Kiszony seler naciowy smakuje wyśmienicie, o czym postaram się Ciebie dziś przekonać. Łodyżki, a raczej ogonki liściowe selera jako składnik zup, rosołów i bulionów warzywnych - dają im pełnię smaku i aromatu, nawet bardziej, niż seler korzeniowy. Jako składnik surówek - ogonki dodają soczystości i świeżego smaku. Stanowią też wspaniały dodatek do zielonego koktajlu (przykładowy przepis znajdziesz tutaj). Wzbogacają smakiem nawet drinki alkoholowe, na przykład Krwawą Mary czy Early Riser. Ale nie każdy wie, że seler naciowy nadaje się również do kiszenia, a po ukiszeniu smakuje naprawę wyjątkowo! Dziś przybliżę Ci dwa wspaniałe sposoby na kiszony seler naciowy.
"Krewetki" z selera naciowego z miodem i czosnkiem
To fenomenalny przepis Pozytywnie Zakiszonych (oryginał znajdziesz tutaj). Tej kiszonki już wcześniej próbowałam i uważam, że jest bardzo smaczna. Jak wszystko od Pozytywnie Zakiszonych! Bo na przepisach Iwony i Krzysia zawsze można polegać.
Składniki na słoik ok. 350-400 ml:
- 3-4 łodygi selera naciowego
- 2 łyżeczki miodu*
- 2 ząbki czosnku
- 1 płaska łyżeczka niejodowanej soli kamiennej
- sok z 1/2 cytryny
- zimna przegotowana woda
*Użyłam "brudnego" słoika po miodzie, pozostając w klimacie zero waste. Zamiast myć słoik i potem dodawać miód - użyłam po prostu słoika z miodem na ściankach i uzupełniłam brakującą łyżeczkę miodu. Dzięki temu mam same korzyści, bo nie zmarnowałam tej odrobiny cennego surowca i nie musiałam użyć zbyt wiele wody do mycia słoika. Podczas potrząsania słojem cały miód pięknie się rozpuścił. Idealnie!
Przygotowanie "selerowych krewetek":
- 3 łodygi selera naciowego pokrój w 0,5 cm plasterki i włóż do słoika, a jeśli selera będzie za mało, to pokrój jeszcze jedną łodygę.
- Na wierzch zawartości słoika dodaj miód, sok z cytryny, rozgnieciony czosnek i sól.

- Zalej zimną, przegotowaną wodą tak, aby poziom zalewy przykrywał seler naciowy i dodatki. Zamknij słoik i potrząsaj nim aż do wymieszania składników.
Kiszony seler naciowy z czerwonym pieprzem
Pomysł na tę kiszonkę pochodzi od Magdaleny Pieńkos, autorki bloga Niebieski Migdał. Zakisiłam seler prawie dokładnie według jej instrukcji, a degustacja nastąpi wkrótce. Ale już z opisu i wyglądu zapowiada się pysznie!
Skład (proporcja na słoik około 0,9 litra):
- jeden seler naciowy (zużyłam 10 zewnętrznych ogonków)
- pół główki czosnku (Magda sugeruje użyć całej główki, ale ja nie chciałam czosnkiem zagłuszyć smaku selera)
- 1 łyżeczka czerwonego pieprzu
- pół litra wody
- pół łyżki soli kamiennej (13 gramów)
Przygotowanie:
- Zagotuj wodę, dodaj sól, mieszaj aż do rozpuszczenia, po czym wystudź solankę.
- Ogonki liściowe selera naciowego (tzw. łodygi selera naciowego) pokrój w plasterki grubości około pół centymetra.

- Słoik 0,9 litra napełnij selerem przekładanym obranymi ząbkami czosnku. Dodawaj też po trochu ziarenka czerwonego pieprzu i na koniec zalej chłodną solanką. Wypełnij słój aż po wieczko (bo dzięki temu żaden składnik nie spleśnieje po wypłynięciu, gdyż nie ma kontaktu z tlenem z powietrza) i na wszelki wypadek postaw go na talerzu lub niewielkiej tacy. Może nie będzie kipieć, ale gdyby jednak, to talerz jest świetnym zabezpieczeniem.

- Kiszony seler naciowy jest gotowy do jedzenia, gdy solanka lekko zmętnieje, czyli po około 3-5 dniach.
O smaku jeszcze nie mogę nic powiedzieć, bo tę kiszonkę dopiero nastawiłam i muszę poczekać na degustację. Ale trzeba przyznać, że już na starcie wygląda zjawiskowo. Te barwy - jasnozielony seler i ziarenka różowego pieprzu, które w jednym słoju tworzą piękny kontrast!
Koniecznie wypróbuj pomysły na kiszony seler naciowy, bo to idealna zimowa kiszonka. A zima to nie jest szczególnie sprzyjająca kiszeniu pora roku, więc trzeba korzystać z wypróbowanych przepisów. Smacznego!
PS. Inne pomysły na zimowe kiszonki znajdziesz tutaj (klik). Na przykład takie:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/krezalki-po-mojemu-malo-znana-kiszonka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszony-koper-wloski/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/szybkie-kiszone-cytryny/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszona-surowka-z-kukurydza-nasza-ulubiona/












Kochana! Ja na to czekałam! Uwielbiam seler naciowy, pochłaniam go naprawdę w dużych ilościach. Ale kiszony? Nigdy nie wpadłabym na to... a dzięki Tobie będzie i u mnie...
Dziękuję! Jutro jadę na zakupy, uzupełnic dostawy warzyw. Będzie i seler...
Ściskam, Pola 🙂
Seler naciowy jest bardzo zdrowy, a przy tym smakuje świetnie. Zwłaszcza "paluszki" maczane w hummusie albo w sosie czosnkowym - uwielbiam takie jedzenie! A kiszony - tak dla urozmaicenia i wzbogacenia walorów zdrowotnych o probiotyki. I żeby nie było nudno!
Pozdrawiam serdecznie!
Nie potrafię wyobrazić sobie jego smaku. Ciekawe 🙂
Zatem trzeba spróbować!
Oj pychotka. Kiszę od lat w przeróżnych konfiguracjach. Fenomenalne warzywo do kiszenia. Polecam. Nie zawiedziesz się.
Tak, potwierdzam!
Rewelacja! A wiesz, że mój seler naciowy przetrwał zimę pod grubą flizeliną? Juz się zieleni! Bardzo dziękuję za ten przepis - będziemy działać 🙂
No to życzę smacznego!
Czy pasteryzować słoik po zamknięciu?
Nie, jeśli kiszonka ma być wartościowa pod względem zdrowotnym - nigdy jej nie pasteryzujemy. Należy ją przechowywać w lodówce albo w miarę szybko zjeść.
O! To coś dla mnie😄 ! Robię sobie herbatkę z korzenia selera na uderzenia gorąca , już nie mogę na nią patrzeć 😂 .Zastąpię ja kiszonym selerem , na pewno zdziała a do tego będzie zdrowym probiotykiem . Dziękuję !
Nooo, kiszony seler jest na pewno o wiele smaczniejszy. Na zdrowie!
Dziekuje bardzo za pomysł, znakomity smak i pomysł na pyszną kiszonkę, przekazałem już przepis znajomym...pyszne...pozdrawiam... Dominik i zapraszam do siebie po pyszne herbatki... http://www.eczajnik.pl
Dziękuję za pochwałę, rekomendację i zaproszenie 🙂 Pozdrawiam!
A ja z liści robię obłędne pesto.
Na pewno jest pyszne.