Nowa lemoniada miodowa

Bardzo smakował nam przygotowany niedawno kwas miodowy, postanowiłam więc iść za ciosem i tak powstała nowa lemoniada miodowa. Robiąc ją, skorzystałam z wszelkich komentarzy i sugestii, które towarzyszyły kwasowi miodowemu. Nie tu, na blogu, ale na Facebooku rozgorzała wielka dyskusja! Przede wszystkim użyłam surowego miodu, by nie tracić jego prozdrowotnych właściwości. A po drugie – zastosowałam część gotowego, musującego kwasu miodowego do zaszczepienia nowej porcji napoju, już bez użycia świeżych bądź suszonych drożdży. Mnie posmak drożdży w gotowym napoju nie przeszkadzał wcale (był niemal niewyczuwalny), ale niektórzy Czytelnicy przechowują w zakamarkach pamięci babciny kwas trącący mocno drożdżami. Postanowiłam więc sprawdzić, czy do zaszczepienia świeżego napoju wystarczy dodatek mocno nagazowanego kwasu miodowego, intensywnie musującego.nowa lemoniada miodowa Continue reading

Piwo imbirowe

Aby przygotować domowe piwo imbirowe, napój znany z amerykańskich filmów oraz literatury – potrzebny jest starter, tzw. ginger bug. Pierwszy raz z tym fermentem zetknęłam się na Festiwalu octu i fermentacji. Niestety, nie było mi dane spróbować gotowego napoju przygotowanego przez Patrycję ani wysłuchać wykładu na jego temat, ale uczestnicy warsztatów z piwa imbirowego bardzo, bardzo je chwalili. Na kolejnym Zlocie Zielarskim dostałam od Patrycji słoiczek startera, a wkrótce Pati zaopatrzyła mnie również w komplet informacji. Dziś robię jednak piwo imbirowe według receptury znalezionej w książce*. Zapraszam na domowe piwo imbirowe!piwo imbirowe Continue reading

Kwas miodowy

Ostatnio robiłam kwas truskawkowy, a że u Hajduczka trwa kolejne miodobranie – przyszedł czas na kwas miodowy. Już kiedyś przygotowałam podobną lemoniadę, ale całkowicie “na oko” – pisałam o niej tutaj. Tym razem skorzystałam z przepisu zamieszczonego na portalu 02.pl. Dziś wszystko jest odpowiednio zmierzone i zważone – po to, by każdy z Czytelników (i oczywiście Czytelniczek – ach, ta poprawność polityczna!) mógł zrobić sobie podobny napój. Rzecz jasna kwas miodowy wcale nie jest kwaśny, podobnie jak kwas truskawkowy – jest po prostu pyszną i zdrową lemoniadą. Różnica jest taka, że truskawki miały na sobie wystarczająco dużo dzikich drożdży, by mogła zajść spontaniczna fermentacja, a miód trzeba wesprzeć dodatkiem drożdży. Takich zwykłych drożdży piekarskich, nie trzeba robić żadnych specjalnych zakupów.kwas miodowy Continue reading

Kwas truskawkowy, czyli pyszna lemoniada

Pomysł na kwas truskawkowy znalazłam w genialnej książce Sandora Ellix Katza zatytułowanej “Dzika fermentacja“. Nie cierpię pisać recenzji, bo w ogóle nienawidzę oceniania – niech każdy sam wybierze, co mu pasuje. Ale tę książkę z czystym sercem mogę polecić miłośnikom fermentowania wszystkiego. “Sztuka fermentacji” tego samego autora to swoista biblia, poruszająca głównie zagadnienia teoretyczne. Tymczasem “Dzika fermentacja” to kopalnia praktycznych wskazówek, wręcz gotowych przepisów. I właśnie z jednego z nich skorzystałam, przygotowując własny kwas truskawkowy.kwas truskawkowy Continue reading

Smoothie z buraka i ananasa

Wspomniany niedawno koktajl wcale nie musi być zielony – mamy też smaczną  różową alternatywę pod postacią smoothie z buraka i ananasa. Pyszne, pyszne smoothie, zrób i spróbuj koniecznie! I to niezależnie od tego, czy znasz język angielski, czy nie 🙂 Warto je wypróbować i polubić ze względu na wartości odżywcze buraków. Wykorzystujemy ugotowanego lub upieczonego najlepiej “w mundurku” buraka, z dodatkiem świeżego ananasa, banana i imbiru. Pycha!smoothie z buraka i ananasa Continue reading