że ładnie zapakowany i opisany słoik z mieszanką na pieczoną herbatę będzie pięknym prezentem dla każdej bliskiej osoby.
Smacznego!
Lemoniada z pieczonej herbaty:























