Kotlety jaglano-buraczane można przygotować zarówno z pieczonych, jak i gotowanych buraków. Najlepiej jest je zrobić na bazie buraków, które pozostały po gotowaniu barszczu, bo wtedy nic się nie marnuje. To taki recykling, bardzo ważny w domowym gotowaniu i budżecie, ponieważ idea niemarnowania żywności powinna przyświecać nam nieustannie. Bo przecież buraki ugotowane w barszczu to nie jest odpad, tylko jak najbardziej pełnowartościowe jedzenie, choć pierwotnym celem gotowania był barszcz. A kotlety jaglano-buraczane są przepyszne i łatwe do przygotowania, chociaż zawierają sporo składników. A jednak, mimo tej mnogości, nie ma w nich niczego skomplikowanego, obiecuję.
Kotlety jaglano-buraczane - skład na około 12 dużych kotletów
Składniki podstawowe:
- 0,5 kg ugotowanych lub upieczonych buraków
- szklanka (250 ml) suchej kaszy jaglanej + osolony wrzątek do gotowania (2 szklanki)
- 0,5 szklanki jasnej mąki orkiszowej lub pszennej
- 10 suszonych pomidorów w oleju (miałam pomidory w paskach, więc użyłam 5 czubatych łyżek tych pasków)
- 2 łyżki siemienia lnianego
Do podsmażenia:
- 2 średnie cebule
- 2 duże ząbki czosnku
- 3 łyżki oleju lub oliwy do smażenia
- 5 liści laurowych
- 5 kulek ziela angielskiego
- pół łyżeczki pieprzu młotkowanego, można też użyć kilku ziaren czarnego pieprzu, grubo utłuczonych w moździerzu
- szczypta soli
Przyprawy:
- 3 łyżki ciemnego sosu sojowego
- 3 łyżeczki suszonego lubczyku
- ewentualnie nieco soli kamiennej do smaku
- płaska łyżeczka mielonego pieprzu
- łyżeczka mielonego kuminu
- łyżeczka mielonej kolendry
- 2 łyżeczki suszonego majeranku
Przygotowanie kotletów
Czynności wstępne:
- Buraki zetrzyj na dużych oczkach tarki.
- Ugotuj kaszę jaglaną w 2 szklankach wrzątku osolonego płaską łyżeczką soli kamiennej.

- Siemię lniane zmiel w młynku na pył.

- Cebulę i czosnek drobno posiekaj, a następnie podsmaż na oleju wraz z liśćmi laurowymi, pieprzem, zielem angielskim i szczyptą soli kamiennej. Po usmażeniu wyjmij liście i ziele angielskie.
Mieszanie składników, formowanie i pieczenie kotletów:
- Włącz piekarnik na temperaturę 200 stopni, grzanie góra i dół, a następnie dużą blachę wyściel arkuszem papieru do pieczenia.
- W dużej misce umieść tarte buraki, podsmażoną cebulkę, mąkę i mielone siemię lniane.

- Dodaj wszystkie przyprawy, czyli lubczyk, kumin, kolendrę, majeranek, sos sojowy, pieprz i ewentualnie nieco soli kamiennej do smaku.

- Koniecznie też trzeba dodać suszone pomidory. Jeśli używasz całych pomidorów w oleju, to należy je drobno pokroić. Ja poszłam na łatwiznę i użyłam pomidorów, które już w słoiku są pokrojone w paski. Wystarczyło 5 dość czubatych łyżek tych pasków, żeby masa na kotlety była smaczna i dobrze przyprawiona.

- Wymieszaj składniki dłonią, starannie ugniatając przez kilka minut. Takie ugniatanie sprawi, że później kotlety będą zwarte i nie rozpadną się w czasie pieczenia lub smażenia.
- Dłońmi zwilżonymi wodą uformuj 12 sporych, płaskich kotletów i układaj je na blasze wyłożonej papierem.

- Blachę wstaw do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i piecz przez 20 minut. Wyjmij blachę, przewróć kotleciki na drugą stronę, a następnie piecz przez kolejne 20 minut.


- Wyjmij z piekarnika i od razu podawaj albo zostaw do wystudzenia. Przed podaniem możesz krótko podsmażyć na patelni, aby je odgrzać. Nadmiar można zamrozić.

- Mnie po wypełnieniu blachy zostało jeszcze trochę masy, więc uformowałam dwa niewielkie kotleciki, które usmażyłam na patelni (po kilka minut z każdej strony, na rumiano).
Jak podawać kotlety jaglano-buraczane?
Można je podać z sosami i warzywami w bułce jako burgery, wiele osób lubi tak jadać. Ja nie lubię burgerów, więc podaję kotlety z surówką i frytkami lub gotowanymi ziemniakami na obiad. Albo i bez ziemniaków, a jedynie z surówką i jakąś jarzynką na ciepło lub nawet na zimno - i to jest przepyszny obiad! Mogą się one sprawdzić również jako danie na kolację z dowolną sałatką. Albo na imprezę, lub do pudełka śniadaniowego do pracy lub szkoły. Bo bardzo dobrze smakują zarówno na zimno, jak i po odgrzaniu. Mniam!
Tym razem podałam kotlety odgrzane na patelni, a obok na talerzu znalazła się surówka z selera i ugotowane ziemniaczki. Następnego dnia dla odmiany odgrzałam je w smakowitym sosie z pastą miso, ale o tym sosie napiszę już innym razem.
Smacznego!
PS. I koniecznie spróbuj też innych wegetariańskich i wegańskich kotletów. Wszystkie są sprawdzone i baaardzo smaczne!
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-ziemniaczane-z-tofu/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-ruskie/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotleciki-jajeczne-na-wielkanoc/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-jajeczno-pieczarkowe/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotleciki-z-tofu-bezjajeczne/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-mielone-z-kalafiora/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-z-warzyw-z-rosolu/




















Zrobiłam podobne kotlety po przygotowaniu barszczu i zakwasu na świeta wg przepisu Hajduczka. Nie dodałam kaszy, tylko niedokładnie zblendowaną fasolkę z puszki (czarna). Kotlety wyszły bardzo dobre. Jak zawsze-super przepis!
Bardzo się cieszę, pozdrawiam serdecznie 🙂