Już na początku listopada zrobiłam mydło lniane z miodem i woskiem metodą na zimno, czyli bez podgrzewania. To moja ulubiona metoda, na ustępstwo temperaturowe zgadzam się tylko w przypadku mydeł potasowych! Nie pisałam o nim wcześniej, bo nie byłam pewna, jak wyjdzie i jak się sprawdzi. Tymczasem sprawdza się świetnie! Jeśli ktoś nie jest pewien, czego powinien użyć do mycia, polecam mu moje mydło miodowe. Zdaje egzamin w każdej sytuacji. Jest łagodne i odżywcze, to jedno z moich ulubionych mydełek. Ograniczeniem w jego używaniu może być tylko alergia na produkty pszczele.
Luksusowe mydło zrobione w domu
Mydło lniane z miodem i woskiem to bogate, luksusowe mydło, którego receptura została oparta o najlepsze tłuszcze. Dzięki zastosowanym olejom i masłom ma cudowne właściwości nawilżające i odżywcze, a dodatek miodu oraz olejków eterycznych pomarańczowego i cedrowego wspaniale koi zmysły. Mydełko pachnie raczej ulem, niż pomarańczą i cedrem, bo dodane olejki eteryczne weszły w reakcję z wodorotlenkiem i z ich zapachu nie zostało zbyt wiele. Tułają się gdzieś w tle i są, ale nie dominują. Jednak ich działanie aromaterapeutyczne pozostało 🙂
Po sposób wykonania mydła metodą na zimno zapraszam do tego wpisu, a tu opiszę pokrótce właściwości użytych składników. Trzeba być świadomym, że większość tych walorów ginie bezpowrotnie w reakcji zmydlania, coś tam jednak w gotowym mydle zostaje. Wiem o tym, bo wypróbowałam mydełko i jestem zachwycona. 5-procentowe przetłuszczenie mydła powoduje, że nawilża ono skórę, zamiast wysuszać, jak standardowa fabryczna kostka.
Mydło lniane z miodem i woskiem - opis składników
- Olej rydzowy (z lnicznika siewnego, lnianki siewnej - do kupienia tutaj) nierafinowany działa przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie ran, podrażnień, oparzeń, łagodzi objawy chorób skóry, takich jak atopowe zapalenie skóry, wypryski, dermatozy, pokrzywka, alergia.
- Olej lniany nierafinowany i tłoczony na zimno - nasz narodowy skarb, posiada lecznicze właściwości w przypadku problemów dermatologicznych, wspomaga odnowę naskórka i nawilża.
- Oliwa z oliwek jest znana jako jeden z najzdrowszych olejów, a jej korzystne działanie na skórę zostało sprawdzone przez wieki. Ceniona ze względu na właściwości nawilżające, regenerujące i zmiękczające. Odnawia komórki skóry i zapobiega utracie wilgoci.
- Masło shea (do kupienia tutaj) odżywia i regeneruje skórę suchą, poprawia jej elastyczność i wygładza.
- Wosk pszczeli (do kupienia tutaj) - w mydłach używam wyłącznie wosku i miodu z własnych uli. Wosk jest żółty lub jasnobrązowy, nieoczyszczony i zniewalająco pachnie ulem. W mydłach działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i ochronnie na skórę, utrzymuje jej wilgotność, sprawia, że skóra jest elastyczna i gładka.
- Miód ma wspaniałe właściwości nawilżające i pięknie pachnie.
Dodany do mydełka eteryczny olejek cedrowy charakteryzuje się wonią głęboką, słodką, drzewiastą; to antyseptyk, działa przeciwtrądzikowo, jest efektywny przy infekcjach skóry głowy (łupież, łojotok, łysienie). Natomiast olejek pomarańczowy odznacza się świeżym, cytrusowym zapachem; jest również antyseptyczny, a ponadto doskonały przy depresjach, napięciach nerwowych, stanach lękowych, idealny dla dzieci.
Mydło lniane z miodem i woskiem - receptura
No dobrze, wystarczy pochwał, czas podać recepturę na mydło lniane z miodem i woskiem - oto ona:
- woda destylowana 248 g
- wodorotlenek sodu 103 g (do kupienia tutaj)
- olej kokosowy 225 g (do kupienia tutaj)
- masło shea 113 g (do kupienia tutaj)
- wosk pszczeli 37 g (do kupienia tutaj - naturalny, lub tutaj - bielony)
- nierafinowany olej lniany 150 g
- olej rydzowy, czyli olej z lnianki siewnej 75 g (do kupienia tutaj) - można ewentualnie zastąpić olejem lnianym
- olej rycynowy 75 g (do kupienia tutaj)
- oliwa pomace (rafinowana oliwa z oliwek) 75 g
- mieszanka olejków eterycznych cedrowego i pomarańczowego 20 g (do kupienia tutaj) lub inny ulubiony zapach
- 3 łyżki płynnego miodu, może być rzepakowy, wielokwiatowy itp.
Przygotowanie
Mydło lniane z miodem i woskiem przygotowałam w sposób opisany tutaj, miód i olejki eteryczne dodałam w fazie "budyniu". Formy z mydłem nie należy zbyt dokładnie izolować, żeby nam się podczas reakcji zmydlania nie przegrzało i nie utraciło cudownych właściwości wosku i miodu. Z podanych proporcji da się wykroić 10 standardowych, 100-gramowych kostek (pamiętaj, że podczas leżakowania i dojrzewania mydełko wysycha i staje się lżejsze). Mydło powinno leżakować przynajmniej 4 tygodnie, a im dłużej - tym lepiej. Z czasem jeszcze łagodnieje!
Tutaj znajdziesz inne receptury na kostki mydła, między innymi lniane.









Zrobiłam mydełko według powyźszego przepisu,masa wyszła bardzo fajna, nie gęstniala szybko,tylko teraz czekać na krojenie i mydlenie
Cieszę się, ze zrobiłaś mydło z woskiem. Mam nadzieję, że będzie dla Ciebie miłe w użytkowaniu 🙂
No to zaczynam produkcję mydła na większą skalę. Na razie było takie najprostsze dla rozpoznania, czy to zabawa dla mnie. Pierwsze mydełko grzecznie leżakuje. Pora na coś bardziej wyrafinowanego.
Powodzenia! I pochwal się czasem, jak Ci idzie 🙂
Czy to normalne, że moje mydełko lniane wyszło bardzo ciemne? Patrzę na zdjęcia na stronie tego przepisu i widzę, ładne jasne mydełko..moje jest po prostu brązowe..
Biorę pod uwagę, że zastosowałam miód gryczany, ale żeby takie ciemne wyszło?
Zastanawiam się rownież, czy go czasem nie przejrzałam po przelaniu do formy?? Może dlatego tak ściemniało..?
I jeszcze jedno: liczyłam, że mydełko będzie bardziej pachniało woskiem i miodem...a oni ma jakis taki ostry, chemiczny zapach..chociaż leżakuje już parę miesięcy..fajnie się pieni i zostawia przyjemny tłusty film na skórze, ale zapach...taki sobie..
Zastanawiam się, czy mogłabym zwiększyć ilośc miodu i wosku..? Nie mam pewności, czy nie zaburzę w ten sposób całego procesu produkcji mydła ...
Miód gryczany jak najbardziej może mieć wpływ na kolor, a także na zapach - pachnie tak silnie, że może tłumić zapach wosku. Ja użyłam jednak jasnego miodu o łagodnym zapachu. Ilość dodanego miodu można trochę zwiększyć bez większego wpływu na mydło. Jednak zwiększenie ilości wosku wymagałoby przeliczenia receptury jeszcze raz, najlepiej w kalkulatorze mydlanym.
Jeśli mydło nawet zagrzało się w formie, to jest bardzo ciemne tylko w fazie żelowania, później jaśnieje. Jest wprawdzie odrobinę ciemniejsze, niż robione w małych foremkach (w których mydło zazwyczaj nie przechodzi fazy żelowej), jednak nie jest to bardzo duża różnica.
Witam czytam i podziwiam twoje dzieła ,jestem nowa i dopiero czytam o mydłach ale zainteresowalam się tym mydłem ale jak to zrobić jak nie mam wagi.Czy mogłabym zamówić u ciebie taki zestaw odmierzonych artykułów do produkcji tego miodowego mydła .Proszę poradź mi .Pozdrawiam ?
Dziękuję 🙂
W wagę elektroniczną warto się zaopatrzyć, przydaje się do wszystkiego. Ale na początek rzeczywiście mogę dla Ciebie odważyć i odmierzyć składniki, jeśli chcesz 🙂
Proszę, napisz wiadomość przez zakładkę kontakt, tutaj: https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kontakt/
Hej, po połączeniu tłuszczu i ługu nie nastąpiła faza "budyniu", mimo że dodałam barwnik i zapach. Czekałam z 15 min. i finalnie przelałam do foremki.
Nigdy mi się to nie zdarzyło, ale wiadomo, że mydło może sprawiać rozmaite niespodzianki. Mam nadzieję, że mimo wszystko - skończyło się dobrze.
Hej wygląda obłędnie .
Tylko,że nie mam dostępu do oleju rydzowego i nie wiem czym to zastąpić?
Dziękuję 🙂 Olej rydzowy zastąp nierafinowanym olejem lnianym.
Przymierzam się, przepis idealny dla mnie. Czy taka ilość na formę 1 litr jest ok czy coś trzeba zwiększyć / zmniejszyć?
O matko, nie pamiętam, w jak dużej formie je robiłam, ale suma składników to jakieś 1150-1200 g. Więc chyba trochę za dużo na litrową foremkę.
Zrobione 🙂 Pytanie, zrobiłam to mydełko i mydełko dla niemowląt, obie masy zastygły w bardzo gęsty budyń ekstremalnie szybko - z czego to może wynikać? Mieszałam z ługiem przy 38 st (miodowe) i 42 st (niemowlęce). W miodowym ledwo wmieszałam olejki eteryczne, nie wiem czy się dobrze wymieszały, tak szybko masa zastygła.
Mydło żyje własnym życiem, tak bywa. Może trochę za długo miksowałaś? To jest kwestia kilku sekund, o które czasem przeciągnie się blendowanie i potem to już idzie lawinowo.
Ale mimo tych drobnych przeszkód mam nadzieję, że wszystko się udało?
Dziś kroiłam, oba mydełka wyglądają pięknie 🙂 Być może mam za mocny blender (800W). Następnym razem będę więcej mieszać, mniej miksować. Dzięki za inspiracje 🙂
Super, bardzo się cieszę, że się udały 🙂
Witam,
Zrobiłam wczoraj mydło na bazie jogurtu naturalnego. Zamrożone kostki jogurtu mocno mi się rozmroziły i jak wsypałam NaOH temperatura wzrosła do 52 stopni i nastąpiło takie rozdzielenie (na wierzchu biaława zawiesina, na dole żółtawo-brązowawa "woda"). Rano mydło miało nieprzyjemny zapach NaOH, mimo, że dodałam olejków eterycznych. Obawiam się, że zepsułam tę porcję mydła, gdyż jogurt nie był całkowicie zamrożony.
Czy miała Pani podobne przypadki? Najbardziej martwi mnie ten zapach...
Pozdrawiam,
Nie robiłam nigdy mydła z jogurtem, ale na razie proszę się nie martwić. Dajmy mu czas, może zapach zmieni się na przyjemniejszy. Na razie to właściwie jeszcze nie jest mydło, musi dojrzeć.
Pozdrawiam 🙂
Witaj Hajduczku,
znowu do Ciebie zagladam 🙂 Tym razem mam pytanie dotyczace uzycia miodu w mydle. Jak go uwzgledniac? Wyliczylam sobie w kalkulatorze oleje, wode itd ale nie wiem teraz jak uwzglednic miod zeby mi sie mydlo nie.. slimaczylo 🙂
Pozdrawiam
Asia
Miód to faza wodna. Ale nie przejmuj się za bardzo przeliczaniem, dodasz pewnie 1-2 łyżki już w trzeciej fazie (rzadki budyń)?
Witam panią,jestem początkująca jeżeli chodzi o robienie własnych mydełek i bardzo mi się podoba to w jak przejrzysty sposób krok po kroku wszystko pani opisała .Pani mydełka wyglądają super.Uczac się tworzyć własne receptury z ciekawości wpisałam gotowy skład i wagę olejów do calculatora i niestety wyszła mi inna gramatura wody i NaOh w wyliczeniu końcowym !Nie rozumiem dla czego,powinna wyjść taka sama waga.
Różnice mogą wynikać z użytego kalkulatora. Ja używam tego: http://www.soapcalc.net/calc/soapcalcwp.asp
Różnica też może wystąpić ponieważ jest inny procent wody . W kalkulatorze automatycznie mamy 38%. Może w Pani przepisie uwzględniono mniej🙂
Być może, nie pamiętam. Ale to jest prawdopodobne.
Chciałbym zrobić takie mydło, ale widzę wodorotlenek sodu w składzie - normalnie jest to substancja silnie żrąca? Czy takie mydło jest bezpieczne do użycia?
Piotrze, bez tej silnie żrącej substancji nie da się zrobić mydła. Oczywiście, na etapie produkcji trzeba zachować ostrożność, jednak gotowe mydło (po kilku tygodniach dojrzewania) jest bardzo bezpieczne do użycia.
Zanim przystąpisz do działania - koniecznie przeczytaj ten wpis, mam nadzieję, że rozwieje wiele Twoich wątpliwości: https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mydlo-naturalne-wykonanie-krok-po-kroku/
Witam! A jak bym chciała zrobić jeszcze bardziej lniane i dodać kleik z siemienia, to zrobić ług na nim, czy lepiej zredukować wodę na ług i kleik dodać do budyniu?
Ja bym zrobiła ług na kleiku.
Ok, dzięki! Tak zrobię 😊
Hej Hajduczku, a czy oliwę pomace moge zastąpic zwykła oliwą jaką mam w kuchni? 😊
Tak, oliwę pomace można zastąpić taką full wypas extra virgin 🙂
Witaj Hajduczku! Zrobiłam to mydło, ale jestem...może nie tyle rozczarowana, co zdziwiona i niemiłe zaskoczona... Mydło wciąż jest bardziej plastelinowe, niż mydlane - a to już czwarty dzień. Nie pokroiłam go jeszcze do końca, bo strasznie się ślimaczy. Na drugi dzień papierek był fioletowy, gdzie przy innych mydłach jest zielony po kilku godzinach. Trzymałam się dokładnie przepisu, zrobiłam też już kilkadziesiąt mydeł w swoim życiu i nie wiem dlaczego to wyszło takie dziwne. Dziś papierek pokazuje kolor zielony, ale mydło wciąż jest bardzo miękkie. Dodam, że żelowało.
Tego samego dnia, co to mydło z miodem, zrobiłam inne mydło i tamto dało się bez problemu pokroić po kilku godzinach i pH wtedy już było niskie. I tak jest zawsze. Tylko to twoje mydło z miodem i woskiem sprawiło mi taki problem. Czy to "wina" dość sporej ilości wosku? Czy twoje też było takie ślimaczące się? Bo na zdjęciu na takie nie wygląda...
Witaj 🙂
Ja kroję mydła po przynajmniej 24-36 godzinach, prawie wszystkie. Pewnie przez dodatek sporej ilości oleju rycynowego dość długo pozostają miękkie, ale nigdy dłużej, niż 48 godzin. Bo ja uwielbiam efekt aksamitnej pianki, jaki w mydle daje olej rycynowy... No ale na zdjęciach dobrze widzisz, to mydło jest twarde, a nie plastyczne. Nie wiem, co mogło pójść nie tak u Ciebie, lecz na pewno nie jest to wina wosku, który raczej utwardza mydło.
No cóż, czasem coś się dzieje, choć nie powinno, w związku z czym mydlenie każdego z nas zaskakuje od czasu do czasu. Daj mu czas, jeśli jest jak plastelina, a jeśli już da się pokroić, to pokrój i daj mu czas w pudełku. Niech dojrzewa spokojnie.
Dziękuję za Pani przepisy, najlepsze mydła wychodzą mi z Pani receptur. Zrobiłam to z miodem i woskiem, póki co leżakuje. Chciałabym zrobić to mydło jeszcze raz ale z olejem innym niż lniany (oczywiście przeliczonym w kalkulatorze). Czy olej rzepakowy byłby dobry?Jeśli tak to lepiej rafinowany czy nierafinowany?czy w ogóle oleju rzepakowego rafinowanego używa się w mydle? Czy odpuścić rzepakowy i dodać jakiś inny?... Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
Można użyć oleju rzepakowego (ja wolę nierafinowany, ale nadaje się każdy), słonecznikowego, a bardzo fajny jest też ryżowy. Warto próbować!
I proszę zwracać się do mnie po imieniu, zakładając, że imię to Hajduczek. Albo Dorota 🙂
Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję Hajduczku/Dziękuję Doroto!🙃
Pani Doroto, użyłam do mydła płynnego wosku i chyba zrobiły się grudki. Temperatura płynnego wosku była jakieś 20 stopni wyższa niż pozostałej masy. Nie mogłam go bardziej ostudzić, bo zaraz zmieniał konstystencję. W którym momencie dodaje Pani wosk? Czy taki oczyszczony wosk od pszczelarza nadaje się do mydła? Robię z niego świece.
Właśnie taki wosk od pszczelarza używam do robienia tego mydła. Wosk rozpuszczam wraz z pozostałymi tłuszczami stałymi, a gdy się wszystkie rozpuszczą (temperatura jest dość wysoka) blendując dodaję tłuszcze płynne i od razu ług. Miód na koniec. Generalnie tutaj temperatura łączenia ługu z tłuszczami jest wyższa niż zazwyczaj, bo inaczej się nie da.
Mirko, proszę, zwracaj się do mnie po imieniu, bo nie jestem jakąś tam "panią" Dorotą 😀
Dziękuję Doroto, nie mogłam się doczekać i zajrzałam po 24 h, ale trzeba jeszcze poczekać. Jeszcze jest miękkie. Zobaczę jutro. Już chciałabym sprawdzić jego właściciwosci a tu 4 tygodnie czekania 😀.
Szybko zleci!
Hej zrobiłam bardzo podobne mydełko, tylko zamiast oliwy dodałam olej ryżowy. Jest też masło shea oprócz masła kakaowego. Wszystko przeliczyłam na kalkulatorze. Masę podzieliłam na dwie części. Do jednej dodałam kleik z siemienia lnianego. Po 24h ta część w której jest kleik jest miękka i rozchodzi się w palcach. Druga połowa bez dodatku kleiku jest odpowiedniej twardości.
Jak mogę uratować takie mydełko? Czym utwardzić masę? Głowię się nad tym cały dzień. Możliwe jest, że dodałam poprostu za dużo kleiku z siemienia lnianego? Chciałam podkręcić a przedobrzyłam. Była bym wdzięczna za radę. Pozdrawiam.
Bardzo bym chciała Ci pomóc, ale nie mam doświadczeń z dodawaniem kleiku z siemienia. Może po prostu dodałaś za dużo wody i trzeba poczekać, aż nadmiar płynów odparuje i mydło się utwardzi? Czas jest najlepszym lekarstwem na niedoskonałości mydła. Bo jeśli dodałaś kleik z siemienia, nie odejmując wcześniej wody podczas przygotowania ługu - to może być odpowiedź, skąd wziął się Twój kłopot.
Czy olej lniany można zastąpić olejem z pestek dyni?
Nie można, różne oleje mają różną liczbę zmydlania.