Ogórki konserwowe

Ogórki konserwowe, w naszym rodzinnym Poznaniu od lat występujące pod nazwą "ogórki warszawskie", nigdy nie były moim ulubionym przetworem. Ja sama wolę ogórki kiszone albo różne sałatki z poszatkowanych warzyw (niektóre przepisy znajdziesz na końcu artykułu). Z rzadka zdarza mi się kupować malutkie konserwowe korniszony, z których komponuję koreczki na imprezę. A jak dopisze szczęście i uda się zdobyć pyszne korniszony od Pozytywnie Zakiszonych - jestem w niebie. Noooo, takie mini-ogóreczki to ja mogę jeść! Ale nawet całkiem zwykłe ogórki konserwowe czasem się przydają. Robię z nich tzw. sos tatarski na Wielkanoc, tu akurat kiszone zupełnie się nie nadają. Więc każdego lata wybieram trochę w miarę niedużych ogórków gruntowych, by zamknąć je w słoikach z octową zalewą. Nie robię ich zbyt wiele, zazwyczaj tylko kilka słoików. Tego lata - 10 sztuk. Tyle wystarczy nam na cały rok.

ogórki konserwowe

Bardzo ważny przepis Klary Holubiec

Kiedyś, dawniej, nie bardzo lubiłam konserwować ogórki. Po pierwsze - już od wielu lat nie znoszę octu spirytusowego w przetworach. Przetwory z octem polubiłam tak naprawdę dopiero wtedy, gdy sama zaczęłam wytwarzać domowy ocet. A po drugie - to zawsze była taka niefajna "babranina", bo nigdy nie da się z góry przewidzieć, ile zalewy trzeba będzie użyć. Tymczasem to ważne, bo zalewę trzeba wcześniej odmierzyć, odważyć i zagotować. A ja zawsze miałam jej za dużo (to akurat mniejszy problem, bo nadmiar zawsze można wylać, choć robię to niechętnie) albo - co gorsza - za mało. Dlatego wielkim odkryciem okazał się wpis Klary (z roku 2009), który sugeruje zupełnie inne podejście do konserwowania ogórków.. Odtąd już zawsze tak robię, prawie tak samo, jak Klara Holubiec. Najważniejsza różnica polega na użyciu innego octu. Oryginał Klary znajdziesz tutaj (zawsze warto sięgnąć do oryginalnego przepisu, więc czytaj Klarę).

marynata z ogórków

Ogórki konserwowe - proporcja na jeden słoik

Najchętniej przygotowuję ogórki konserwowe w słoikach o pojemności około 700 ml. Dlaczego? To proste, litrowy słoik jest zwykle za duży dla 2-osobowej rodziny, jaką jesteśmy 🙂 Gdy zbierze się więcej biesiadników, zawsze można otworzyć dwa słoje.

  • 1 płaska łyżeczka cukru (ksylitolu, erytrolu)
  • 1 płaska łyżeczka soli kamiennej niejodowanej
  • 3 plasterki cebuli
  • 1-2 ząbki czosnku
  • kilka plastrów surowej marchewki
  • 8 ziarenek ziela angielskiego
  • 1 listek laurowy
  • 1 płaska łyżeczka gorczycy
  • 4 łyżki domowego octu (zwykle taki ocet ma moc 4-6%) - najlepiej użyj octu pasteryzowanego (czyli krótko zagotowanego)*
  • koper, 1 duży baldach, najlepiej kwitnący lub z ziarnami, albo zamiennie 2 łyżeczki nasion kopru ogrodowego
  • dobrze byłoby dodać po parę plasterków korzenia chrzanu, ale to nie jest absolutnie konieczne (ja nie dodałam chrzanu, bo cały zapas zużyłam do kiszenia)
  • ponadto - świeże, najlepiej małe ogórki gruntowe - tyle, ile uda się upchać do słoika

*Jeśli wolisz ostrzejsze smaki, użyj octu spirytusowego albo więcej winnego. Kto systematycznie czyta moje wpisy (pozdrawiam wszystkich Czytelników!) i od czasu do czasu coś tam przygotowuje - z pewnością wie, jakie smaki preferuję - moje marynaty są raczej mało octowe 🙂

ogórki warszawskie

Przygotowanie ogórków konserwowych

  1. Umyte ogórki oraz wszystkie wymienione składniki umieść w słojach. Praktyka uczy, by cebulę, marchewkę, koper, chrzan i czosnek umieścić na dnie słoika i dopiero na nich układać ogórki.przyprawy
  2. Wszelkie przyprawy można dodać potem i na koniec zalać płynami - octem i.......ogórki marynowane
  3. ..... zimną wodą (z kranu). Każdy słoik zalej zimną surową wodą do pełna i wstaw do wekowania (do pasteryzatora lub garnka z podkładką na dnie i z zimną wodą).układanie w słoikach
  4. Jak się woda w kotle zagotuje, starannie odczekaj 5 minut ( nie dłużej!!!) i wyjmuj słoiki z wody, przewracając do góry dnem. Tak mają wystygnąć. Potem tylko posprawdzaj, czy wieczka zamknięte, a co się nie zamknęło - wstaw do lodówki i zużyj w ciągu najbliższych dni. Nie warto pasteryzować drugi raz, ponieważ długo gotowane ogórki mogą stać się miękkie. A tego nie chcemy, bo powinny być raczej chrupiące!

przyprawy

I to by było na tyle,  ogórki konserwowe z Twoim własnym octem jabłkowym lub winnym są gotowe. To doskonały przykład, że nie trzeba koniecznie używać octu spirytusowego, by osiągnąć sukces. Tu nie może się wydarzyć nic złego. Co najwyżej gotowy przetwór okaże się nieco za mało albo za bardzo kwaśny dla Twojego podniebienia. Dlatego zawsze sugeruję zapisywać użyte proporcje, mnie do tego służy blog, który czytasz 🙂 Sięgając do notatek - w następnym roku łatwo zmodyfikujesz własny przepis. Bo warto z wszystkich sił ograniczyć używanie octu spirytusowego, zamieniając go na jabłkowy, winny lub inny podobny. To łatwe, a ja życzę Ci powodzenia!

PS. Jeśli chcesz wypróbować inne marynaty z ogórków, ogórki kiszone albo sałatki z szatkowanych ogórków - zajrzyj do któregoś z tych wpisów:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ogorki-warszawskie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ogorki-po-taszkiencku/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-ogorki-na-zime/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ogorki-kiszone-na-zupe/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-ogorki-z-pradem/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/salatka-ogorkowa-sloika/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ogorki-po-cygansku/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pikle-ogorkowe-w-winie-z-miodem/

pikle ogórkowe

2 odpowiedzi “Ogórki konserwowe”

  1. Proszę, trafiłam na przepis koleżanki a w zasadzie jej teściowej, Klara Holubiec to pseudonim a przepis dostała od teściowej, to naprawdę dobre ogórki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *