Idealne na zwyczajny obiad i na przyjęcie wielkanocne - bezjajeczne kotleciki z tofu. Najpierw zaproponowała je Alicja z bloga Wegan Nerd, ale je przegapiłam. Za to Ala vel Margot ma szczególny talent do wyszukiwania perełek kulinarnych i udostępniania ich na swoim blogu (tutaj - uwielbiam jej wpisy!). No i po przeczytaniu tego wpisu już nie mogłam oprzeć się pysznym kotlecikom z tofu. Takie proste, takie pyszne, takie wegańskie, a w opcji również bezglutenowe 😀 I w dodatku smakiem bardzo przypominają moje ulubione kotleciki jajeczne.
Ja nie mam oporów przed jedzeniem jajek od szczęśliwych kur, które mieszkają u sąsiadki. Mogę więc przygotować kotlety jajeczne. Rozumiem jednak preferencje wielu wegan, którzy unikają wszelkich produktów odzwierzęcych. Lubię tak jadać, lubię wegańskie eksperymenty ze smakami różnych potraw - chętnie robię wegańskie pasztety, gotuję zupy czy rozmaite curry. Nie muszę dodawać masła czy śmietany do potraw. Ale przygotowanie kotlecików z tofu, które smakują prawie tak samo, jak kotlety z jajek - to już spore wyzwanie. Podobne nieco do tofucznicy, którą kiedyś pokazywałam na blogu.
Kotleciki z tofu - skład
- 250-300 g tofu naturalnego (albo ziołowego)
- 150 g suchej kaszy jaglanej
- świeżo mielony czarny pieprz (sporo)
- około łyżeczki soli kala namak (czarna sól) - wspominałam o niej tutaj
- dużo szczypiorku, koperku i innej zieleniny, świetny będzie czosnek niedźwiedzi
- opcjonalnie - cebulka szalotka (albo dymka), drobno posiekana
- tarta bułka do obtaczania kotletów (jeśli użyjesz bezglutenowej, to całe danie będzie bezglutenowe)
- olej do smażenia
Bezjajeczne kotleciki z tofu - wykonanie
- Kaszę jaglaną przelej na sicie wrzątkiem, dzięki temu zabiegowi pozbędzie się goryczy. Następnie gotuj do miękkości w podwójnej ilości wody. Nie dodawaj soli na tym etapie!
- Tofu osusz, zawiń w ręcznik papierowy i naciskaj, by pozbyć się wszelkiego nadmiaru wody. Następnie umieść je w dość dużej misce i rozdrobnij widelcem.

- Kasza jaglana powinna być bardzo miękka, ale nie wodnista. Przenieś ją (jeszcze ciepłą) do miski z tofu. Dodaj pieprz i duuuużo posiekanego szczypiorku, szalotkę i wszelką zieleninę oraz sól kala namak. Ja użyłam dzikiego szczypiorku, który ma fajny szczypiorkowo-czosnkowy posmak i można znaleźć go na naturalnych stanowiskach, np. w lesie. Wymieszaj. Spróbuj masę i ewentualnie jeszcze dopraw. Czarna sól kala namak nada kotlecikom jajeczny posmak, dlatego nie można zastąpić jej zwykłą solą.

- Z jeszcze ciepłej masy formuj kotleciki i obtaczaj je w bułce tartej. Kulki pozostaw do ostygnięcia na desce do krojenia. W czasie studzenia kasza stwardnieje, pozwalając zachować kształt kotlecika.


- Smaż na złoto z obu stron na patelni z rozgrzanym tłuszczem. Margot pisze, że kotleciki z tofu można też upiec. Wystarczy posmarować je lekko olejem i piec w 180 stopniach po 10 minut z każdej strony. Ja smażyłam.
Jak podać te pyszne kotleciki?
Takie dania (smażone) zawsze powinno się jadać z dużą ilością warzyw, zwłaszcza surówek i kiszonek. U mnie była to wielka miska mieszanej sałaty z dodatkiem dzikich ziół, marchewka kiszona z pomarańczami i ziemniaczki. Wyszło z tego naprawdę pyszne danie! Takie kotleciki z tofu z powodzeniem można podać na każdy postny obiad, ale będą też świetnie pasować do śniadania wielkanocnego. A więc - smacznego!
PS. A inne przepyszne kotlety znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-ziemniaczane-z-tofu/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-ruskie/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotleciki-jajeczne-na-wielkanoc/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-ziemniaczane-z-orzechami/









