Zakwas buraczany – eksperymenty i próby

W grudniu i styczniu eksperymentowałam trochę – robiłam zakwas buraczany inaczej niż zwykle. Takimi metodami, jakich nie wypróbowałam wcześniej. Bo zakwas z buraków można robić na tysiące sposobów, a każdy jest dobry, jeśli uzyskamy smaczny rezultat. Niektórzy mają kłopoty z pleśnią – na to sposobem jest mieszanie kwasu przynajmniej dwa razy dziennie. Wadą takiego rozwiązania jest czasochłonność. Wiem, trzykrotne machnięcie łyżką dwa razy dziennie nie zajmuje niby wiele czasu, ale trzeba o tym pamiętać. Bo jak nie, to może zdarzyć się katastrofa – jak pojawi się pleśń, to całość nadaje się już tylko do śmieci. Można przeznaczyć na kompost, wówczas nie całkiem się zmarnuje, ale przecież nie po to robimy zakwas buraczany, żeby dokarmiać nim mikroorganizmy w kompostowniku.zakwas buraczany Continue reading

Kiszenie botwiny

Po raz pierwszy fermentowałam buraczki z liśćmi jesienią ubiegłego roku, drugie kiszenie botwiny nastąpiło mniej więcej 10 dni przed naszym wyjazdem na zlot zielarski. Tego pierwszego, jesiennego fermentowania nie uważam za wielki sukces. To nie była młoda wiosenna botwinka, tylko jesienne buraczki, tyle, że z liśćmi. Całość wyglądała pięknie, ale wyszła dość twarda, resztki tkwią w słoju po dziś dzień. Technicznie wszystko było w porządku, a przy okazji zdobyłam kilka ważnych informacji. Przede wszystkim – kiszonka okazała się trochę zbyt słona i również za bardzo czosnkowa. Lubimy czosnek, ale jeśli jest go za dużo w potrawie – to niedobrze. A poza tym dowiedziałam się, że botwina fermentowana w kefirze (lub botwinka w maślance, jeśli ma się dostęp do dobrej maślanki) doskonale przechowuje się w zimnej spiżarni nawet przez całą zimę. Najpierw fermentowała na kuchennym blacie przez jakieś dwa tygodnie, a potem została wyniesiona do spiżarni. To działo się w listopadzie, latem wszystkie procesy powinny przebiegać szybciej.kiszenie botwiny Continue reading

Kiszone buraczki – nowa porcja pomysłów

Zachęcona Waszym zainteresowaniem pomysłami na potrawy pokazane w poprzednim burakowym wpisie – prezentuję nową porcję sposobów na kiszone buraczki. Smaczne i sprawdzone, w sam raz dla ludzi poszukujących prostych, nieskomplikowanych smaków. Nadają się także dla osób na diecie odchudzającej. Składają się głównie z warzyw, niskokalorycznych owoców, grzybów oraz białka pod postacią jajka czy kefiru. Chyba nie muszę już nikogo przekonywać, że kiszone buraczki to samo zdrowie? Wypróbowane, smaczne sposoby – bo przecież żal wyrzucać tyle dobra, prawda? Zapraszam więc do poczytania i wykorzystania kolejnych przepisów.kiszone buraczki Continue reading

Kiszone buraki – zdrowotna bomba

Po odcedzeniu zakwasu buraczanego zostają nam kiszone buraki. Najczęściej lądują w koszu czy na kompoście, bo nie bardzo wiadomo, co z nimi zrobić. A tymczasem kiszone buraki są dobrym surowcem na zdrowe, probiotyczne sałatki i sosy, można też wykorzystać je w zupie czy innej potrawie na ciepło. Wprawdzie to ostatnie zastosowanie pozbawi je wartości probiotycznych, ale nie smakowych! Warto więc jadać kiszone buraki, zamiast je wyrzucać. Przy okazji udaje się nie marnować żywności.kiszone buraki Continue reading