Fasolka z bułką tartą, czyli fasolka po polsku

fasolka z bułką tartą

To już może ostatnia w tym sezonie fasolka z bułką tartą, bo nie wiem, czy kolejne pokolenie wyrośnie na krzaczkach. Na razie jest! Ten sposób podania nazywa się "po polsku", czyli "à la polonaise". Jest to chyba najbardziej znany i popularny sposób podania fasolki szparagowej, przynajmniej w Polsce. Ale jeśli mam na blogu wpisy o fasolce po francusku, gruzińsku, bałkańsku, po grecku, a nawet w tajskiej i w prowansalskiej zupie, to na pewno wypada też opisać fasolkę po polsku. Kontynuuj czytanie →

Zupa pomidorowo-kokosowa

zupa pomidorowo-kokosowa

Przecieram teraz mocno dojrzałe pomidory na domową passatę, więc przy okazji powstała zupa pomidorowo-kokosowa. Dlaczego akurat taka zupa? Bo każdy zna i umie ugotować zwyczajną pomidorówkę, więc wpis o niej nie byłby dla nikogo atrakcyjny. Tym razem postawiłam na połączenie smaku pomidorów z kokosem i azjatyckimi przyprawami. Dorzuciłam też fasolkę szparagową jako dodatek białkowy, bo wciąż zbieramy fasolkę w ogrodzie, ale nie jest to dodatek konieczny, więc możesz pominąć. Zupę podałam z ryżem, choć u nas pomidorówka z ryżem nieczęsto gości, no ale jak ma być "po azjatycku", to musi być z ryżem, prawda? Kontynuuj czytanie →

Pomidory odmian żółtych

pomidory odmian żółtych, pomarańczowych i czerwonych - sałatka caprese

Zostały mi jeszcze do opisania pomidory odmian żółtych i pomarańczowych, które uprawiamy w tym roku. Rosną w otwartym tunelu foliowym, czyli takim, który ma tylko "dach", nie ma za to ścian szczytowych. A to oznacza, że nie pada na nie deszcz, jest jednak stały i swobodny przepływ powietrza. Zapewne dzięki tym warunkom zbieramy jeszcze całkiem ładne i zdrowe pomidory odmian żółtych, czerwonych i zielonych, choć to już naprawdę blisko końca sezonu pomidorowego. Kontynuuj czytanie →

Śliwki z halloumi pieczone w airfryerze

śliwki z halloumi

Śliwki z halloumi pieczone w airfryerze powstały jako konsekwencja sporej ilości śliwek, które mam teraz do dyspozycji. Więc wymyślam: a to powidła (bez mieszania, wiadomo!), a to czekośliwka, a to śliwki marynowane, a to chutney. No i zupa ze śliwek, i knedle oczywiście! A ponieważ bardzo nam smakował zestaw pieczone morele + feta, to wymyśliłam pieczone śliwki z halloumi. Czyli coś podobnego, bo owoce i ser, a równocześnie coś innego. Cóż, okazało się to bardzo smacznym daniem, więc polecam gorąco! Kontynuuj czytanie →