Sodowe mydło lniane

Postanowiłam podzielić się z Tobą moją sprawdzoną recepturą na sodowe mydło lniane. To jest skromne, beżowe, nie zapachnione żadnym aromatem, hypoalergiczne i wspaniale odżywcze mydełko. Nie może pochwalić się wyglądem ani pięknym zapachem, ale w zamian oferuje naprawdę wyjątkowe walory pielęgnujące. Jeśli umyjesz dłonie, twarz lub ciało tym niepozornym mydłem o zapachu oleju lnianego, możesz zapomnieć o intensywnym odżywianiu skóry rozmaitymi balsamami czy tłustymi kremami. Twarz wystarczy przetrzeć lub spryskać jakimś fajnym tonikiem (na przykład takim lub takim) i potraktować lekkim kremem nawilżającym. Przepis na taki krem podam wkrótce.sodowe mydło lniane Continue reading

Krupnik, bo przecież mamy jesień

Dziś na obiad krupnik – zupa, którą ja uwielbiam, J. nie za bardzo. Ale jesienią rozgrzewające zupy stają się cenne i smakują najlepiej. Nie wiem, jak u Ciebie – czy jada się dwu lub nawet trzydaniowy obiad? U nas zwycięża oszczędność czasu. Jeśli na obiad jest zupa, to zwykle bardzo sycąca i dużo. Czasem to bywa nawet rosół z makaronem – duży talerz zaspokaja moje obiadowe potrzeby, J. bierze zwykle dokładkę. Ale zupa w zupełności nam wystarcza, by się najeść. Skoro wystarcza rosół z makaronem czy barszcz z uszkami – zupy smakowite, lecz wodniste – cóż złego można powiedzieć o gęstym, zawiesistym krupniku? Chyba nic, za to – wiele dobrego. Jest pełen warzyw i zdrowej kaszy, a przy tym smakuje wybornie.

krupnik Continue reading

Kokosowa owsianka z malinami

Jesień przyszła niepostrzeżenie, a wraz z nią czas ciepłych śniadań – dziś jest to cudowna kokosowa owsianka, najsmaczniejsza z czekoladą i malinami. Maliny mogą być świeże lub mrożone, czekolada – dowolna, ale gorzka czekolada jest najzdrowsza (i najsmaczniejsza). Oprócz tego płatki owsiane zwykłe albo górskie, wiórki kokosowe, płatki migdałowe i kokosowe mleko domowej roboty lub z puszki – czy to nie wspaniały zestaw smaków?. I to już wystarczy, by pyszne, aromatyczne i sycące śniadanie było gotowe. Jak je przyrządzić? Bardzo prosto, o czym piszę dalej.kokosowa owsianka Continue reading

Knedle ze śliwkami

Moja mama robi najlepsze na świecie knedle ze śliwkami. No dobrze, robiła, gdy była ociupinkę młodsza, miała jeszcze męża, nieco więcej sił i lepszy apetyt. Teraz już wszystkiego zabrakło. Nie ma dla kogo gotować, bo dla samej siebie jej się nie chce, a poza tym na nic nie ma ochoty, nic jej nie smakuje. Często zaskakuje mnie swoją niechęcią do różnych wcześniej lubianych smaków. Gdy mówię, że będę robić buraczki na zimę i czy też chce parę słoików – patrzy na mnie dziwnie i kręci nosem. Gdy zawożę słoiczek czekośliwki czy powideł – obdarowuje nimi moją siostrę. Nie, żebym miała żałować przetworów mojej jedynej i ukochanej siostrze, ale ona ma dwie ręce, talent i jeszcze sporo sił, by sobie zrobić pyszne przetwory. Słoiki zawożę mamie, bo chcę, by zjadła coś dobrego i zdrowego, a nie wiecznie syrop o smaku malinowym z owadziego dyskontu.knedle ze śliwkami Continue reading

Tempeh curry

Gdy od znajomego dostałam do testowania świeży, surowy tempeh, kilka dni spędziłam na poszukiwaniu atrakcyjnego, a przy tym nieskomplikowanego sposobu na jego przygotowanie. Ostatecznie wybrałam przepis z bloga Zielenina –  dlatego, że wymagał minimum składników i wszystkie miałam w domu. W sumie z podanej przez Magdę receptury najtrudniejszy do zdobycia jest świeży tempeh, a ten już miałam na stanie. Być może następnym razem przygotuję go sama, kto wie? Dzisiejsza potrawa jest fajnym pomysłem na domową imprezę. Zwłaszcza, jeśli chcesz zaskoczyć gości nieznanym im produktem i smakiem. Curry wyszło pysznie, polecam!tempeh curry Continue reading