Likier z kwiatów akacji (i syrop przy okazji)

kwiaty akacji

Ponieważ w tym roku okoliczne robinie kwitną dość obficie, postanowiłam wypróbować likier z kwiatów akacji. To będzie rarytas, bo u nas robinie nie kwitną każdego roku, więc trzeba korzystać z okazji. Przepis pochodzi z czeluści Internetu i kiedyś, dawno temu zapisałam go w moim tajnym zeszycie. Niestety, źródło już nie działa, więc nie mogę go podać, ale bardzo się cieszę, że zanotowałam recepturę na analogowym nośniku, czyli w zwykłym notesie. Ja sama jeszcze nie próbowałam gotowego likieru, ale wygląda on niezwykle obiecująco. Postanowiłam zaufać swojej intuicji i oto robię nowy trunek - likier z kwiatów akacji. Okazuje się, że jego wykonanie jest bardzo proste! Liczę na otrzymanie aromatycznego, lekko słodkiego i niezbyt mocnego trunku. Mam nadzieję, że zachowa się w nim upojny zapach akacjowych kwiatków. Kontynuuj czytanie →

Lilak w cukrze lub miodzie

lilak w cukrze

Z dokładnie wyskubanych kwiatków, które pokazałam w poprzednim wpisie, powstał lilak w cukrze i w miodzie. Dwa pachnące smakołyki, przygotowaniu których przyświecała głównie idea zatrzymania na dłuższy czas pięknej woni. Bo chyba każdy przyzna, że majowe bzy pachną wyjątkowo upojnie! Lilak w cukrze po pewnym czasie zmieni się w słodki syrop, który można odcedzić, ale też można używać go razem z kwiatkami. Nie każdemu te kwiatki smakują, więc nie trzeba ich jeść, odcedzone można użyć np. do lemoniady. Sam syrop zaś jest słodki i pachnący. Kontynuuj czytanie →

Syrop z bzu lilaka

syrop z bzu lilaka

Ostatnio przygotowałam syrop z bzu (lilaka). Uwielbiam bowiem upojny, lecz ulotny zapach kwiatów bzu, postanowiłam więc zatrzymać go na nieco dłużej. Na zdjęciach widać zapewne, że są to kwiaty lilaka (Syringa vulgaris), a nie prawdziwego bzu, ale pod taką właśnie bzową nazwą funkcjonują powszechnie i do końca świata nikt tego nie zmieni. Zapraszam zatem na syrop z bzu - lilaka 🙂 Kontynuuj czytanie →

Syrop z kwiatami mniszka do herbaty i lemoniady

syrop z kwiatami mniszka

Syrop z kwiatami mniszka lekarskiego przygotowałam pod wpływem pewnego filmiku, do którego link znajdziesz na końcu wpisu. Bardzo lubię oglądać filmy z tego kanału, ponieważ działają niezwykle kojąco i relaksują mnie. Szczególnie te z pierwszego roku czy dwóch, bo potem coraz bardziej widać reżyserię, komercję i działanie pod publikę. Ale i dziś uważam, że warto czasem obejrzeć nowe filmy dla odskoczni, rozrywki, wyciszenia i inspiracji. I właśnie w wyniku inspiracji postanowiłam przygotować syrop z kwiatami mniszka, który będę dodawać do herbaty, polewać nim desery albo używać jako smaczną bazę domowej lemoniady. Można nim też dosłodzić koktajl. Kontynuuj czytanie →

Ocet z nasturcji

ocet z nasturcji

Ciepły październik sprawił, że nasze nasturcje wprost wybuchły mnogością kwiatów, więc postanowiłam nastawić ocet z nasturcji. Kwiatów i liści przez całe lato używałam do sałatek i ozdabiania potraw, ale nasturcja ma nie tylko walory ozdobne. Jest też cennym, zdrowym ziółkiem z ogrodu, o którym więcej poczytasz w dalszej części artykułu. Ja tymczasem zebrałam większość kwiatów i trochę liści, bo na noc zapowiadano przymrozek, a ja nie chciałam stracić tych nasturcjowych cudowności. Na koniec okazało się, że październikowy przymrozek - na szczęście - nie przybył i wciąż możemy cieszyć się na nowo rozwijającymi się kwiatami nasturcji. Ale przecież to, co zerwałam w chwili zagrożenia przymrozkiem, nie powinno się zmarnować. Więc nastawiłam ocet z nasturcji i jabłkowych obierek. Kontynuuj czytanie →