Kiszona rzepa nie jest popularna w Polsce, ale chętnie jada się ją w innych krajach, na przykład w Austrii i Słowenii. Jej przygotowanie jest niezwykle proste. W tym celu wystarczy mieć rzepkę (jeden lub kilka korzeni) oraz dobrej jakości sól. I oczywiście odpowiedniej wielkości słoik. Niczego więcej nie trzeba 🙂
Gdy tylko udało mi się kupić rzepę, to najpierw ugotowałam wspaniałe curry z rodzaju tych, które służą sprzątaniu lodówki. Było przepyszne, w tajskim stylu, podobne nieco do takich oto dań z mieszanych warzyw:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/curry-warzywne-sprzatanie-lodowki/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tempeh-curry/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/bardzo-zielone-tajskie-curry/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tajskie-dyniowe-curry/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tajskie-curry-z-kukurydza/
A potem przez dłuższy czas rozmyślałam, co zrobić z reszty korzeni. Aż do czasu, gdy obejrzałam jeden z filmów Roberta Makłowicza, w którym znalazłam świetną inspirację. Pod wpływem impulsu sporządziłam więc prostą kiszonkę.
Kiszona rzepa - skład
- świeże korzenie rzepy (użyłam dwóch sporych rzepek)
- sól dobrej jakości, kamienna bez antyzbrylaczy - ja używam kamiennej niejodowanej z Kłodawy - płaska łyżka, czyli około 20-25 g na każdy kilogram warzyw
Przygotowanie kiszonki
- Korzenie rzepy umyj dokładnie, wytnij i odrzuć ewentualne uszkodzenia, a zdrowe rzepy zetrzyj na dużych oczkach tarki.
- Tartą rzepę umieść na wadze. Ja miałam do dyspozycji tylko dwa spore korzenie, ale to nie był cały kilogram rzepy, więc musiałam zastosować proporcję podczas obliczania potrzebnej ilości soli. A tej soli ma być - przypominam - 20-25 gramów na kilogram warzyw. Czyli 2-2,5%. Do moich 430 g rzepy dosypałam 10 g soli.

- Rzepę startą na tarce oraz odmierzoną sól włóż do większej miski i wymieszaj dokładnie, zgniatając dłonią. Przykryj ściereczką na 2-3 godziny, czyli na czas, w którym posolona rzepka powinna puścić sporo soku.

- Zmorzoną rzepę włóż do odpowiedniej wielkości słoja i ubij tak samo, jak kapustę podczas kiszenia. Słoik zamknij, odcinając dostęp tlenu. Niech się rzepa spokojnie kisi przez tydzień lub nieco dłużej. A następnie postaw słoik w chłodnym miejscu, na przykład w lodówce.

Gdy kiszona rzepa jest gotowa, czyli ukiszona 🙂
Kiszoną rzepkę można oczywiście podjadać jak każdą inną kiszonkę - sprawdzi się jako przekąska o dowolnej porze dnia albo jako smaczna surówka do obiadu. Ale ja ją przygotowałam głównie z myślą o pewnej słoweńskiej zupie, o której w filmie opowiadał pan Robert. I po ukiszeniu rzepy właśnie tę zupę zamierzam ugotować. Z wielką ciekawością czekam na tę chwilę 🙂 A tymczasem życzę Ci smacznego!
PS. Przepisy na inne pyszne, a mało popularne kiszonki znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mieszana-kiszonka-z-chrzanem/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/surowka-kiszona-z-cukinii-i-kapusty/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/skorki-arbuza-kiszone/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-szparagi-zielone/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszony-seler-naciowy-dwa-wyjatkowe-sposoby/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszona-salata-lodowa/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszona-brukselka-na-jesien-zime/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszony-kalafior-krolem-kiszonek/






Witaj Mistrzyni!
Trafiłaś, jakbyś czytała w moich myślach 🙂 Dosłownie 2 dni temu czytałam o cudownych właściwościach rzepy...
Zrobię 🙂 Tylko musze kupić najpierw świeżą rzepę 🙂
Miłego dnia!
Nie mam aż takich zdolności, żeby czytać w myślach 😀 Ale bardzo się cieszę, że przepis Ci się przyda.
Witam
Mam rzodkiew chińską . Pomyślałam że mogłabym ją zakisić w ten sam sposób jaki pani podała na rzepę . Co pani o tym myśli ? Pozdrawiam 😀
Ja bym tak zrobiła 🙂