Sosna – zimowe zbiory

Z końcem grudnia i początkiem stycznia w koszykach zielarzy zaczyna pojawiać się sosna. A ściślej mówiąc – zielone igliwie, młode gałązki i pączki sosny, w tej zimnej porze roku bogate źródło witaminy C i cudownie pachnących olejków. W sam raz do inhalacji, ale nie tylko! Jednym z pierwszych wpisów na blogu były właśnie pełne zdrowia i leśnego aromatu igły sosny. Wtedy zaparzyłam z nich przepyszną, zdrowotną  herbatkę, wzbogaconą skórką ekologicznej cytryny i pomarańczy. Zimą często parzę taką herbatkę, która nie tylko jest smaczna, ale niekiedy nawet udaje jej się udrożnić zatoki i zatkany nos. Igliwie sosnowe jest wspaniałym materiałem do eksperymentów – zazwyczaj łatwo dostępne, więc można puścić wodze fantazji. Co można zdobić z igieł sosny – oprócz smacznej herbaty? Wiele różności, zapraszam zatem do lektury.sosna Continue reading

Grzyby w pomidorach

Grzyby w pomidorach to łatwiejsza i tańsza alternatywa dla grzybów z papryką, na które przepis podawałam już wcześniej. Bo grzybki z papryką i pomidorami, czyli grzyby po cygańsku to wersja bogatsza, luksusowa. Pyszna, ale nie zawsze mamy dostęp do świeżej papryki. Po naszym ostatnim grzybobraniu przygotowałam się niby należycie – kupiłam cztery piękne, duże czerwone papryki. Ale w czasie czyszczenia grzybów okazało się, że takich połamanych, pokruszonych i mokrych po deszczu okazów mam tak dużo, że będę musiała przygotować podwójną porcję cygańskich grzybków. Zamiast więc zmniejszać ilość strąków papryki w całej ilości przetwarzanych grzybów, jedną porcję postanowiłam przygotować bez niej. I wiesz co? To też jest pyszne, choć smakuje nieco inaczej.grzyby w pomidorach Continue reading

Marynowane opieńki

W tym roku po raz pierwszy przygotowałam marynowane opieńki. Takie najprostsze, nie bardzo kwaśne – polecam Ci gorąco! Bo marynowanie grzybów, w tym także opieniek, nie jest trudną sztuką. Tak naprawdę najtrudniej jest zebrać dobre, zdrowe grzyby. Ja nauczyłam się rozpoznawać opieńki dopiero przed rokiem, tylko zabrakło mi czasu na ich zebranie i przetworzenie. Ale to nic, jak powiadają – co się odwlecze, to nie uciecze. Więc i moje marynowane opieńki wcale nie uciekły.marynowane opieńki Continue reading

Trwała kiszonka

Na moim ganku ujawniła się niezwykle trwała kiszonka. Naprawdę, kiszonki są niesamowite. Poza faktem, że często bywają wyjątkowo smaczne, to są też nieprawdopodobnie trwałe. Niekiedy się zdarza, że kiszonka zmięknie z czasem, ale to sama natura niektórych owoców i warzyw to sprawia. Takie na przykład pomidory, cukinia, dynia, papryka – z czasem nieuchronnie miękną, co wcale nie eliminuje ich poza widnokrąg spożycia. Może wydają się nieco mniej apetyczne, ale rozciapane kiszonki zazwyczaj wciąż są smaczne. Można z nich ugotować zupę, podkręcić sos, przerobić na dodatek do pasty na chleb. Albo zmieszać je z gorczycą, pozostawić do nasiąknięcia ziaren i zmienić w musztardę smakową. Można wiele, wiele zastosowań znaleźć dla miękkiej, pozornie niejadalnej i nieapetycznej kiszonki – oczywiście pod warunkiem, że jest miękka, lecz nadal aromatyczna, a nie “pachnąca” szambem.trwała kiszonka Continue reading

Mirabelki – skarby na zimę

Podczas zrywania czeremchy na rozmaite zdrowotne przetwory trafiliśmy też na drzewko dzikiej śliwki – mirabelki, oblepione wprost owocami. Mirabelki były malutkie, ale bardzo aromatyczne. Nazrywaliśmy ich prawie pełną miskę, co wymagało sporej dozy cierpliwości. Krzewy mirabelki mają ciernie, trzeba więc uważać podczas zrywania. Przed wielu laty mirabelkowy cierń przebił mojemu mężowi bębenek w uchu – na szczęście dziurka była maleńka, bo cierń ostry – i dość szybko otworek się zasklepił. Wszystko dobrze się skończyło, ale J. najadł się sporo strachu! Tym razem zrywanie mirabelek obyło się bez obrażeń.mirabelki Continue reading