Ogórki po cygańsku

Tym razem zapraszam nie na kiszonkę, a na pyszne ogórki po cygańsku. Słoik takiej marynaty kupiłam jesienią ubiegłego roku. Smakowała mi tak bardzo, że nie oglądając się na zdrowy rozsądek i wewnętrzne hamulce wyjadłam ze słoika wszystko aż do dna. Mężowi udało się tylko odrobinę skosztować, reszta musiała być moja! Ogórki po cygańsku są leciutko słodkie i tylko nieznacznie smakują octem (co nam bardzo odpowiada), nawet te kupione w sklepie i przygotowane przemysłowo.ogórki po cygańsku

W zeszłym roku już nie zdążyłam ich zakonserwować, ale żeby zapamiętać ogóreczki i ich smak – zrobiłam zdjęcie słoika po ogórkach. Jak widać z listy składników – w słoiku mieściły się ogórki krojone, cebula, woda, koncentrat pomidorowy, cukier, ocet, olej i sól. Nie chciało mi się bawić w obliczanie receptury na podstawie zawartości procentowej poszczególnych składników, ale w głowie pojawił się już ogólny zarys pomysłu, jak mam zrobić własne ogórki po cygańsku.ogórki po cygańskuogórki po cygańsku

Moje ogórki po cygańsku

Wymyślając moją recepturę na ogórki, postanowiłam oprzeć się na przepisie na pyszne “ogórki pana Andrzeja”, które opisywałam tutaj. Nawet nie zmieniłam za bardzo proporcji składników – dodałam tylko więcej cebuli oraz koncentrat pomidorowy. No i przygotowałam trochę inaczej, niż tamtą sałatkę.ogórki po cygańsku

Na sałatkę do słoików (moje były różnej wielkości, taka zbieranina, ale to proporcja na mniej więcej 12 słoików po 320 – 330 g) potrzebne będą:

  • 3 kg ogórków gruntowych, mogą być nieco przerośnięte – takie, których już nie weźmiesz do kiszenia
  • 1/2 kg cebuli
  • 2 płaskie łyżki soli kamiennej
  • 1/2 szklanki cukru, miodu lub ksylitolu
  • 1/2 szklanki oleju (użyłam słonecznikowego, ale może być dowolny)
  • 1/4 szklanki octu jabłkowego, na przykład takiego jak ten (a jeśli lubisz ostrzejsze w smaku sałatki – użyj nieco więcej octu)
  • 500 g koncentratu pomidorowego

ogórki po cygańsku

Ogórki po cygańsku – wykonanie

  1. Ogórki umyj i bez obierania pokrój w grubsze plasterki – takie 2-3 milimetrowe. Cebule pokrój w kostkę. Warzywa umieść w misce i posyp solą. Wymieszaj i pozostaw na noc na blacie, by puściły sok. Miskę nakryj ściereczką.ogórki po cygańsku
  2. Następnego dnia odlej z miski nadmiar soku – mniej więcej około szklanki (nie wylewaj jej od razu, niech poczeka). W tym momencie zastanowiłam się, jak to jest – ja odlewam sok, a producent przemysłowy dodaje wodę – i to wcale nie mało, skoro znajduje się na trzecim miejscu listy składników. Po co, dlaczego? Pewnie dlatego, że jest tania, a zwiększa masę gotowego produktu… Ale to tylko taka dygresja. Następnie dodaj do miski pozostałe składniki – cukier, olej, ocet i koncentrat pomidorowy. Wymieszaj wszystko dokładnie – najwygodniej miesza się po prostu dłonią – i pozostaw jeszcze na jakieś pół godziny. Gdyby okazało się, że sosu jest zbyt mało – dodaj odlany wcześniej sok. Bo po co dodawać wodę? Ja nie musiałam niczego dolewać, ale nieco rzadszy sos też byłby w porządku..ogórki po cygańsku
  3. Napełniaj słoiki i pasteryzuj w kąpieli wodnej przez 7-10 minut od zagotowania wody w kociołku. Gorące słoiki ostrożnie wyjmij na deskę i przykryj ręcznikiem lub kocykiem, by stygły powoli. Ja używam takiego chwytaka do gorących szkieł – jest naprawdę bardzo praktyczny!

ogórki po cygańsku

No i to by było na tyle – ogórki po cygańsku w słoikach gotowe. Na pewno zrobię jeszcze przynajmniej jedną porcję, bo te, które są – nie wystarczą na długo. Są naprawdę bardzo delikatne i nie kwaśne. Jeśli lubisz przetwory o bardziej intensywnym octowym posmaku – dodaj więcej octu albo nawet użyj 10-procentowego octu spirytusowego.ogórki po cygańsku

Przepisem na pyszne ogórki po cygańsku dołączam do tegorocznej akcji “Róbmy przetwory!”
Róbmy przetwory - edycja 3


Róbmy przetwory! Edycja 3.

Powiązane wpisy

5 thoughts on “Ogórki po cygańsku

  1. Czy jednym ze składników jest na pewno koncentrat pomidorowy, a nie przecier? Wg mnie koncentrat jest zbyt intensywny i kwaśny, a przecież dajemy również ocet.

    1. Octu dajemy naprawdę malutko – zaledwie 1/4 szklanki jabłkowego, który jest mniej intensywny niż zwykły spirytusowy. Raczej aromatyczny niż bardzo kwaśny. No i na pewno użyłam koncentratu – kupiłam taki w dużym słoju i dodawałam stopniowo, do smaku – w sumie użyłam 0,5 kg. Mój koncentrat nie jest szczególnie kwaśny, widocznie zrobiony z dojrzałych pomidorów 🙂 Ale jeśli chcesz – możesz spróbować użyć na przykład passaty pół na pół z koncentratem. Chodzi o to, by sos nie był wodnisty i zbyt rzadki.

  2. A może odlewają ten pierwszy płyn, bo tam nadmiar soli jest? Nie wyszło Ci to w sumie za słone? … Tak pytam 🙂 Danka

    1. Danka, nie wyszło za słone. Użyłam naprawdę płaskich łyżek soli, to pewnie dlatego. Gdyby było trochę bardziej słone – też nic złego by się nie stało 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *