Kwas imbirowo-kurkumowy

Pomysł na kwas imbirowo-kurkumowy podpatrzyłam kiedyś u Pozytywnie Zakiszonych (tutaj ich znajdziesz), ale zrobiłam po swojemu. Podobieństwa są oczywiste, bo przecież kwas to od dawna znany napój probiotyczny, ferment powstający naturalnie, niemal spontanicznie. Czasem trzeba dodać jakiegoś startera, ale mamy ich w domu dostatek i zawsze jakieś "żyjątko" się znajdzie. To może być kefir wodny, niepasteryzowana serwatka, a nawet sok z kiszonej kapusty, woda od ogórków, pomidorów czy kalarepki lub innej żywej kiszonki. Tym razem użyłam startera do piwa imbirowego, który nazywa się ginger bug. Łatwo można go przygotować w domu, pisałam o nim tutaj, zapraszam do lektury.

kwas imbirowo-kurkumowy

O rozmaitych domowych kwasach wspominałam wiele razy. Kilka moich sprawdzonych pomysłów na domowe lemoniady typu kwas znajdziesz na końcu wpisu. Kwas imbirowo-kurkumowy należy do tej samej kategorii napojów. Sandor Ellix Katz w książce "Sztuka fermentacji" używa określenia fermentowane kwaśne napoje tonizujące i opisuje kilkanaście wariantów. Wszystkie one wzbogacają naszą florę bakteryjną (więcej dowiesz się tutaj oraz tutaj) i budują naturalną odporność. Dlatego warto je pić przez cały rok, od jesieni do wiosny jako uodparniające na infekcje probiotyki, a latem - dodatkowo jako fenomenalne napoje chłodzące. Musujące, lekko słodkie i lekko kwaśne, bardzo smaczne i przyjemne do picia, doskonale gaszą pragnienie. Dzisiejszy kwas imbirowo-kurkumowy jest nieco ostry od imbiru, a kurkuma dodaje mu nutę lekkiej goryczki. Ma właściwości rozgrzewające, więc bez obaw można popijać go zimą.

kwas imbirowo-kurkumowy

Miód, imbir, kurkuma i kardamon, czyli słów kilka o składnikach

Miód omówiłam na blogu już tyle razy, że na pewno wszystko o nim wiesz 🙂 O właściwościach imbiru i kurkumy pisałam więcej tutaj (klik), a o imbirze dodatkowo tutaj (klik) i na pewno nie warto wszystkiego powtarzać. W tym drugim wpisie wspomniałam też o kardamonie, ale bardzo krótko i pobieżnie. Dziś postanowiłam rozwinąć nieco temat. Informacje pochodzą z portalu doktora Henryka Różańskiego (a dokładnie - stąd), a poniższy tekst jest cytatem.

imbir, kurkuma i kardamon

Kardamon pochodzi z Indii (Wybrzeże Malabarskie, dlatego kardamon malabarski). Jest rośliną leczniczą i przyprawową stosowaną w starożytności w Indii, Grecji i Rzymie. Jest to roślina wieloletnia, dorastająca do 4 m wys., wykształcająca rozległe i silne, zgrubiałe kłącza, należąca do rodziny Zingiberaceae, czyli imbirowatych. Owoc ma postać trójkomorowej torebki. Nasiona ułożone w komorach rzędowo, po 4-8, 2-4 mm, z aromatyczną osnówką, czerwonobrunatne, o silnym aromacie i smaku przy rozgnieceniu (korzenno-palące). Kardamon należy do przypraw korzennych, dlatego jest dodawany do wyrobów cukierniczych (czekolady, pierniki, herbatniki), marynat, drobiu, salami, jako przyprawa do herbaty i kawy, likierów. Zmielone owoce kardamonu szybko tracą właściwości lecznicze, dlatego należy je rozdrabniać tuż przed użyciem.

kardamon

W XIX wieku oficjalna dawka lecznicza zmielonych nasion kardamonu wynosiła 300-600 mg 2-3 razy dziennie jako środek poprawiający trawienie. Nalewka, wyciąg wodny, olejek kardamonowy niewątpliwie pobudzają wydzielanie soków trawiennych, rozkurczają mięśnie gładkie, wzmagają wydzielanie mleka, wpływają żółciopędnie, wiatropędnie, moczopędnie, napotnie i antyseptycznie. Wyciągi z kardamonu poprawiają krążenie krwi, wzmagają akcję serca, usprawniają krążenie mózgowe i mają właściwości przeciwbólowe. Kardamon stosowany jest w leczeniu astmy, bólu głowy, zaburzeń trawienia, nieżytu układu oddechowego i kaszlu. Napar kardamonowy na mleku i z miodem polecam w leczeniu przeziębienia i grypy. Napój ten doskonale wzmacnia fizycznie i psychicznie, dlatego warto go wypróbować przy wyczerpaniu i osłabieniu w przebiegu chorób zakaźnych oraz po większym wysiłku (źródło).

imbir, kurkuma, kardamon

Kwas imbirowo-kurkumowy - skład na słoik 4-litrowy

  • kawałek świeżego imbiru (około 150-200 g)
  • 10-12 świeżych kłączy kurkumy
  • kilkanaście owoców kardamonu
  • 16 łyżek miodu (użyłam miodu z naszej pasieki - klik)
  • niecałe 4 litry wody z filtra lub przegotowanej i ostudzonej
  • około szklanki (240 ml) startera (tym razem użyłam ginger bug)

ginger bug

Przygotowanie napoju

  1. Kłącza imbiru i kurkumy wyszoruj pod bieżącą wodą, ale nie musisz ich obierać ze skórki. Wystarczy pokroić je w cienkie plasterki i umieścić w słoju. Pamiętaj, aby kurkumę kroić w rękawiczkach, bo bardzo barwi skórę i paznokcie na żółto, a nie chcesz przecież wyglądać jak nałogowy palacz 😉 Najlepiej by było, gdyby kłącza pochodziły z upraw bio. Podobno całkiem nieźle udają się w skrzynkach balkonowych i przydomowych ogródkach, warto próbować samodzielnej uprawy.imbir, kurkuma i kardamon
  2. Owoce kardamonu wystarczy lekko rozgnieść, np. w moździerzu. I też wrzucić do słoja.miód
  3. Miód rozpuść w 2 litrach chłodnej wody. Płynny miód rozpuści się szybciej, skrystalizowany będzie potrzebował więcej czasu. Warto zamieszać łyżką co kilka chwil.starter
  4. Wodę z rozpuszczonym miodem wlej do słoja, dodaj starter, a następnie dopełnij słoik chłodną wodą.

kwas imbirowo-kurkumowy

kwas imbirowo-kurkumowy

Kwas imbirowo-kurkumowy - fermentacja

  1. Zakręć słój i pozostaw w temperaturze pokojowej na około tydzień. W tym czasie napój powinien sfermentować, ale wiadomo, że jak ktoś ma w domu bardzo ciepło, to fermentacja przebiegnie szybciej (powiedzmy 5-6 dni). Za to w chłodnym mieszkaniu proces może potrwać dłużej. Trzeba próbować, nie ma rady!
    kwas imbirowo-kurkumowy
    Fermentuje, widać pęcherzyki gazu!

    imbir, kurkuma, kardamon

  2. Gdy uznasz, że kwas imbirowo-kurkumowy smakuje idealnie, przecedź napój przez sito. Rozlej do butelek i przechowuj w lodówce.

kwas imbirowo-kurkumowy

W celu budowania odporności postaraj się pić jedną szklankę kwasu dziennie, najlepiej pół godziny przed posiłkiem. Można podzielić na dwie porcje, wypijając dwa razy dziennie po pół szklanki. W takich naturalnych kuracjach ważna jest systematyczność i dla uzyskania efektu kwas powinno się pić przynajmniej przez miesiąc. A jeszcze lepiej - przez cały okres jesienno-zimowy. Można też popijać kwas jak każdą inną lemoniadę, każdy napój orzeźwiający - z umiarem, ale bez szczególnego pilnowania dawki. Na przykład na imprezie karnawałowej 🙂

kwas imbirowo-kurkumowy

Smacznego i na zdrowie!

kardamon i imbir

Sprawdzone przepisy na różne smaczne kwasy znajdziesz tutaj:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/piwo-imbirowe/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/fermentowany-napoj-z-ananasa-tepache-wprost-z-meksyku/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kwas-truskawkowy-czyli-pyszna-lemoniada/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kwas-miodowy/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kwiaty-czarnego-bzu-zuzywam-zimowe-zapasy/

lemoniada bzowa

8 odpowiedzi “Kwas imbirowo-kurkumowy”

    1. Prawdopodobnie nic nie zrobiłaś źle. Bez spojrzenia własnym okiem trudno wyrokować, co się stało. Ale glutowata konsystencja wskazuje na fermentację mannitową, która czasem zdarza się każdemu i nikt nie wie, dlaczego. Po prostu procesy zostały zdominowane przez niewłaściwe szczepy bakterii i drożdży. Niestety nie ma sprawdzonego sposobu, jak temu zapobiegać. Jednak naczynie przed nastawieniem kolejnych fermentów musi być bardzo dokładnie umyte, a nawet wyparzone. Przy czym duży słoik należy wyparzać tak: włożyć do dużego garnka z zimną wodą i stopniowo doprowadzić do wrzenia - wtedy słoik nie pęknie, bo nie będzie gwałtownych zmian temperatury.

  1. Jak mi wyjdzie to coś o tym napiszę :). Poszerzę lekko perspektywę.
    Sa dwa rodzaje kardamonu. Ten popularny jest zielony a drugi czarny.
    Maja one podobne właściwości ale daja nieco inne efekty smakowe.
    Ten czarny, jak donosi internet, zapewnia głeboka nutę bazowa w daniach
    pikantnych. A zielony kardamon, internet tak mówi :), przyćmiłby
    pikantne danie gdyby był użyty jako zamiennik czarnego kardamonu.
    Tyle teorii a reszta my, ja mam dostęp do obu i spróbuję.
    Ale ocenę porównawcza tego to dam nieco później. To naprawdę wymaga czasu.
    Przy okazji należy słać podziękowania na adres producenta ogórków konserwowych Rolnik. Za ich piękne 4L słoje dostarczane z owymi ogórkami. Ogórki "przy okazji" też się przydadza. Ale wyrzucenie takiego słoja do smieci po zjedzeniu ogórków powinno być karane 😉 Pozdrawiam

    1. Zgadzam się, to powinno być karane! Bo chętni na takie słoje zawsze się znajdą, prawda?
      No i czekam na efekty kardamonowego eksperymentu. Pozdrawiam gorąco!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *