Wyjątkowa, bo trochę kwaśna i trochę słodka, bardzo aromatyczna - kiszona kapusta z ananasem i marchewką. Marchewka dodaje głównie koloru, ananas zaś słodyczy, aromatu i smaku. Dzięki tym atutom moja kiszonka stanowi gotową surówkę do obiadu, która szczególnie dobrze komponuje się z wszelkimi daniami egzotycznymi. Ba, kapusta z ananasem nadaje się nawet na deser, na zdrowy podwieczorek i na pyszną przekąskę o każdej porze dnia. Szkoda, że to nie ja ją wymyśliłam 🙂
Warzywa i owoce użyte do przygotowania kiszonki
Ukisiłam tę kapustę, korzystając z rekomendacji Pozytywnie Zakiszonych (źródło). Przepis wyczytałam już dość dawno temu, ale jakoś wcześniej się nie składało, jak to często w życiu bywa. A tym razem się złożyło. Miałam do dyspozycji górę świeżo poszatkowanej kapusty, bo akurat nastawiałam kilka różnych kapuścianych kiszonek. Oraz pyszną marchewkę prosto od rolnika, a także świeżo zakupionego ananasa. Ananas był zwyczajny, marketowy, a nie jakiś bio albo eko. Więc skórki i wszelkie resztki wyrzuciłam na kompost, a nie nastawiłam z nich lemoniady czy octu (na które przepisy znajdziesz na końcu wpisu). Kapusta też była zupełnie zwyczajna, kupiona w warzywniaku.
Bo wprawdzie jak tylko mogę, to staram się używać warzyw i owoców z własnego ogrodu albo od ekologicznych ogrodników (na przykład stąd, gorąco polecam). Ale z drugiej strony - nie popadam w skrajności i jak nie mam warzyw ze sprawdzonego źródła, to używam takich, jakie są dostępne na straganach, ryneczkach, w warzywniakach, a nawet w dyskontach spożywczych. W tych niesprawdzonych miejscach najczęściej zdarza mi się kupować warzywa korzeniowe, seler naciowy, kapustę, kalafior i rozmaite egzotyczności, jak na przykład okrę. Bo nie wszystko możemy wyhodować w ogrodzie, z różnych powodów nie da się. I mimo tych niedogodności udają mi się wszystkie kiszonki, a jeśli zdarzają się wpadki, to zazwyczaj wynikają z moich błędów.
Kiszona kapusta z ananasem - skład na słoik 1-litrowy
Wszystkie składniki zważyłam po obraniu.
- 1 średnia marchew, starta na małych oczkach tarki - 150 g
- ananas pokrojony w niewielkie kostki - 250 g
- poszatkowana biała kapusta - 600 g
- sól, najlepiej kamienna niejodowana, a na pewno bez antyzbrylaczy – 15 g (1,5% wagi wsadu do słoika)
Ważna uwaga - jeśli użyjesz innej ilości składników (choć proporcje z grubsza warto zachować, bo to jest po prostu smaczne), to zawsze zważ wszystkie składniki w jednej misce, a następnie oblicz 1,5%. Czyli jeśli składników będzie ogółem 1400 g, to trzeba przemnożyć 1400 x 0,015. W tym wypadku wynik wyniesie 21 g i tyle właśnie trzeba będzie dodać soli. Zawsze 1,5%.
Przygotowanie
- W dużej misce zmieszaj kapustę i marchewkę z solą. Przez kilka minut wygniataj dłonią, aż warzywa nieco zmiękną i zaczną puszczać sok. A wtedy dodaj kostki ananasa i jeszcze raz dokładnie wymieszaj. Przykryj miskę ściereczką i zostaw na kilka godzin do zmorzenia (zmiękczenia).

- Kapustę, marchewkę i ananasa przekładaj po trochu do litrowego słoika, ubijając kolejne warstwy. Wszystko po to, aby w słoiku nie było pęcherzyków powietrza i żeby wszystko się zmieściło. Czym ubijać? Ja używam muddlera, który kiedyś kupiłam sobie do przygotowywania drinka mojito, świetnie się sprawdza!

- Wierzch kiszonki musi być pokryty sokiem. Zakręć słoik i postaw na tacy, bo prawdopodobnie już następnego dnia nadmiar płynu zacznie wyciekać spod nakrętki. Podczas burzliwej fermentacji codziennie otwórz słoik, ubij kapustę i zakręć ponownie. Po 2-3 dniach już nie będzie trzeba otwierać słoika, bo fermentacja się uspokoi.

- Kapustę z ananasem zostaw na około 7-10 dni w temperaturze pokojowej, a następnie przenieś w chłodne miejsce i tam przechowuj.
Jeśli chodzi o wszelkie nowe kiszonki, to jestem ciekawska i niecierpliwa. Zawsze zaczynam próbować już po 4-6 dniach, bo najbardziej na świecie lubię małosolne ogórki i mało kwaśne wszelkie inne kiszonki. To dlatego nie kiszę wielkiej beczki kapusty jesienią. Wolę kisić na bieżąco, kupując kolejne główki w sklepach, na targu lub w warzywniaku. Kiszę tak kapustę aż do późnej wiosny, dopóki udaje mi się kupić względnie dobrej jakości główki. Takie, które są jędrne i da się je poszatkować. Więc i tym razem nie wytrzymałam i spróbowałam najnowszej kiszonki już po pięciu dniach. I zaraz potem przeniosłam słoik do zimnej spiżarni, bo dla mnie kapusta z ananasem już na tym etapie smakowała idealnie!
PS. Wypróbuj też inne znakomite przepisy z użyciem świeżego ananasa, np. takie:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/chutney-ananasowy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/fermentowany-napoj-z-ananasa-tepache-wprost-z-meksyku/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/koktajl-z-pokrzywy-cztery-smaczne-przepisy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/smoothie-z-buraka-i-ananasa/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/owoce-fermentowane-w-miodzie/










