Uwielbiam pieczone ziemniaczki, zwłaszcza ziemniaki młode. Jako rodowita Wielkopolanka, czyli klasyczna poznańska pyra, lubię i jadam ziemniaki pod każdą postacią. Wszelkie kluchy i kluski (śląskie też - klik), kopytka, knedle, placki, zapiekanki, pierogi, zupy i farsze jadam w rozmaitych wariantach. Ale chyba najbardziej lubię ziemniaki w czystej formie - młody ziemniak z masłem i koperkiem, popity kefirem lub maślanką, to danie najprostsze z prostych, a równocześnie poezja smaku!
W dawnych, jeszcze szkolnych czasach, jadłam taki prosty i pyszny posiłek w schronisku na Hali Ornak podczas wakacji w Tatrach. I wybrałam go z karty nie tylko dlatego, że to było niemal najtańsze danie obiadowe. No nie, bo ja naprawdę bardzo lubię ziemniaki! Ciekawe, czy i teraz da się na Ornaku zjeść najprostsze z prostych ziemniaki z kefirem/maślanką/zsiadłym mlekiem. Kto sprawdził i wie? Proszę o komentarz, bo jestem baaardzo ciekawa!

Pieczone ziemniaczki, zwłaszcza młode, a jeszcze lepiej - z własnego ogrodu, to taki właśnie ziemniak w czystej formie. Pyszny, wspaniały, niedościgniony smak! Wystarczy kilka ziół i prostych przypraw, oliwa i gruba sól. I trochę czasu. A do podania - jakiś pyszny sos. Gdy widzę na talerzu takie danie - cieszę się, że życie jest aż tak proste i że tak niewiele potrzeba człowiekowi do zaspokojenia głodu i do szczęścia... A zwłaszcza, jeśli człowiek naprawdę jest głodny! Pamiętasz może "Baśń o najlepszym kucharzu"? A może nie znasz jej wcale? Warto przeczytać (tutaj). To jest opowieść o królu i o pysznych ziemniakach z popiołu, prawie zupełnie takich, jak moje pieczone ziemniaczki.
Ziemniaki pieczone - skład
- ziemniaki w skórkach - u mnie to młode ziemniaczki z własnego ogrodu
- oliwa z oliwek lub zamiennie - dowolny olej
- świeżo mielony pieprz i gruba sól
- gałązki dowolnych świeżych ziół (zimą użyj ziół suszonych) - rozmaryn, tymianek, szałwia, estragon, oregano lub inne
- opcjonalnie - jakiś pasujący sos i zielenina do podania

Pieczone ziemniaczki - przygotowanie (nie podaję dokładnych wag i miar, bo one zależą od ilości ziemniaków i liczby uczestników biesiady)
- Piekarnik rozgrzej do 180-200 stopni, góra/dół.
- Wybierz ładne, zdrowe ziemniaki bez skaz. Wyszoruj je porządnie, a jeśli są bardzo stare (wiosną) - obierz ze skórki. Moje są młodziutkie i pyszne, więc nie obieram, a tylko kroję w połówki, ćwiartki lub ósemki, zależnie od wielkości ziemniaka.

- Pokrojone ziemniaki włóż do dużej miski. Dodaj duży chlust oliwy, listki świeżego tymianku (lub inne wybrane zioła, w zimie suszone), nieco świeżo mielonego pieprzu i posyp wszystko grubą solą. Ilość? Na wyczucie.

- Dodaj gałązki świeżych ziół, co tam masz - rozmaryn, tymianek, szałwię. Wymieszaj wszystko, najlepiej dłonią. I wyłóż na blaszkę wymoszczoną papierem do pieczenia lub obficie wysmarowaną tłuszczem. Równomiernie porozkładaj gałązki świeżych ziół. Wstaw do piekarnika na 30-40 minut (warto przemieszać w połowie czasu pieczenia).
Jak i z czym podać pieczone ziemniaczki?
Ziemniaki pieczone najlepiej podać zaraz po wyjęciu z piekarnika - wtedy smakują najlepiej. Są pyszne, uwielbiam je przyrządzać i jeść! Bardzo dobrze smakują podane z sosem tahini (klik), tzatyki (klik) lub innym ulubionym sosem pasującym do pieczonych warzyw.
PS. Polecam też inne smakołyki z piekarnika!
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pieczone-warzywa-korzeniowe-veganuary-2021/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/szybka-zupa-z-pieczonej-dyni/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pieczone-baklazany-dla-pana-macieja/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/baked-beans-fasola-pieczona-w-pomidorach/








Wyśmienite, wspaniałe, uwielbiam! 🙂
Ja też!
Pozdrawiam, Polu!