Ten smakowity żurek postny można podać zarówno na obiad w Wielki Piątek, jak i na śniadanie wielkanocne. Zjedzą go chętnie i wegetarianie, i jedzący tradycyjnie, bo choć bezmięsny, jest bardzo wiosenny, aromatyczny, pyszny i kuszący. Na wielkanocne śniadanie podaje się tak wiele kiełbas, szynek, wędlin, galaretek z nóżek i pasztetów, że jeden postny żurek nie uczyni wyłomu w świętowaniu. A moja zupa podawana jest z jajkiem, więc do świątecznego śniadania pasuje idealnie. Wielkanoc kojarzy się z odradzaniem się życia, czego jajko jest chyba najbardziej wymownym i uniwersalnym symbolem.
Do ugotowania zupy potrzebny jest czosnek niedźwiedzi, teraz akurat bujnie wypuszczający listki spod powierzchni gruntu. Właśnie teraz jest młody, świeży, kruchy i aromatyczny, bez śladów łykowatości, która pojawia się w fazie kwitnienia. Jedzmy więc młody czosnek niedźwiedzi, bo do wiosennych potraw, takich jak żurek postny, pasuje idealnie.
Czosnek niedźwiedzi w postnym żurku
Spytasz może - skąd wziąć czosnek niedźwiedzi? Odpowiedzi jest kilka. Można hodować w ogrodzie - my tak robimy. Można pozyskać ze stanowisk naturalnych, jednak bardzo rozważnie, bo jest pod częściową ochroną gatunkową. I jest jeszcze trzecia możliwość - kupić, ale tylko z plantacji. Bo nigdy nie masz pewności, czy osoba, która sprzedaje Ci czosnek niedźwiedzi pozyskany ze stanowisk naturalnych, nie dokonała zbioru metodą rabunkową. No chyba, że dobrze znasz tę osobę - to wtedy spoko 🙂 No i jest jeszcze czwarty sposób - dostać czosnek niedźwiedzi od jakiejś dobrej duszy, ale ten sposób jest chyba najtrudniejszy do zrealizowania. Jeśli chcesz więcej dowiedzieć się o walorach zdrowotnych, występowaniu i sposobach konserwowania czosnku niedźwiedziego, koniecznie zajrzyj tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/czosnek-niedzwiedzi-spelnione-marzenie/
A teraz już czas na żurek postny. Przygotowuję go nieco podobnie do łódzkiej zalewajki, o której pisałam niedawno (tutaj), tylko podaję z jajkiem i oczywiście czosnkiem niedźwiedzim. Taka kombinacja jest możliwa tylko wiosną. Jeśli zachowasz kolejność dodawania składników - będzie to potrawa przygotowana zgodnie z zasadami kuchni pięciu przemian.
Żurek postny z czosnkiem niedźwiedzim - skład
- 1 litr wrzącej wody
- liść laurowy
- 500 g ziemniaków (po obraniu pozostanie około 400 g), pokrojonych w kostkę
- 1 cebula pokrojona w drobną kostkę
- kawałek korzenia selera, drobno posiekanego (można nawet użyć malaksera czy innego rozdrabniacza)
- 1 pietruszka (korzeń) - też drobniutko posiekana
- 5 kulek ziela angielskiego
- 100 g liści czosnku niedźwiedziego, pokrojonych w paski
- szczypior z 2-3 cebul - dymek
- spora szczypta mielonego pieprzu
- około 1-1,5 łyżeczki soli
- szklanka żytniego zakwasu na żurek (o tym, jak go zrobić - pisałam tutaj)
- szczypta suszonego majeranku
- 1/3 szklanki słodkiej śmietanki kremówki (30%)
- jajka ugotowane na twardo - do podania
Wiosenny żurek postny - wykonanie
- Do garnka z wrzątkiem włóż listek laurowy (element ognia, smak gorzki), a następnie pokrojone ziemniaki (element ziemi, smak słodki). Zagotuj.

- Dodaj ziele angielskie, posiekane: cebulę, pietruszkę i seler oraz mielony czarny pieprz (element metalu, smak ostry). Gotuj około 20 minut, aż wszystkie warzywa zmiękną. Teraz dodaj pokrojony czosnek niedźwiedzi i szczypior (trochę szczypioru zostaw do ozdobienia gotowej zupy), gotuj przez 2-3 minuty.
- Dodaj sól - pamiętaj, że na tym etapie żurek postny powinien być nieco przesolony, bo będą jeszcze dodawane inne składniki. Więc nie oszczędzaj zbytnio na soli (element wody, smak słony).

- Do garnka z zupą dodaj rozmieszany zakwas żytni, przygotowany przez Ciebie albo ostatecznie - kupiony w sklepie (nie polecam, domowy jest o niebo lepszy!). Zamieszaj i gotuj przez 2 minuty (element drewna, smak kwaśny).

- Teraz czas na dodanie szczypty majeranku (element ognia, smak gorzki) i śmietanki kremówki (element ziemi, smak słodki). Trzydziestoprocentowa słodka śmietana jest wyjątkiem, który nigdy nie warzy się w gorącej zupie, nawet kwaśnej jak żurek. Więc nie trzeba jej jakoś specjalnie hartować (o hartowaniu śmietany pisałam np. tutaj). Jeszcze wystarczy króciutko zagotować - i żurek postny jest gotowy.
Serwowanie żurku z czosnkiem niedźwiedzim
Gotową zupę wystarczy rozlać na talerze (powinna wystarczyć dla 3 osób na obiad piątkowy lub dla 6-8 - jako jedno z dań obfitego śniadania wielkanocnego). Do każdego talerza dodaj jedno lub dwa jajka ugotowane na twardo i przekrojone na pół lub na mniejsze cząstki (element ziemi, smak słodki). Już na talerzu warto ozdobić żurek pokrojonym szczypiorem (tym wcześniej odłożonym) i oprószyć świeżo mielonym pieprzem (element metalu, smak ostry). Dopiero teraz możesz - już na talerzu - dodać szczyptę soli, gdyby była taka potrzeba (element wody, smak słony).
Tym sposobem uda Ci się zachować właściwą kolejność dodawania smaków. A to - zdaniem Chińczyków i zwolenników gotowania wg zasady pięciu przemian, pięciu smaków, pięciu elementów - dodatkowo energetyzuje potrawę, wzmacnia jej smak i harmonizuje całość. Często zdarza mi się tak gotować. Czy takie potrawy naprawdę są zdrowsze i smaczniejsze - nie potrafię ocenić. Ale co szkodzi spróbować, skoro to takie łatwe? Smacznego!
Jeśli masz większą ilość listków czosnku niedźwiedziego, to może zechcesz przygotować jeszcze i tę potrawę? Oczywiście - tofu możesz po prostu zastąpić jajkami. Tu najważniejszy jest czosnek niedźwiedzi.
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/jajecznica-z-tofu-czyli-tofucznica/
PS. U Maxa, który gotuje z natury (tutaj) znajdziesz przepis na nieco podobną zupę, ale gotowaną na wędzonej kości i ze słoniną. Polecam dla tych, którzy nie zachowują postu 🙂














Fantastyczny! uwielbiam żureczek 🙂 Ale ze zwykłym czosnkiem robię 🙂 Niedźwiedzi...hmmm... na pewno pyszny! Pozdrawiam Pola 🙂
Zwykły czosnek dodaję przez okrągły rok. Ale niedźwiedzi jest tylko wiosną, więc to taki wiosenny, wyjątkowy żurek 🙂 Pozdrawiam, Polu!
Nie ukrywam, że żurek jest u mnie na pierwszym miejscu. Ten wyglada pysznie
Dziękuję 🙂
Witaj. Dzięki za ten przepis. Proszę napisz jak hodujesz czosnek niedźwiedzi? Kiedy sadzisz? Na jakiej glebie? Tak po prostu w ogródku z nasion? A skąd nasiona?
Nie, z nasion to się raczej słabo udaje. Dwa lata temu kupiłam młodziutkie roślinki, wraz z cebulkami oczywiście. Mąż posadził to tu, to tam - w naturze rośnie raczej w lekko cienistych miejscach. Podobno lubi rosnąć pod bukami, więc oczywiście kilka mamy pod bukiem. Gleba u nas dość gliniasta. Szału nie ma, jednak jakoś daje radę i odradza się każdej wiosny. Za mało na pesto na zimę, ale do zupy i jajecznicy wystarczy.
Czyli suszonego czosnku niedźwiedziego nie bierzecie pod uwagę w tym przepisie?
- no niestety ja jestem mieszczuch i tylko taki mam :/ a lezy i nic nie robi 😉 Pan Łuczaj coś mówił że czosnek niedźwiedzi ususzony już nie ma żadnych wlaściwości odżywczych . No ale przynajmniej aromat chociaż zostaje?!
Zdrowymi zupami interesuję się od lat. Jednak kwaśne zupy zawsze mnie odrzucały.
To się zmieniło kiedy zaczałem, właśnie tego lata, robić własny zakwas na żurek. Zrobiłem kilka prób i zaowocowało to ciekawym odryciem którym się tu podzielę. To łemkowska
zupa keselica na zakwasie z płatków owsianych. Brzmi ciekawie co? Sprawdziłem to.
Wyszła mi za drugim razem. Warto było być cierpliwym. Czekam tylko jak hajduczek ogłosi na swoim blogu tę zupę królem wszystkich żurków. A ja z niecierpliwościa będę czekał na godnego rywala do tej zupy. Spróbuj a tego zapachu, no i smaku nie zapomnisz nigdy. Ciekawe czy skutecznie zachęciłem? Pozdrawiam goraco.
BARDZO skutecznie zachęciłeś, dziękuję. A jeśli chodzi o suszony czosnek niedźwiedzi, to aromatu też wiele w nim nie zostaje, niestety.