Wiadomo powszechnie, że witamina C jest nam niezbędna do życia. A że człowiek, podobnie jak świnki morskie, nie posiada zdolności endogennego syntetyzowania tej witaminy, to musi przyjmować ją z zewnątrz. Najlepiej jest dostraczać jej wraz z urozmaiconą dietą, ale bywają takie okresy, gdy nasz organizm potrzebuje jej bardzo dużo. Na przykład w czasie nasilonych infekcji wokół nas witamina C jest doskonałą tarczą ochronną. Zwolennicy biorą więc megadawki, nawet po kilkanaście gramów dziennie. Przeciwnicy twierdzą, że to ściema, że witamina C nie działa w przypadku infekcji. Prawda zapewne leży gdzieś pośrodku, jak to zazwyczaj bywa, ale uważam, że warto mieć w domu zapas witaminy C na wszelki wypadek. Ja mam kwas L-askorbinowy w proszku (taki) i zażywam bez wahania, gdy mnie coś "bierze". I jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Kontynuuj czytanie
Stara, dobra witamina C




