Ocet malinowy de lux

Ocet malinowy to świetny domowy wyrób, który – podobnie jak inne octy – właściwie robi się sam. Gotowy ocet malinowy możesz wykorzystać do doprawienia dowolnej sałatki, najlepiej takiej z udziałem owoców i na przykład sera. Robi się go jak każdy domowy ocet, o czym już wielokrotnie pisałam na blogu. Wystarczy wsypać owoce do słoja, zalać lekko osłodzoną wodą i czekać, aż zadziała magia.ocet malinowy Continue reading

Ocet z ogórków – ciąg dalszy

Pamiętasz, jak nastawiałam ocet z ogórków i mięty? Pisałam wówczas, że po dwóch tygodniach wciąż pachnie ogórkami i miętą. Miałam nadzieję, że ten aromat pozostanie – trochę ogórkowy i trochę miętowy, bardzo orzeźwiający.. Tymczasem ocet wyszedł zupełnie dobry w smaku. Jest w porządku (jeszcze musi się sklarować, bo na razie wygląda trochę jak mętna woda z kiszonych ogórków.), kwaśny – jak ocet, ale zaginął zupełnie jego ogórkowy aromat. Zresztą zapach mięty też nie jest zbyt silny.ocet z ogórków Continue reading

Ocet z jasnoty purpurowej

Ocet z jasnoty purpurowej, czyli ocet jasnotowy, nastawiłam przy okazji zalewania kwitnącego ziela jasnoty gorącym alkoholem, co opisałam tutaj. Minęły dwa tygodnie. Gotowy intrakt odcedziłam od ziela i przefiltrowałam, a jak wygląda gotowa nalewka, pokazuję na zdjęciach poniżej. Dzisiejszy wpis jest jednak poświęcony wykonaniu octu jasnotowego, który po dwóch tygodniach od nastawienia prezentuje się tak (nalewkę też widać na zdjęciu):ocet z jasnoty purpurowej Continue reading

Ocet jabłkowy z obierek i mus z rozmarynem

Jesienne antonówki z przedwojennego drzewa lecą na ziemię, zbieram je więc i przetwarzam, a przy okazji robię ocet jabłkowy z obierek. Nie mogą się przecież zmarnować, prawda? Nastawiłam jeden ocet “zwyczajny” i jeden świąteczny, piernikowy – z korzennymi przyprawami. W okolicach świąt Bożego Narodzenia będzie doskonałym dodatkiem smakowym do różnych sałatek i innych potraw oraz zwyczajnie – do porannej szklanki wody. Urozmaicenie zawsze w cenie 😀ocet jabłkowy z obierek Continue reading