Kiszenie na I Festiwalu Octu i Fermentacji

Osoby, które obserwują hajduczkowy profil na Facebooku wiedzą, że w ubiegły weekend wzięłam udział w I Festiwalu Octu i Fermentacji, gdzie odbywało się wielkie kiszenie. I to nie tylko kiszenie pod znakiem warzyw. O nie! Przez trzy dni odbywały się wykłady i warsztaty z fermentacji różnego rodzaju. Stronę wydarzenia znajdziesz tu – klik. Zajęcia były prowadzone przez różnych pasjonatów, którzy na co dzień zajmują się fermentacją ogólnie, a swoją wybraną dziedziną w szczególności. Na moich warsztatach można było zapoznać się z kilkoma dość łatwymi kiszonkami. I choć mnie one wydawały się zupełnie proste i nieskomplikowane, frekwencja przekroczyła wszelkie moje oczekiwania. Uczestnicy byli wspaniali, pracowali z wielkim zaangażowaniem, słuchali uważnie, zadawali trafne pytania. A ponieważ zupełnie nie miałam głowy do fotografowania, korzystam z uprzejmości kilku z uczestniczek: Ali, Bożenki, AniLiliAgnieszki i Oli. Tylko dzięki nim mogę ten wpis udokumentować zdjęciami. Dziękuję też wszystkim uczestnikom moich warsztatów 🙂

kiszenie
Autor: Bożenka

Continue reading

Kwiaty forsycji – 4 przepisy dla zdrowia i urody

Późna, lecz bardzo ciepła wiosna sprawiła, że błyskawicznie wystartował rozwój wszystkich roślin, a nagle rozkwitłe kwiaty forsycji rozświetlają słoneczną poświatą wszelkie kąty i zakamarki ogrodów, parków, skwerów. Forsycje kwitną nawet na nasypach kolejowych i poboczach dróg szybkiego ruchu, krzaczki są bowiem odporne na niesprzyjające warunki, a kwitnąc – cieszą oczy podróżnych. Złote kwiaty forsycji są cennym surowcem zielarskim, stosowanym w lecznictwie i kosmetyce, zwłaszcza tej domowej.kwiaty forsycji Continue reading

Ocet malinowy de lux

Ocet malinowy to świetny domowy wyrób, który – podobnie jak inne octy – właściwie robi się sam. Gotowy ocet malinowy możesz wykorzystać do doprawienia dowolnej sałatki, najlepiej takiej z udziałem owoców i na przykład sera. Robi się go jak każdy domowy ocet, o czym już wielokrotnie pisałam na blogu. Wystarczy wsypać owoce do słoja, zalać lekko osłodzoną wodą i czekać, aż zadziała magia.ocet malinowy Continue reading

Ocet z ogórków – ciąg dalszy

Pamiętasz, jak nastawiałam ocet z ogórków i mięty? Pisałam wówczas, że po dwóch tygodniach wciąż pachnie ogórkami i miętą. Miałam nadzieję, że ten aromat pozostanie – trochę ogórkowy i trochę miętowy, bardzo orzeźwiający.. Tymczasem ocet wyszedł zupełnie dobry w smaku. Jest w porządku (jeszcze musi się sklarować, bo na razie wygląda trochę jak mętna woda z kiszonych ogórków.), kwaśny – jak ocet, ale zaginął zupełnie jego ogórkowy aromat. Zresztą zapach mięty też nie jest zbyt silny.ocet z ogórków Continue reading