Wzmacniamy odporność przed zimą – oxymel

Oxymel to mikstura wykonana na bazie octu jabłkowego, posłodzona miodem, najlepiej dodatkowo wzmocniona wyciągiem (octowym) z roślin podnoszących odporność i ogrzewających organizm. To prawdziwa bomba odpornościowa, a ponieważ wielkimi krokami nadchodzi jesienna plucha, chłód i mroźna zima, warto sobie tę odporność wzmocnić. Oxymel (oksymel) działa także wspomagająco podczas kuracji, gdy już złapiesz katar i chrypkę. Inez nazywa ten płyn ognistym cydrem, Klaudyna – syropem ziołowym, Pepsi – najlepszym domowym antybiotykiem. I wszystkie te określenia są prawdziwe! oxymel

Oxymel, czyli ocet (oxy) + miód (mel)

Masz już własny ocet jabłkowy? Mam nadzieję, że tak, bo bardzo zachęcałam do jego zrobienia. Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie zrobiłaś (nie zrobiłeś) octu z jabłek, będzie trzeba zaopatrzyć się w dobry, żywy, niepasteryzowany i naturalny ocet, najlepiej bio. I to nie w maleńką butelkę produkcji Kamisa, tylko w sporą butlę porządnego octu. Bo – żeby oxymel był skuteczny – konieczna jest długotrwała i systematyczna kuracja. Drugim niezbędnym składnikiem jest dobry, naturalny miód. Do tego produktu na szczęście mam łatwy dostęp, choć w tym roku nasze pszczoły nie dały wiele miodu. Jednak na oxymel z całą pewnością wystarczy!oxymel

Działanie ognistego cydru wypróbowaliśmy na własnej skórze – ostatniej zimy nie złapaliśmy nawet kataru. A więc – do dzieła! Przy tym jest bardzo smaczny, choć do tego smaku trzeba się przyzwyczaić. Należy zażywać go systematycznie – w ramach profilaktyki wystarczy łyżka dziennie, rozcieńczona w ciepłym lub chłodnym płynie. Dodatkową porcję dobrze jest wypić w razie przemarznięcia czy przemoczenia stóp. Gdy czujemy, że “bierze nas” przeziębienie – można przyjmować częściej, kilka razy w ciągu dnia, zarówno z chłodną wodą, jak i z gorącą herbatą. Inez bardzo ładnie opisała efekt zażycia na gorąco – “płoną uszy a włosy stają dęba” 🙂oxymel

Oxymel – dodatkowe składniki wzmacniające efekt

Jak wspomniałam wyżej, oxymel to tradycyjnie terapeutyczna mieszanka naturalnego octu (uwaga, ocet spirytusowy ze sklepu jest tu absolutnie wykluczony!) i dobrego miodu, najczęściej w proporcji 2:1 lub 3:1. Jednak w celu wzmocnienia uodporniającego i przeciwprzeziębieniowego efektu można zastosować także liczne rozgrzewające dodatki. Najczęściej ostre. I wtedy efekt jest naprawdę mega, to prawdziwa petarda dla układu odpornościowego!oxymel

Piękna etykieta apteczna od nieocenionej Inez

Mój oxymel – składniki

  • 1 część posiekanej cebuli
  • 1 część posiekanego czosnku
  • 1 część pokrojonego w plasterki (lub startego na dużych oczkach tarki) korzenia chrzanu
  • 1 część pokrojonego w cienkie plasterki świeżego korzenia imbiru
  • 2-4 ostre papryczki albo suszone chili w proszku lub płatkach
  • dobry ocet jabłkowy w ilości wystarczającej do zalania składników
  • w późniejszej fazie – płynny miód

oxymel

Oxymel – antybiotyczek – wykonanie

Wykonanie jest bardzo proste.

  1. Posiekane składniki (nie trzeba ich obierać, ale ja obieram cebulę i czosnek, a imbir i chrzan tylko porządnie szoruję) umieść w odpowiednio dużym słoju i zalej octem jabłkowym.
  2. Zakręć (lub zamknij na klamrę, jak ja) słoik. Wewnątrz nie zachodzi burzliwa fermentacja, nie ma więc niebezpieczeństwa rozsadzenia słoika. W razie obaw możesz pozostawić nakrętkę słoja nie do końca zakręconą, to wystarczy. Słój postaw w ciepłym miejscu (a przynajmniej w temperaturze pokojowej) na około 4 tygodnie, warto od czasu do czasu wymieszać zawartość słoika. Choć – prawdę mówiąc – warstwy wyglądają bardzo dekoracyjnie! Nie trzeba ich mieszać, wystarczy zadbać o to, aby wszystkie składniki były zawsze pokryte warstwą octu. oxymel
  3. Po upływie zalecanego miesiąca odcedź płyn od części stałych i wymieszaj go z miodem w proporcji, która Ci smakuje. Dla mnie ulubiony jest stosunek 2/3 przyprawionego octu na 1/3 płynnego miodu, ale jest tu pewna dowolność. Można zrobić bardziej lub mniej słodki oxymel, jednak nie zalecam całkowitej rezygnacji z miodu – jego prozdrowotne właściwości są nie do przecenienia. Jeśli miód będzie bardzo gęsty albo skrystalizowany, można wlać ocet i miód do miseczki, ustawić naczynie  w kąpieli wodnej i podgrzewać pod przykryciem do temperatury około 40 stopni (na malutkim ogniu i nie więcej, niż 40 stopni by nie zabić składników aktywnych) – wtedy miód delikatnie się stopi i połączy z octem, nie tracąc swoich właściwości. oxymel

Dlaczego do wykonania oxymelu używa się tych właśnie składników?

  • cebula słynie z silnego działania antybakteryjnego (wiele osób zna pewnie syrop na kaszel z cebuli)
  • o silnym działaniu antybakteryjnym i przeciwwirusowym czosnku nie muszę chyba nikogo przekonywać
  • chrzan wzmacnia odporność, poprawia trawienie, jest antybakteryjny
  • imbir ma działanie antybakteryjne i rozgrzewające
  • chili ma działanie rozgrzewające (ze względu na kapsaicynę) oraz poprawiające trawienie
  • ocet jabłkowy wykazuje właściwości odkażające i regulujące trawienie
  • miód jest sprawdzonym środkiem stosowanym w profilaktyce i terapii przeziębień, ma działanie odkażające

oxymel

Co jeszcze można dodać do oxymelu?

To jest podstawowy i niezbędny skład naszego specyfiku wspierającego odporność, ale można i warto wzbogacić go o dodatek jednego lub kilku z poniższych składników:

  • kurkuma charakteryzuje się silnym działaniem przeciwzapalnym, a nawet przeciwnowotworowym
  • natka pietruszki jest bogatym źródłem witaminy C i wzbogaca smak mikstury
  • pokrzywa to bogate źródło mikroelementów
  • rozmaryn ma silne właściwości antybakteryjne
  • owoce dzikiej róży, jarzębiny lub rokitnika są bardzo bogatym źródłem witaminy C, poprawiają także walory smakowe
  • szałwia działa przeciwzapalnie i antyseptycznie, osłaniająco i przeciwcukrzycowo, każdy wie, że płukanie naparem szałwii jest skutecznym lekarstwem na gardło
  • tymianek zalecany jest na infekcje górnych dróg oddechowych, kaszel, zapalenie oskrzeli, działa przeciwwirusowo i antyseptycznie
  • oregano – przeciwwirusowe, zalecane w infekcjach górnych dróg oddechowych
  • anyż – antybakteryjny, dobry na górne drogi oddechowe
  • można dodać też goździki, hyzop, kardamon, melisę, ziele lub kwiat wrotyczu, pieprz czarny, skórki z cytrusów

oxymel

Ubiegłoroczny oxymel “na bogato” z owocami róży i anyżem gwiazdkowym

Ognisty cydr to nie tylko wewnętrzny system grzewczy. Ta ostra kompozycja wspiera system immunologiczny, czyli zapobiega przeziębieniom i pomaga zwalczać choroby. Poprawia trawienie tłustych potraw. Wzmaga cyrkulację płynów w organizmie. To również doskonałe lekarstwo  przy problemach z zatokami. Można go też używać w dressingach do sałatek lub jako świetną marynatę do mięsa (źródło). Zróbcie sobie oxymel, koniecznie!oxymel

PS. Przedstawiam Ci kolejną odsłonę oxymelu, wykonaną tydzień po publikacji. Zawiera – tradycyjnie już – papryczki chilli, cebulę, korzeń imbiru, czosnek i korzeń chrzanu, a oprócz tego również kurkumę, pieprz, owocki biedrzeńca anyżu,  goździki oraz kwitnący wrotycz. Będzie jeszcze lepszy na przeziębienia, a przy tym – pięknie wygląda w słoiku!

oxymel

Powiązane wpisy

34 thoughts on “Wzmacniamy odporność przed zimą – oxymel

  1. Jak zwykle jestem pod wrazeniem, podziwiam Twoj zapal i pracowitosc. Ja pije tylko ocet jabkowy rano lyzke, nierozcienczony i tez nie choruje . Ale specyfik , ktory opisujesz wyglada slicznie w tych slojach, fajne skladniki, moze zmobilizuje sie i poszatkuje co trzeba i juz!!!

    1. Karo, jeśli jesteś uczulona na jabłka, to zrób na jakimś innym occie, na przykład kwiatowym – z mniszka czy forsycji. Wspominałam o innych octach na blogu, więc znajdziesz coś dla siebie. Ale oxymel zrób koniecznie!

    1. Właśnie przed chwilą ktoś mnie o to zapytał na fb. Miód jest tu ważnym składnikiem, nawet nazwa oxymel zawiera w sobie miód. Oxymel bowiem to mieszanka octu (oxy) z miodem (mel), znana od wieków.
      Jeśli jednak z ważnych powodów unikasz miodu (alergia, względy etyczne), myślę, że możesz użyć jakiegoś kwiatowego miodku, na przykład mniszkowego, o którym wspominałam tu: https://www.hajduczeknaturalnie.pl/blog/syrop-z-mniszka-zwany-miodkiem/, albo syropu z młodych pędów sosny. Tylko że te specjały robi się wiosną, teraz na nie za późno. Może masz, bo zrobiłaś? Ewentualnie może uda Ci się gdzieś kupić taki miodek?

      1. Haha, tak to ja pytałam, bo jestem strasznym narwańcem i nie mogłam ryzykować, że nie przeczyta Pani mojego komentarza 😀
        Dziękuję za te cenne rady. Chyba sobie odpuszczę kombinowanie i zrobię z miodem.

        Ps. Bo syrop klonowy raczej odpada?

        1. Alicja, syrop klonowy nie odpada, ale miód jest o wiele lepszy. Ma od wieków sprawdzone pozytywne działanie zarówno w przypadku zapobiegania chorobom, jak i ich leczenia. No i jest nasz, rdzennie polski, lokalny. Cóż lepszego może nam zaoferować słodki produkt zza oceanu? Przecież nie chodzi tylko o posłodzenie, bo wtedy wystarczyłby nawet zwykły cukier.

          Lubię syrop klonowy i czasem go używam, ale nie w takich sytuacjach. Tutaj zalecam miód i tylko miód, jeśli możesz go jeść.

          PS. Proszę, nie zwracaj się do mnie “pani”, możesz zrezygnować z tej formy? Zrób to dla mnie 😀

  2. Dzisiaj wstawiłem, bardzo mnie zainspirował ten przepis. Specjalnie szukałem octu jabłkowego bio i się udało. Taki mętny nie pasteryzowany, mam nadzieję że będzie ok.

    Dodatkowo kupiłem jabłka, marudziłem trochę na targu aby wybrać najbardziej zbliżone do papierówek, ale o tej porze roku to już nie realne. Tak więc po degustacji 3 gatunków zdecydowałem się na jeden i jutro wstawiam swój ocet jabłkowy.

    1. Z papierówek robiłam ocet pierwszy raz w tym roku. Jest dobry, jednak nie wybitny. Lepsze są jabłka soczyste, ale słodsze niż papierówki, dobrze więc, że wybrałeś coś innego. Dobry ocet wychodzi też z mieszanych odmian, a nawet wieloowocowy!

    1. Czy można podać dzieciom? Nie widzę przeciwwskazań. Nie ma w oxymelu żadnego składnika, którego nie mogłabyś podać dziecku. Jeśli jada surówki przyprawione octem winnym, nie jest uczulone na miód, a w zwyczajnym żywieniu rodziny używasz czosnku, chrzanu, imbiru i chilli (bo cebuli używasz z całą pewnością) – możesz podać specyfik dziecku. To naturalne składniki, które na co dzień są obecne na naszych talerzach i mogą zaszkodzić tylko osobom na któryś z nich uczulonym.

      Inna sprawa, to – czy oxymel będzie dzieciom smakował. To może być dyskusyjne, ale warto próbować. Wystarczy tylko bardziej go rozcieńczyć (na przykład dodać łyżeczkę specyfiku do większej ilości płynu i popijać po trochu), żeby nie był zbyt ostry w smaku. Albo trochę bardziej dosłodzić miodem.

      Jeśli chodzi o dawkowanie – dorosłym zalecałabym 1-2 razy dziennie po łyżce, dzieciom – po łyżeczce. W razie przemarznięcia czy przemoknięcia, albo gdy w przedszkolu/szkole panoszy się wirus, można zwiększyć częstotliwość podawania. Albo jednorazowo podać nieco większą “dawkę interwencyjną”.

      Nie obawiaj się, to nie jest chemiczne lekarstwo. Przypadkowe przedawkowanie nie niesie żadnych zagrożeń. 🙂

  3. Minął pożądany czas, oksymel gotowy do odcedzenia. Zastanawiam się czy wsad ma jeszcze jakieś właściwości i jak ewentualnie go wykorzystać…A może już tylko dla dżdżownic się nadaje?

    1. Mój oxymel odcedzam bardzo dokładnie, wręcz wyciskam składniki, bo chcę uzyskać jak najwięcej cennego płynu. W związku z tym suche resztki przeznaczam na kompost, czyli karmię dżdżownice…
      Jeśli wymyślisz jakiś fajny sposób wykorzystania tych resztek – podziel się pomysłem, proszę 🙂

  4. Świetna sprawa- zarówno zdrowotna jak i smakowa. Do tej pory spożywałam codziennie wszystkie składniki wchodzące w skład oxymelu, tyle, że osobno. Taki przefermentowany mix jest dla mnie nowością. Ale przetestowałam i jestem bardzo zadowolona z rezultatu 🙂

  5. A ja mam pytanie. Czy można pominąć chili? Moja AZS-owa skóra nie toleruje ostrych przypraw? Bo może bym oxymel zrobiła 😏 3 nastawy octowe już stoją. Czekam na jabłka od znajomego rolnika…. Napisz, proszę coś o dżdżownicach- mieszkają u mnie w kompoście (330l termo kompostownik) i każde dodatkowe informacje cenne

    1. Alpio, jeśli Twoja skóra nie toleruje chili, to po prostu MUSISZ je pominąć. Pozostałe składniki i tak działają silnie antyseptycznie i zwiększają odporność, więc z całą pewnością oxymel z nimi, a bez chili zadziała. Możesz dodać trochę wrotyczu, który jest bardzo silnym środkiem na przeziębienia. Nie zapomnij o dobrym miodzie!

      A jeśli chodzi o dżdżownice – cóż mogę o nich napisać poza tym, że to bardzo pożyteczne zwierzęta i że również u nas mieszkają w termokompostowniku? Dobrze, w wolnej chwili postaram się coś skrobnąć na temat dżdżownic, bo to w sumie ciekawy temat 🙂

      1. Dzięki. Mam w planach zbiory wrotyczu, bo uwielbiam jego zapach i jestem pod wrażeniem jego własności. Na razie bukiet odstrasza komary i inne stworzenia na tarasie. Miód mam zamiar dodać faceliowy 😄, odkąd go spróbowałam jest moim absolutnym faworytem.

  6. Pierwsza partia octu jabłkowego już gotowa, kolejna bulgocze. Zaciekawił mnie ten oxymel. Dokupię chrzan i nastawiam.

  7. Witaj, działam dalej….zainspirowana przez Ciebie zdobyłam maliny i nastawiam ocet malinowy. Tydzień temu nastawiłam oxymel , troche na bogato. Dodałam do podstawowego składu pokrzywę, rozmaryn, jarzębinę i płatki róży konfiturowej.
    Dzisiaj nastawiam drugi wzbogacony pokrzywą, wrotyczem, rozmarynem, macierzanką, dwoma listkami szałwii, płatkami róży i zastanawiam się czy mogę jeszcze dodać liść żywokostu? Czy byłaby to już przesada? Pozdrawiam.

      1. Moje maliny w occie nastawionym pierwszego października już opadły, zalałam wodą w proporcji 1l/ 3łyżki cukru. Nie widzę już fermentacji, zapach piękny smak kwaśny ale nie octowy. Mieszam teraz raz dziennie. Odcedzić czy jeszcze trzymać z owocami w słoju? Proszę Cię o wskazówki to moje początki. Zrobiłam też zainspirowana Twoim wpisem oliwę bazyliową, wyszła zaje 🙂 pyszna. Pozdrawiam

        1. Eva, strasznie się cieszę z tej zaje-pyszności oliwy 😀

          Co do octu – jeśli owoce opadły, to odcedź płyn i wlej go do słoja, wciąż jeszcze przykrytego szmatką/ręcznikiem papierowym. Dostęp powietrza musi być, ale teraz nie trzeba już mieszać octu. Niech sobie w spokoju dojrzewa przez jakieś 3-4 tygodnie. Może dochowasz się matki octowej?
          Potem już pewnie będziesz mogła zlać go do butelek.

  8. Już się biorę do roboty,będzie na bogato i to w kilku wersjach .Octu mam pod dostatkiem więc będzie też dla rodziny w prezencie.Dzięki za cudowne przepisy ,szkoda,że tak póżno was odwiedziłam ale…Alina

    1. Małe dziecko też może pić, nie ma w nim nic szkodliwego. Może być problem ze smakiem, bo to jest jednak dość ostre, ale można rozcieńczyć wodą i ewentualnie dodać jeszcze miodu.
      Ja chyba podawałabym po małej łyżeczce ze 2 razy dziennie, a w razie choroby nawet częściej – do 5 razy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *