Pikle koreańskie
Pikle koreańskie podpatrzyłam na pewnym filmiku na YouTube (źródło podaję na końcu wpisu). Nie wiem, co one mają wspólnego z Koreą, ponieważ autorka filmu tego nie wyjaśnia, ale sam pomysł jest świetny. Może pikle koreańskie są jak fasolka po bretońsku albo ryba po grecku? Pewnie tak. A jednak wszyscy wiemy, że pod tymi nazwami kryją się całkiem smaczne potrawy, więc i tym rosyjskim piklom przygotowanym na sposób koreański postanowiłam dać szansę.
Chili sin carne z soczewicą
Zachęcona smakiem zupy meksykańskiej postanowiłam przyrządzić słynne chili con carne, a raczej - chili sin carne, bo to jest chili bez mięsa. Przejrzałam kilka przepisów w Internecie (linki umieściłam hurtem na końcu), po czym postanowiłam skonstruować własny przepis. I wyszło z tego pyszne chili sin carne, aromatyczne bezmięsne danie w stylu kuchni tex-mex. Trochę ostre, ale bez przesady, bo J. nie lubi bardzo palących potraw. Więc moje chili jest tylko lekko ostre, tak w sam raz dla nas. Jeśli więc lubisz jadać bardziej pikantnie, to musisz dodać nieco ostrości - weź to pod uwagę, przygotowując własne chili sin carne. To jest proste, bo zawsze łatwiej dodać ostrości, niż jej odjąć. Dlatego ostrożnie dozuj ostre smaki. Warto zaczynać od dawek nawet mniejszych, niż w przepisie, a później możesz dodać więcej chili i innych ostrych przypraw w razie potrzeby.
Cukinia po cygańsku
Cukinia po cygańsku powstała jako namiastka moich ulubionych ogórków po cygańsku. Bo tegoroczne wyjątkowo deszczowe lato sprawiło, że nasze ogrodowe ogórki "umarły" już w lipcu. Zdążyłam przygotować zaledwie kilka porcji ogórków małosolnych i kilkanaście słoików kiszonych ogórków na zimę i nagle - pstryk - ogórków już nie było! Zupełnie inaczej, niż każdego roku, gdy jeszcze pod koniec września kisiłam ostatnie koślawe ogórki. Więc tego lata chyba powinnam zapomnieć o rozmaitych piklach, sałatkach i marynatach. Ale o jednej sałatce zapomnieć nie potrafiłam, bo jest tak smaczna, że zeszłoroczne zapasy skończyły nam się już dawno! Z braku ogórków postanowiłam więc wypróbować wariant z młodą cukinią.
Galaretka z czarnego bzu i dżem z resztek
Galaretka z czarnego bzu to bardzo przyjemna alternatywa dla zażywania syropu lub soku. Wymyśliłam ją tej jesieni, bo znalazłam czas, by zebrać sporo owoców. Zresztą samo zbieranie to pikuś, gdy się trafi na piękny krzew obsypany soczystymi jagodami. Prawdziwym wyzwaniem jest oberwanie owoców z gałązek, bo do dalszej obróbki nadają się tylko jagody bez szypułek. Niektórzy używają do tego celu nowego grzebienia, inni widelca, a ja używam palców odzianych w rękawiczkę. Kiedyś próbowałam patentów z różnymi narzędziami, ale przez to jagódki tylko skakały po całym pokoju, a zwłaszcza po kanapie, na której zawsze siedzę podczas różnych długo trwających zajęć. A domyślasz się zapewne, jak plami taki czarny bez. No, bardzo plami! Żal mi naszej kanapy, choć jest stara i wytarta. Dlatego włączam sobie w głowie tryb medytacyjny albo audiobook lub jakiś fajny serial i cierpliwie zdejmuję bez z szypułek palcami.
Syrop z owoców czarnego bzu i sok z czarnego bzu
W zeszłym roku nie zdążyłam na czas, ale teraz nie odpuszczam i robię sok i syrop z owoców czarnego bzu. A z resztek - ocet! Czarny bez dojrzewa pod koniec lata i można go zbierać od połowy sierpnia aż do listopada. Jesienią część owoców wydziobią ptaki, część opadnie, część zaschnie na gałązkach, ale jeśli wykażesz się cierpliwością, to nawet w listopadzie zdołasz zebrać jagody na syrop i sok. Te, które są zasuszone, można oskubać z gałązek, jeszcze ewentualnie dosuszyć i używać w zimie jako dodatek do mieszanek herbacianych oraz na zdrowotne mikstury. Ja też wysuszyłam część zebranych jagódek, a z reszty przygotowałam syrop z owoców czarnego bzu, sok, galaretkę, ocet i dżem z resztek. Dzięki temu nic się nie zmarnowało!
Kanie w zalewie pomidorowej
Kanie w zalewie pomidorowej przygotowałam jako modyfikację tego przepisu. A po co? A po to, żeby nie było nudno i żeby spróbować czegoś nowego. Tuż przed planowanym od dawna wyjazdem na Festiwal Mydła i krótkie wakacje nasza Dobra Przyjaciółka przywiozła pokaźną ilość czubajek. W naszej okolicy był akurat wysyp tych grzybów. Sama nie zebrałabym takiej ilości, mając na względzie wyjazd. No ale darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, więc podziękowałam Przyjaciółce, przyjęłam dar z wdzięcznością i po prostu wzięłam się do roboty.
Gołąbki z ryżem i warzywami. Tyndalizacja przetworów
Dziś przedstawiam gołąbki z ryżem i warzywami. A ściślej mówiąc - są to gołąbki z ryżem, pieczarkami, cukinią i soczewicą. Pyszne wegetariańskie gołąbki, a po drobnych przeróbkach mogą to być nawet gołąbki wegańskie. Są bardzo smaczne, dość pikantne, aromatyczne za sprawą użytych przypraw i mają dobrą konsystencję. Farsz nie rozpada się pod byle dotknięciem widelca, choć nie są aż tak zwarte jak gołąbki z mięsem.
Naleśniki z cukinią
Jakiś czas temu przygotowałam pyszne naleśniki z cukinią. Naleśniki jak to naleśniki - były całkiem zwyczajne, przygotowane z jajek, mleka, mąki oraz odrobiny tłuszczu i soli. Ale ten farsz jaki pyszny! Ty możesz usmażyć swoje własne najulubieńsze naleśniki - biszkoptowe, wegańskie, bezglutenowe czy dowolne inne. Jedynie nie powinny być ze słodkiego ciasta, lecz raczej takie podstawowe, uniwersalne. Po usmażeniu naleśników zawiniesz w nie farsz, na który dziś podaję przepis. I mam nadzieję, że się zachwycisz, tak samo jak ja. Naleśniki z cukinią jadła też moja mama podczas pobytu u nas na wakacjach i bardzo jej smakowały. Naprawdę warto ich spróbować!
Sałatka z kapusty na zimę
Moja sałatka z kapusty na zimę powstała... zamiast gołąbków! Tak, tak - albowiem stało się, że jakiś czas temu kupiłam kapustę na gołąbki. Dużą białą kapustę kupiłam! I leżała ta kapusta przez ponad tydzień, czekając na moje gołąbkowe natchnienie, które nie nadeszło, bo miałam wiele innych zajęć. W sposób szczególny zajmowało mnie przetwarzanie góry malin, o czym postaram się napisać wkrótce. Tak sobie dłubałam po nocach, a tymczasem kapusta czekała i nie doczekała się gołąbków, bo już zaraz mieliśmy wyjechać na Festiwal Mydła i Dzikiej Kosmetyki. Czyli na ważną imprezę branżową. No ale nie mogłam przecież pozwolić, by pod naszą nieobecność kapusta się zepsuła - i takim sposobem powstała pyszna sałatka z kapusty na zimę.
Sałatka z cukinii na zimę
Sałatka z cukinii na zimę nie jest nudna w kolorze ani smaku, ponieważ zawiera, oprócz cukinii, także inne składniki. W sałatce oczywiście dominuje cukinia, ale jest w niej również cebula, marchewka i słodka papryka, a to sprawia, że całość jest niezwykle kolorowa. Pięknie prezentuje się w słoiku i na talerzu, zwłaszcza w środku zimy. Moja przygoda z tą sałatką zaczęła się w ten sposób, że w ubiegłym roku dostałam do degustacji jeden słoik od Oli, potem jeszcze próbowałam u niej, a w tym roku wydębiłam przepis i robię! Olę warto poznać, bo robi prawdziwe cuda na szydełku i w kuchni, piecze na przykład piękne torty. Zajrzyj tutaj oraz tutaj, by się przekonać!









