Rzodkiewki w płynie?

Co zrobić, gdy zasiane w ogródku rzodkiewki nie obrodziły w oczekiwany przez nas sposób? Rzodkiewki siejemy przecież po to, aby zajadać się ich chrupiącymi, ostrymi korzonkami, co ja osobiście uwielbiam. Lubię rzodkiewki pod każdą postacią - jako dodatek do twarożku (takiego), sałatki (na przykład takiej - klik), chłodnika, mizerii (klik). Próbowałam rzodkiewek marynowanych, kiszonych (mniam, przepis znajdziesz tutaj) oraz gotowanych podanych jak inne warzywa z wody, polane masełkiem z tartą bułeczką (też mniam, choć zaskakujące). Najchętniej jednak chrupię je tak po prostu, bez dodatków, pomiędzy posiłkami i do posiłków - potrafię zjeść w ten sposób zaskakująco dużo tych ostrych w smaku korzonków. Niezbyt lubię kupować je w sklepie, bo często są przerośnięte i puste w środku, a przy tym prawie na pewno przenawożone i niestety pełne chemii.

rzodkiewki

Jak wykorzystać nieudane rzodkiewki?

Skoro więc mamy ogród, to mąż zasiał kilka rządków rzodkiewek naszej ulubionej odmiany - wydłużonych z białym końcem. Wyrosły piękne.....liście! Korzonki malutkie, twarde, trudno to-to nazwać rzodkiewkami i trudno się uraczyć. Cóż, to pewnie wina niezbyt dobrej i zasobnej gleby, choć ubiegłej wiosny w innej części ogródka udały się trochę lepiej.

Rzodkiewki do chrupania będę jednak musiała kupić w sklepie, co jednak zrobić z wyrosłymi na grządce liśćmi? Przecież to jednak są rzodkiewki, pełne smaku i wartości odżywczych, w dodatku bez chemicznych nawozów i oprysków. Samo zdrowie, zielone, więc pełne dobroczynnego chlorofilu. Zazwyczaj takie niezbyt udane plony wyrywam i daję kurom, one chętnie zjadają każdą zieleninę i odwdzięczają się nam smacznymi jajkami. Ale pogłowie naszego drobiu spadło ostatnio do zera wskutek nieszczęśliwego wypadku. Kury więc tego nie zjedzą, ale zmarnować się nie powinno, prawda?

rzodkiewki

Wymyśliłam, że będę wrzucać rzodkiewkową natkę do miksowanych codziennie zielonych koktajli. Zwykle wzbogacam je szpinakiem, jarmużem, dzikimi ziołami (na przykład pokrzywą), ale przecież liście rzodkiewek są równie smaczne i wartościowe. Koktajl zyskuje lekko pikantny smaczek, jest przepyszny!

rzodkiewki

Żeby zrobić koktajl z liści rzodkiewek, do urządzenia miksującego wrzuciłam:

  • liście od kilkunastu rzodkiewek (ze dwie spore garście)
  • dwa nieduże banany
  • dwie gruszki
  • wodę filtrowaną (ilość wody zależna jest od tego, jakiej gęstości szejk lubisz popijać)
  • łyżeczkę cytrynianu magnezu w proszku (opcjonalnie)
  • dwie łyżeczki macy (opcjonalnie)
  • łyżeczkę sproszkowanej witaminy C, czyli kwasu L-askorbinowego (opcjonalnie) - witaminę możesz kupić tutaj
  • łyżeczkę startej suszonej pestki awokado (opcjonalnie)

Wszystko zmiksowałam na bardzo gładko i rozdzieliłam na dwie porcje, które wypiliśmy ze smakiem i pożytkiem dla zdrowia. No i nie zmarnowały się nasze nieudane rzodkiewki! Oczywiście do wykonania napoju można wykorzystać ładne liście każdych rzodkiewek, także tych udanych.

Uwaga: Dodatki wymienione jako opcje nie są konieczne, bez nich koktajl też smakuje doskonale, jednak wzmacniają jego potencjał zdrowotny. Wkrótce postaram się opisać każdy z wymienionych dodatków - jak działa, jak stosować, dlaczego warto spożywać, a także - skąd je wziąć.

zielony koktajl

Od czasu do czasu będę Ci podrzucać kolejne pomysły na zielone szejki, które bardzo lubimy popijać i robimy to prawie codziennie. Wyglądają może zaskakująco, ale są pyszne i warto ich spróbować. I wbrew oczekiwaniom wcale nie smakują trawiasto!

zielony koktajl

Niektóre inne zielone koktajle znajdziesz tutaj:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zielony-koktajl-ze-spirulina-energetyzujacy/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zielony-koktajl-odchudzajacy-jarmuzem/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zdrowe-i-oryginalne-smoothie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zielony-koktajl-z-magnezem/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/koktajl-ogorkowy-na-upaly/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/koktajl-z-pokrzywy-cztery-smaczne-przepisy/

koktajl z pokrzywy

2 odpowiedzi “Rzodkiewki w płynie?”

    1. Kasiu, dziękuję za dobre słowo i życzę smacznego! Dziś do wypicia podobnego napoju namówiłam nawet moją mamę-tradycjonalistkę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *