Ocet z nasturcji

Ciepły październik sprawił, że nasze nasturcje wprost wybuchły mnogością kwiatów, więc postanowiłam nastawić ocet z nasturcji. Kwiatów i liści przez całe lato używałam do sałatek i ozdabiania potraw, ale nasturcja ma nie tylko walory ozdobne. Jest też cennym, zdrowym ziółkiem z ogrodu, o którym więcej poczytasz w dalszej części artykułu. Ja tymczasem zebrałam większość kwiatów i trochę liści, bo na noc zapowiadano przymrozek, a ja nie chciałam stracić tych nasturcjowych cudowności. Na koniec okazało się, że październikowy przymrozek - na szczęście - nie przybył i wciąż możemy cieszyć się na nowo rozwijającymi się kwiatami nasturcji. Ale przecież to, co zerwałam w chwili zagrożenia przymrozkiem, nie powinno się zmarnować. Więc nastawiłam ocet z nasturcji i jabłkowych obierek.

ocet z nasturcji

Jeśli chodzi o te obierki, to mogłabym użyć jabłek pokrojonych w ćwiartki i też by było dobrze. Wystarczą 3-4 jabłka na 4-litrowy słój z nastawem. Ale ja właściwie wciąż robię coś z jabłek do słoików, więc obierek mam sporo. I żeby ich nie wyrzucać, użyłam tu do nastawienia octu. Przez to może mój ocet z nasturcji nie wygląda jakoś wyjątkowo dekoracyjnie, ale najważniejsze jest, że zrobi się bez problemów. Żywy ocet nasturcjowy jest bombą niszczącą wirusy, bakterie, grzyby i pierwotniaki, a dodatkowo wymiata wolne rodniki i podnosi odporność. Więc warto go zrobić, jeśli tylko masz sporo nasturcji.

nasturcja

Jak nastawić ocet z nasturcji?

Na 4-litrowy słój potrzebne będą:

  • kwiaty nasturcji - im więcej, tym lepiej, ja miałam pewnie ze 40 kwiatów, ale nie liczyłam podczas zrywania
  • 3-4 garście liści nasturcji (można dodać nawet więcej, jeśli masz mało kwiatów, bo cała roślina ma lecznicze właściwości)
  • 3-4 niepryskane jabłka, pokrojone w cząstki wraz ze skórką, albo 3-4 garście obierek jabłkowych
  • przegotowana i ostudzona woda - tyle, aby wypełnić słój powiedzmy w 5/6
  • na każdy litr wody - 4 czubate łyżki cukru*

*Zamiennie można użyć cukru brązowego albo miodu, choć moim zdaniem szkoda tracić miód na robienie octu. Węglowodany w nim zawarte i tak w całości zostaną "zjedzone" przez drobnoustroje, które są odpowiedzialne za powstawanie octu. W ostatecznym produkcie cukru czy miodu nie ma wcale, więc ocet z nasturcji nawet przygotowany na bazie cukru mogą bezpiecznie spożywać osoby chorujące na cukrzycę. Więc weź cukier do octu, a miód  wykorzystaj do lepszych celów, których sporo już opisałam na blogu. Parę linków z inspiracjami wrzucę na końcu wpisu.

miód lipowo-spadziowy
Miód lipowo-spadziowy, tak wyglądał na początku sierpnia 2022

Nastawianie octu

  1. Wszystkie składniki włóż do słoja odpowiedniej wielkości (mój jest 4-litrowy). Składniki powinny go wypełniać w połowie, a najwyżej w 3/4. Kwiaty i liście luźno ułożone są dość lekkie, więc po wlaniu wody zawartość słoja mocno siądzie. Dlatego możesz mieć słoik wypełniony aż w 3/4 suchą masą.ocet z nasturcji
  2. Przygotuj syrop z przegotowanej wody i cukru, 4 czubate łyżki na każdy litr wody. Do wypełnienia 4-litrowego słoja będziesz potrzebować około 2,5 litra gotowego syropu, może odrobinę więcej. Nie zapomnij poczekać, aż ostygnie, zanim wlejesz go do słoja z nasturcją.ocet z nasturcji
  3. W słoju powinno zostać nieco wolnego miejsca na wypadek burzliwej fermentacji, podczas której poziom nastawu może się podnosić. Z tego samego powodu warto postawić słój na tacy, bo gdyby nastaw chciał uciekać ze słoika, to nie rozleje się na całą okolicę. Mam nadzieję, że ocet z nasturcji będzie dość spokojny w fazie powstawania i nie będzie sprawiać niespodzianek w rodzaju nagłej ucieczki ze słoja.**ocet z nasturcji
  4. Po zalaniu składników syropem cukrowym warto wszystko dokładnie wymieszać i dołożyć kawałek matki octowej (lub zamiennie wlać około szklanki żywego octu), która będzie czuwać nad prawidłowym przebiegiem wszystkich procesów. Bez matki ocet też powinien się udać, bo dla ułatwienia fermentacji dodajemy jabłka. Ale ja miałam ostatnio kilka niezawinionych przykrych doświadczeń z fermentacją mannitową i bardzo chciałam uniknąć niespodzianek przy occie nasturcjowym, więc dołożyłam matkę wszystkich octów. Na koniec przykryj słoik podwójną warstwą białego papierowego ręcznika kuchennego i zabezpiecz gumką, żeby się muszki owocówki nie dostały do środka.

matka octowa

**Edycja po trzech dniach od nastawienia octu i tuż przed publikacją - mój jednak fermentuje dość burzliwie. Więc to, co widać na zdjęciach, musiałam rozdzielić na dwa słoje. Teraz powinno już być dobrze.

Pielęgnacja, doglądanie i zażywanie gotowego octu

Nastaw na ocet z nasturcji warto raz na 1-2 dni zamieszać, aby zatopiły się lekkie kwiaty i liście, które wypływają ponad powierzchnię płynu. Gdy już przestaną wypływać, można mieszać rzadziej albo nawet wcale, ale zawsze warto kontrolować stan octu. Łatwiejsze w obsłudze octy przygotowuję bez mieszania albo prawie bez mieszania, ale temu poświęcam sporo uwagi i doglądam go, aby mi nie spleśniał. Bardzo by było szkoda! Jeśli chodzi o czas wytwarzania octu, to im dłużej, tym lepiej. Nie poganiaj, tylko pielęgnuj i mów do niego 🙂 Ja dopiero go nastawiłam. Nie wiem, ile czasu zajmie mu powstawanie, ale myślę, że po jakichś 3-4 miesiącach już będę mogła go odcedzić i odstawić na ciche dofermentowanie. Więcej informacji na temat rozmaitych octów znajdziesz tutaj - klik.

nasturcja

Jak dbać o higienę nastawu, czyli czego NIE robię

Przy okazji wspomnę o higienie. Otóż - słój przed nastawieniem octu porządnie myję gorącą wodą z płynem do mycia naczyń albo wstawiam go do zmywarki. Jednak wbrew powszechnym zaleceniom nie wyparzam dużych słojów wrzątkiem. Zrobiłam to dwa razy w życiu i dwa razy te słoje pękły, więc już nie będę powtarzać tego błędu. Można wypłukać duży słój roztworem pirosiarczynu potasu (podobnie jak balony do wyrobu wina) albo mocnym alkoholem, przynajmniej 70-procentowym. To jest bardzo dobry i bezpieczny dla szkła sposób. I jeszcze jedno - do mieszania nie używam drewnianej łyżki, tylko nierdzewnej stalowej, bo ją najłatwiej jest umyć i nawet wyparzyć. Pamiętaj tylko, aby była ze stali nierdzewnej, bo jedynie wtedy jest bezpieczna w kontakcie z kwaśnym octem. Słoja nie przykrywam gazą, nawet potrójną warstwą, bo mi przez nią zawsze muszki przełaziły. Podwójna warstwa papierowego ręcznika plus gumka recepturka sprawdzają się najlepiej.

gaza
Gazie mówię stanowcze NIE!

A gdy już ocet z nasturcji będzie gotowy, będę go stosować w celu regeneracji i wzmocnienia organizmu, uodpornienia oraz zwalczania rozmaitych infekcji. Może zrobię na nim oxymel? To chyba dobry pomysł. Profilaktycznie będę zażywać 1 łyżkę octu dziennie rozprowadzoną w szklance letniej, przegotowanej wody, zapewne na czczo. W przypadku infekcji zwiększę dawkę do 1 łyżki rozcieńczonej letnią wodą 3 razy dziennie. Taki ocet to prawdziwy skarb! Jest też świetny jako przyprawa do tłustych potraw (mięs, galaret, zup, sosów, ryb, marynat, sałatek).

nasturcja

Dlaczego robię ocet z nasturcji?

Bo to jest bardzo wartościowe ziółko, a ma wiele zastosowań, których dawniej nie znałam. Doktor Różański wspomina, że macerat (a domowy ocet jest przecież rodzajem maceratu) ze świeżego ziela nasturcji działa silnie trawiennie, żółciotwórczo i żółciopędnie. Nasturcja zawiera fitoncydy, czyli substancje hamujące rozwój bakterii, wirusów, grzybów i pierwotniaków. Octowe wyciągi ze świeżej nasturcji zabijają pasożyty (wszy, pchły, roztocza) skórne. Syrop na naparze lub maceracie z nasturcji działa wykrztuśnie i odkażająco na drogi oddechowe. Glukotropeolina i benzyloizotiocyjaniany nasturcji odkażają drogi moczowe i jelita. Mają też właściwości przeciwpasożytnicze (przetwory z nasturcji należy podawać wówczas na czczo). Nasturcja przyśpiesza przemianę materii, reguluje wypróżnienia, zapobiega kamicy żółciowej.

nasturcja

Z octu nasturcjowego można otrzymać tonik, rozcieńczając go odpowiednio wodą lub naparami ziołowymi, np. nagietkowym, krwawnikowym, skrzypowym. Tonik nasturcjowy (sporządzony z wina, octu lub wyciągu alkoholowego z ziela nasturcji) poprawia koloryt i elastyczność skóry i usprawnia procesy wymiany metabolicznej w skórze. Wykazuje skuteczność w przypadku trądziku, można też robić okłady na ropnie (przyśpiesza resorpcję). Wyciągi z nasturcji radzą sobie z bakteriami opornymi na antybiotyki i sulfonamidy.  Źródło

nasturcja

Miodowe receptury

miodobranie

I na koniec jeszcze obiecany wcześniej miód i kilka przepisów z jego użyciem:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/wzmacniamy-odpornosc-przed-zima-oxymel/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/orzechy-w-miodzie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/nalewka-kopiaca-z-pigwy-cykl-zdrowotne-nalewki-romana-sklepowicza/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/syrop-z-zielonych-orzechow-wloskich-i-miodu/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/cytryny-w-miodzie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/syrop-na-kaszel-sosnowy-diy/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/cudowna-mikstura-przywracajaca-energie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-gruszki-z-miodem/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mikstura-zdrowotna-dressing-w-jednym/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mydlo-lniane-z-miodem-i-woskiem/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/imbirowka-stryja-dionizego/

imbirówka stryja Dionizego

6 odpowiedzi “Ocet z nasturcji”

  1. Wiesz, nigdy nie robiłam z nasturcji... A przecież masz rację, że to super zdrowa roślina. A czy on czasem nie jest lekko pikantny, czy to gnie w czasie fermentacji? Co do gazy to masz stuprocentową rację - tak sobie załatwiłam przed laty ocet z leśnych malin (buuu, nawet teraz mnie żal ściska, gdy sobie przypomnę to szypłanie ich z krzaczków). Dostały się tam octówki i coś zawlekły, jakieś złe bakterie, bo mi się ZEPSUŁ! A co do słoja też miałam smutną przygodę właśnie przy wyparzaniu... a to był taki stary słój ręcznie robiony, wiesz, taki krzywy, stylowy, jak po prababci...
    Ściskam Cię serdecznie 🙂

    1. Jeszcze nie wiem, jak to będzie smakować, bo dopiero nastawiłam. Sama nasturcja jest lekko pikantna, smakuje podobnie jak rzeżucha. Ale czy to się zachowa w occie? Poczekamy, zobaczymy 🙂
      Buziaki!

    2. Właśnie dziś zlałam ocet z nasturcji z jesieni 2024. Oczywiście spróbowałam, bo zawsze próbuje, a dodatkowo z nasturcji to mój pierwszy raz. Inspiracja z tego tekstu. Nie ma śladu po tym ostrym smaku. Jest całkiem smaczny, biorąc pod uwagę porównanie do innych octów domowych. Tylko wyszedł troszkę kwaśniejszy niż np z samych jabłek.

  2. W jakiej temperaturze trzymać ocet na początku i później w jakiej przechowywac? Mam maleńką kuchnię, czy mocno to pachnie?

    1. Wszystko odbywa się w temperaturze pokojowej i w takiej też można przechowywać ocet. A czy mocno pachnie? Trochę to kwestia wrażliwości, ale na pewno trochę czuć zapach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *