Owoce fermentowane w miodzie

Tytułowe owoce fermentowane w miodzie postanowiłam zrobić, gdy tylko znajomy pokazał ten sposób na fb. Krzysztof i jego żona, Iwona, robią i opisują tak niesamowite rzeczy, że dostaję zadyszki, chcąc za nimi nadążyć. Już wiem, że nie da się zrobić tego wszystkiego, co Krzysiek proponuje. Mieszkamy tylko we dwoje, więc kto by to wszystko miał zjeść? No i lubię realizować również własne pomysły i dzielić się  nimi z moimi Czytelnikami, więc z propozycji Krzysztofa wybieram tylko prawdziwe perełki. Tym razem zrobiłam właśnie owoce fermentowane w miodzie, bo czy mogłam nie nastawić fermentu, który chwilę po zrobieniu wygląda tak? Zdjęcie robiłam pod wieczór, ciemnawo już było, więc kolory wyszły dość blado, ale uwierz mi – słój z zawartością w naturze wygląda znacznie piękniej!Owoce fermentowane w miodzieOwoce fermentowane w miodzie

Na razie owoce zalane są wodą z miodem, fermentują, nie miałam jeszcze okazji ich spróbować. Ale nie mam powodu nie wierzyć Autorowi, który pisze: “Kto raz spróbuje owoców fermentowanych w miodzie pokocha je na zawsze, to smak, którego długo nie da się zapomnieć, a ilość zastosowań takiego fermentu liczę w dziesiątkach. Od deserów, dressingów, sorbetów, sosów, lodów po marynaty do mięs, pyszną lemoniadę i wykwintne kanapki.”Owoce fermentowane w miodzie

Owoce fermentowane w miodzie – składniki na 4-litrowy słój:

  • 1 ananas
  • 2 różowe grejpfruty
  • 2 granaty
  • około 1 kg dość twardych gruszek (miałam małe konferencje z własnego drzewa, użyłam w sumie 12 sztuk)
  • 2 laski cynamonu
  • 1 łyżeczka goździków
  • 1 łyżeczka owoców kardamonu
  • 1/2 litra miodu
  • woda z filtra lub przegotowana i ostudzona (użyłam około 2 litrów, ale nie mierzyłam zbyt dokładnie, więc lepiej zacząć od mniejszej ilości)

Owoce fermentowane w miodzie

Owoce fermentowane w miodzie – sposób wykonania:

  1. Owoce umyć w chłodnej wodzie. Ananasa i grejpfruty obrać ze skórki i pokroić w plastry. Z ananasa usunąć również twardy rdzeń.
  2. Z granatów wydobyć pestki wraz z soczystą otoczką. Jak? Polecam na przykład ten filmik, nie mój, niestety 😉
  3. Gruszki pozostawić w całości. Owoce i przyprawy ułożyć bardziej lub mniej ładnie w dużym, 4-litrowym słoju i zalać miodem rozpuszczonym w chłodnej wodzie.Owoce fermentowane w miodzie
  4. Jeśli miód jest skrystalizowany, należy go wraz z wodą umieścić w miseczce, a tę wstawić do kąpieli wodnej i delikatnie, cierpliwie podgrzewać. Nie wolno przekroczyć temperatury 42 stopni, żeby zdrowy miód nie stracił swoich właściwości!
  5. Przykryć gazą lub – jak robię to najczęściej – papierowym ręcznikiem kuchennym, żeby zabezpieczyć przed dostępem owadów, ale zapewnić dopływ powietrza. Odstawić w spokojne miejsce w temperaturze pokojowej na około tydzień, a następnie przenieść do chłodu. Dobrze, że nastała jesień i te warunki spełnia nasza spiżarnia, bo 4-litrowy słój żadnym sposobem nie zmieściłby się w lodówce!

Owoce fermentowane w miodzie

Uwaga, którą dopisuję po uzyskaniu pierwszych doświadczeń.

Po upływie jakichś 5 dni ferment bulgotał tak bardzo, że koniecznie chciał wyjść ze słoja. Dociskałam owoce do dna drewnianą łyżką kilka razy dziennie, ale problem pojawił się, gdy musiałam na cały dzień wyjść z domu. Wówczas wstawiłam słoik do miski, a część wyciekającej zalewy do niej trafiła. Na szczęście – nieduża część, musiałam też kilka razy wymieniać mokre przykrycie słoja, bo obsiadały je muszki. Ta burzliwa fermentacja trwała ze 3 dni, teraz jest spokojniej, a wkrótce wyniosę naczynie do chłodu. Jaką z tego wyciągam naukę dla siebie i dla Was? Nie napełniajmy słoja za bardzo, niech będzie w nim miejsce na bulgotanie, pianę i burzliwą fermentację!

Owoce fermentowane w miodzie

Krzysiek mami tymi słowy: “Zróbcie koniecznie, niedługo ruszy nasz blog, a w nim przepisy na wykorzystanie tego fermentu w probiotycznej kuchni.” Zrobiłam więc i czekam na ciąg dalszy… Ty zrób też, to nie może być niedobre!Owoce fermentowane w miodzie

Owoce fermentowane w miodzie

Wykorzystanie resztek owoców na ocet

Żal mi było wyrzucić obierki i rdzeń wydobyty z ananasa, który przecież nie jest tani i nie kupuje się go codziennie. Znasz mnie i pewnie już wiesz, co zrobiłam. Tak, nastawiłam ocet! Przy okazji dorzuciłam zawartość dwóch słoików z dżemami jabłkowo-aroniowymi. Słoje postanowiły się rozszczelnić i zawartość zaczęła fermentować, ale nie było w nich pleśni.

Takie przetwory możemy z łatwością i bez obaw zużyć do produkcji octu, tak samo można postąpić z przetworami sprzed wielu lat, które ukryły się gdzieś w głębi spiżarni. Mamy niekiedy obawy, czy można je zjeść, czasem ich wygląd nie jest zachęcający. Ale jeśli w słoikach nie pojawiła się pleśń – stare owocowe przetwory możemy zmienić w ocet. Trzeba tylko trochę zmniejszyć dodatek cukru do wody, którą zalewamy owoce, bo przecież dżemy czy soki są już słodkie. Czasem cukru nie trzeba dodawać wcale, ale warto nastaw wzbogacić dodatkiem świeżego jabłka albo matki octowej. Powodzenia! I pamiętaj – staramy się nie marnować jedzenia!Owoce fermentowane w miodzie

3 thoughts on “Owoce fermentowane w miodzie

    1. Widziałaś, że podobny zestaw korzennych przypraw wrzuciłam również do octu z jabłkowych obierek? Mam nadzieję, że wyjdzie pyszny, podobnie jak i ta “kiszonka” z owoców.

      1. Widzialam, widzialam. Tez taki sobie zrobie ocet, lubie te przyprawy. Bozonarodzeniowe 🙂
        Za miesiac zaczyna sie adwent i poczatek przygotowan i degustacji, szczegolnie ciasteczek , na swieta.
        W kazdym oknie swieczniki adwentowe i gwiazdy .Taka tu tradycja , ktora bardzo polubilam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *