Szare kluchy

Poznańskie szare kluchy to głęboko skrywany obiekt pożądania wielu Wielkopolan. Dlaczego skrywany? A tego nie wiem, bo niewielu moich znajomych przyznaje się do częstego przygotowywania i jadania tej potrawy. Ale tutaj wszyscy ją znają, nie ma chyba mieszkańca Wielkopolski, który by nie próbował klusek z surowych ziemniaków. Jeszcze nasze babcie gotowały je bardzo często, później do kuchni, jadalni i na wielkopolskie stoły wkroczyły nieco bardziej wyszukane potrawy. Ogólnopolskie, a nawet światowe. Ale czy naprawdę lepsze? Doszło do tego, że ulubione dawniej szare kluchy zeszły na dalszy plan. Teraz jada się w poznańskich domach bardziej elegancko, mniej prosto. Ale w głębi duszy wielu tutaj tęskni za pospolitymi kluskami.szare kluchy

Szare kluchy, szare kluski, szare kluseczki

A tymczasem zazwyczaj zwycięża jakiś bogatszy obiad – kotlet, sztuka mięsa, pieczony kurczak. Na szare kluchy szkoda czasu, energii i pochłoniętych kalorii. Zupełnie nie wiem, dlaczego… Jakiś czas temu zaprosiłam z wizytą wujostwo. Nigdy tu u nas nie byli, ciekawość ich niemal zżerała żywcem, a że mieli do pokonania odległość jakichś 90 kilometrów – to im się nie bardzo chciało jechać. Przekonała ich dopiero zapowiedź szarych klusek na obiad. Miałam dla nich (i dla nas) zrobić kluski z kapustą. Bo właśnie – kluski z surowych ziemniaków powszechnie nazywa się w Wielkopolsce szarymi kluchami, jak w tytule. W naszej rodzinie to raczej szare kluski, a Małgorzata Musierowicz w książeczce “Łasuch literacki” używa nawet nazwy szare kluseczki.szare kluchy

Ciasto na szare kluski z jajkiem czy bez jajka?

Jak już wspomniałam, potrawę przygotowuje się z surowych ziemniaków, w odróżnieniu od szagówek* z ziemniaków gotowanych. Po starciu surowych pyrek (rozumiesz, to przecież Wielkopolska) ciasto stopniowo ciemnieje, przez co kluseczki zwykle zyskują szary kolor. Stąd właśnie pochodzi nazwa. Ciasto można przygotować z dodatkiem jajka lub bez niego. Co dom, co rodzina – to inny przepis. Ciotka Terenia, u której przed laty mieszkałam, zawsze podkreślała, że każdy placek i każda kluska potrzebuje swoje jajko, dziecko. Tymczasem jest naprawdę wiele gospodyń, które robią szare kluchy bez jajka. Przyznam się tu wszem i wobec, że ja też – wbrew zaleceniom ciotki Tereni – nie używam do klusek jajka, robię je podobnie jak moja mama i teściowa. Jest to więc potrawa wegańska, no chyba, że na koniec, do okraszenia, użyjesz zalecanych tu najczęściej skwarek z wędzonki.szare kluchy

Ja podaję kluski z podsmażoną na złoto cebulką, co nie przeszkadzało nawet zakochanym w kluskach cioci i wujkowi, którzy w końcu przybyli z wizytą. Najedli się nie tylko do syta, ale prawie do pęknięcia brzuchów. I na koniec pochwalili! Deseru nie dali rady w siebie zmieścić, nie pozwolili wyciągnąć się na spacer. Po tak pysznym, sutym obiedzie chce się tylko siedzieć w miłym towarzystwie i gadać, gadać, gadać… Zatem również wegan zapraszam na szare kluski. To nie będzie udawanie czy profanacja. Prawdziwi smakosze orzekli, że moje kluchy bez jajka i z podsmażaną cebulką są pyszne!szare kluchy

Przepis Małgorzaty Musierowicz na szare kluseczki

Zazwyczaj przyrządzam szare kluski metodą “na oko”. Ale przecież nie mogę na blogu napisać “weź trochę tego i garść tamtego, sprawdź konsystencję i gotowe”. Z takiej receptury nikt by nie skorzystał. Postanowiłam więc przytoczyć przepis zaczerpnięty ze wspomnianej już książki “Łasuch literacki”, z moimi uzupełnieniami w nawiasach.

Szare kluchy – skład

  • 1 kg ziemniaków (waga po obraniu)
  • mąka pszenna (u mnie orkiszowa) do uzyskania odpowiedniej konsystencji, zazwyczaj 5-6 łyżek
  • 1 łyżeczka soli do ciasta + sól do osolenia wrzątku, w którym ugotujesz kluski

Szare kluseczki – wykonanie

1 kg ziemniaków utrzeć na drobnej tarce (ja użyłam speedcooka), odstawić na 10 minut (używam do tego celu sita, ono wiele ułatwia). Zlać płyn, jaki się zbierze pod ziemniaczaną papką (warto dodać do ciasta skrobię, która zebrała się na dnie naczynia, podobnie jak robiliśmy w przypadku kartaczy). Następnie dorzucić do niej łyżeczkę soli i tyle mąki, by papka miała konsystencję pół-gęstą. Wymieszać. W tej konsystencji cały sekret. Na to przepisu nie ma. Natomiast jest sprawdzian: jeśli wrzucona na wrzącą w garnku wodę (słoną, oczywiście) próbna kluseczka rozpadnie się – należy do papki dodać jeszcze mąki. Jeśli kolejna kluseczka się nie rozpadnie – znak to nieomylny, że papka ma gęstość właściwą.

Wtedy wrzucamy ją stopniowo, partiami, na wrzątek, nabierając bokiem łyżki po trochu papki i zanurzając łyżkę w wodzie. Kiedy kluseczki wypłyną na wierzch – wyjmujemy jedną na próbę, ale tylko dla świętego spokoju. I tak już są ugotowane. Wybieramy je łyżką cedzakową, składamy z pietyzmem na półmisku i albo polewamy od razu świeżo wytopionymi skwareczkami z cebulką (hm, u mnie to cebulka bez skwareczek), albo pozwalamy im wystygnąć i serwujemy rodzinie na kolację, odsmażane według rekomendacji profesora Raszewskiego. Idealnym dodatkiem do tych klusek jest gotowana kapusta kwaszona, ze skwarkami i kminkiem.

Gotowe kluski są nieco szkliste na przekroju, delikatne, miękkie i smaczne. Ludziska, jakie to jest pyszne jedzenie!szare kluchy

Co nieco o szarych kluchach można przeczytać również tutaj:

http://poznan.wikia.com/wiki/Szare_kluchy

http://regionwielkopolska.pl/kultura-ludowa/kuchnia-regionalna/szare-kluchy.html

http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/806148,pyrlandia-gora-szare-kluchy-ze-skwarkami,id,t.html

Przepis na poznańskie (wielkopolskie) szare kluchy, szare kluski, szare kluseczki dodaję do akcji:
Kuchnia krajów słowiańskich 2017

Powiązane wpisy

4 thoughts on “Szare kluchy

  1. W takim razie sława szarych klusek przekroczyła granice Wielkopolski i rozprzestrzeniła się na resztę kraju, bo ja je pamiętam z dzieciństwa, a Wielkopolanką nie jestem.
    Wcale mnie nie dziwi taki obrót sprawy, gdyż są pyszne!
    W mojej rodzinie przyrządzano je zarówno po mieczu, jak i po kądzieli, a każdy z kucharzy wywodził się z innego regionu Polski.
    Moja babcia nazywała je “przecieruchami” i pod taką nazwą są obecne na moim blogu.

    1. Nie wiedziałam, że takie skromne kluski są szerzej znane. Siedzę sobie w tym wielkopolskim zaścianku, a na wyjazdach co najwyżej kartaczy i kibinów próbuję 😀

  2. Moja teściowa pochodzi z Kujaw i robi takie kluchy do czerniny.Zcebulką smakują dzieciom i wnukom .Patrząc na kluchy zachciało mi sie czerniny ,już dawno jej nie robilam Kluchy robimy też bez jajka.Pozdrawiam . Alina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *