Strzałki czosnku - trzy łatwe pomysły

strzałki czosnku

Uwielbiam przetwarzać strzałki czosnku, bo są takie świeże, aromatyczne i zielone. Można z nich zrobić np. jarzynkę do obiadu, tak jak tutaj. Ale nie tylko! Dziś przedstawiam trzy łatwe pomysły na dodatki na bazie strzałek, a wszystkie zrobiłam jednego dnia, za jednym zamachem, przy wspólnej okazji. I nawet nie trzeba myć naczynia miksującego pomiędzy poszczególnymi przepisami, jeśli zrobisz je po kolei, tak jak ja. Kontynuuj czytanie →

Wiosenny ramen

wiosenny ramen

Postanowiłam skorzystać z krótkiego sezonu na czosnek niedźwiedzi, żeby podać wiosenny ramen. O ramenie wszyscy już chyba słyszeli, znają go z Internetu, telewizji i licznych restauracji. To jest chyba najbardziej znany rosół świata! Mój jest wegetariański, ale to nie stanowi żadnego uchybienia, bo koncepcja bezmięsnych zup i innych dań jest w Azji powszechnie znana i akceptowana. Dzieje się tak za sprawą religii buddyjskiej, która w swoich pierwotnych i surowych założeniach jest bezmięsna. Rozmaite dzieje, obce wpływy i ustępstwa sprawiły, że w buddyzmie stopniowo dopuszczono jedzenie najpierw ryb i jajek, a potem również mięsa, z czego radośnie korzystają współcześni konsumenci. I nie ma w tym niczego złego, ale my świadomie wybieramy wege-wersję bulionu do przygotowania miski pożywnej zupy. Jeśli wolisz wywar mięsny, przygotuj go według własnych upodobań. Bo do przyrządzenia ramenu potrzebny jest doskonały bulion i odpowiedni makaron, a reszta to już tylko dobrze dobrane i pięknie ułożone dodatki. Kontynuuj czytanie →

Pasztet grochowy z chrzanową galaretką

pasztet grochowy

Ten wyśmienity pasztet grochowy już wiele lat temu wypatrzyłam na blogu Jadłonomia. I piekę go od czasu do czasu na rozmaite imprezy, a on smakuje wszystkim. Nawet wielkim koneserom mięsa. Dlaczego? Na pewno dlatego, że ten pasztet jest po prosu wyjątkowo smaczny. Ale może też dlatego, że przybywając do mojego domu nikt nie spodziewa się mięs i wędlin na stole, więc ludziom przestawia się jakaś klapka w percepcji smaków. I nagle okazuje się, że nasze zwyczajne gulasze, kotlety, bigosy i pasztety bez mięsa są pełne niespodziewanych, wspaniałych smaków. I że warto ich spróbować, a nawet docenić. Kontynuuj czytanie →

Nalewka z czosnku niedźwiedziego na nadciśnienie

nalewka z czosnku niedźwiedziego

Nalewka z czosnku niedźwiedziego to mój najnowszy eksperyment. Postanowiłam przetestować ten sposób na nadciśnienie - jeśli nawet nie zadziała samodzielnie, to na pewno wspomoże leczenie. Kupiłam 2 kilogramy świeżych, ekologicznych liści. Mój czosnek pochodzi z uprawy - to  ważne, bo czosnek niedźwiedzi podlega częściowej ochronie i nie wszędzie można go zbierać. Celem zakupu była przede wszystkim nalewka z czosnku niedźwiedziego na nadciśnienie i ją tu właśnie opiszę. Ale 2 kilogramy ziela to sporo, zatem część zamierzam wysuszyć (i dodawać potem do różnych dań, w tym także do domowego chleba), a część zasolić na zimę tym sposobem.  Kisiłam też czosnek niedźwiedzi, ale kiszony mnie nie zachwycił - co nie znaczy, że Tobie nie zasmakuje. Zawsze zachęcam do wypróbowania, bo przecież każdy z nas lubi coś innego. I nawet ja zakiszę malutką porcję dla odświeżenia smaku 🙂 Kontynuuj czytanie →

Kotleciki z tofu bezjajeczne

kotleciki z tofu

Idealne na zwyczajny obiad i na przyjęcie wielkanocne - bezjajeczne kotleciki z tofu. Najpierw zaproponowała je Alicja z bloga Wegan Nerd, ale je przegapiłam. Za to Ala vel Margot ma szczególny talent do wyszukiwania perełek kulinarnych i udostępniania ich na swoim blogu (tutaj - uwielbiam jej wpisy!). No i po przeczytaniu tego wpisu już nie mogłam oprzeć się pysznym kotlecikom z tofu. Takie proste, takie pyszne, takie wegańskie, a w opcji również bezglutenowe 😀 I w dodatku smakiem bardzo przypominają moje ulubione kotleciki jajeczne. Kontynuuj czytanie →