Kumkwaty - moje sposoby na aromatyczny owoc

Ostatnio przybyły do nas aromatyczne kumkwaty - wprost z Sycylii. To dość mało znane owoce, więc większość ludzi nie wie, jak je spożywać. Bo wnętrze kumkwatu jest kwaśno gorzkie, a większość słodyczy i aromatu kryje się w delikatnej, cienkiej skórce. Zatem - nie warto obierać owoców, ale to nie wiśnie czy winogrona - więc jak to jeść? Ze skórą? Gdy zamawiałam kumkwaty, miałam już ściśle sprecyzowane pomysły, co z nich zrobię. Bo rzeczywiście trudno jeść te owoce tak po prostu, jak choćby mandarynki. W zamian za to świetnie nadają się do przetwarzania.

kumkwaty

Kumkwaty w miodzie

Najbardziej chciałam spróbować kumkwatów fermentowanych w miodzie. W grupie facebookowej Fermentujemy Rośliny pokazywała je Małgosia, moja dobra znajoma z warsztatów na festiwalach octu i fermentacji. Gdy tylko zobaczyłam jej kumkwaty w miodzie, zaraz zapragnęłam ich spróbować. Ale niestety, musiałam poczekać prawie cały rok, by ekologiczne kumkwaty znów były dostępne. Teraz mam je wreszcie, więc robię.

kumkwaty

Składniki

  • ekologiczne, czyli niepryskane chemią kumkwaty
  • dobrej jakości miód, nie musi być płynny (o tej porze roku większość miodów ma postać stałą)
kumkwaty w miodzie
Plastry kumkwatów i zeszłoroczny miód.

Przygotowanie

Owoce umyj w ciepłej wodzie i osusz. Pokrój je wraz ze skórką w plasterki, usuwając pestki. Włóż kumkwaty do słoika, a jeszcze lepiej - do kilku małych słoiczków. To Ci umożliwi próbowanie zawartości na różnych etapach dojrzewania nastawu. Bo Małgosia sugeruje degustować dopiero po roku, ale kto by tyle wytrzymał? Nawet ja będę musiała spróbować wcześniej, choć słynę z cierpliwości w przypadku nalewek, octów, kiszonek i mydeł.

kumkwaty w miodzie
Po lewej - świeżo napełniony słoiczek (plastry kumkwatów i trzy łyżki miodu), a po prawej - tak wygląda zawartość słoików po dwóch dniach. Miód prawie całkiem się upłynnił, zmieszany z sokiem kumkwatów.

Słoików nie wypełniaj kumkwatem zbyt szczelnie, bo musi się w nich zmieścić jeszcze miód. Proporcja miodu do owoców nie jest ściśle ustalona. Po prostu dodaj do każdego słoika tyle miodu, ile się zmieści. A potem raz dziennie stawiaj słoik na jakiś czas "na głowie", czyli dnem do góry (tak samo jak tutaj). I raz dziennie lekko rozszczelnij wieczko, by wypuścić ewentualny nadmiar gazu powstałego w procesie fermentacji. Jeśli dodasz mniej miodu - owoce mogą fermentować dość intensywnie (uwaga, będą kipieć i wyciekać!). Jeśli bardzo dużo miodu znajdzie się w słoiku - fermentacja może nie zacząć się w ogóle albo będzie przebiegać powoli i spokojnie. To jednak nie jest ważne, tak czy siak kumkwat w miodzie będzie smakować wyjątkowo. Im dłużej postoi, tym bardziej złożony będzie jego smak i aromat. Pamiętaj, jeden słoiczek zostaw do degustacji po upływie roku. Może stać po prostu w szafce, nie trzeba chować go do lodówki.

kumkwaty w miodzie

Mrożone kumkwaty do aromatyzowania wody latem

No, może nie tylko latem, ale poza gorącą porą roku rzadko pijam zimną wodę z jeszcze zimniejszymi dodatkami. To dlatego, że zimą w naszym domu jest dość chłodno i mamy ochotę raczej na rozgrzewające zupy, a nie na napoje chłodzące. Jednak zamrażarka pozwoli zachować smak, aromat i soczystość kumkwatów na gorący letni czas. Bo wtedy, gdy najbardziej chce się zimnego napoju, te owoce nie są dostępne, dojrzewają tylko zimą. I nie ma zmiłuj!

mrożone kumkwaty

Pomysł na mrożenie kumkwatów pochodzi ze strony InCampagna, gdzie kupuję moje ekologiczne cytrusy. Tyle, że tam proponują mrożenie owoców w całości. Ja poszłam o krok dalej i każdy owocek przekroiłam na pół. Dzięki temu, wrzucone do szklanki wody, będą mogły uwolnić więcej aromatu, smaku i witamin. Ułożyłam połówki na tacy, włożyłam do zamrażarki i dopiero po całkowitym zmrożeniu wsypałam do woreczka. Będę je po trochu podbierać latem jako jeden ze składników aromatyzujących moją wodę do picia podczas upałów. Już nie mogę się doczekać!

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/wody-smakowe-nawodnienie-wazne/

Kumkwaty kiszone w solance z przyprawami

Na koniec proponuję niemal tradycyjną kiszonkę, przygotowaną tak jak inne moje kiszonki z owoców. Czyli owoce + przyprawy + solanka. Niby nie ma w tym niczego trudnego, ale kumkwaty zakisiłam pierwszy raz w życiu, bo są one dla nas jednak dość egzotyczne. To moja pierwsza próba z ich kiszeniem w solance, oparłam się więc na tym przepisie. Dodatek soli wydaje mi się tu trochę zbyt duży, ale ktoś tak kisi i jemu smakuje, więc ja też robię tak samo. Raz kozie śmierć! Ewentualne modyfikacje będę wprowadzać następnym razem, może nawet dopiero za rok.

kiszone kumkwaty

Kiszone kumkwaty - skład

  • ok. 200 g kumkwatów w całości
  • gwiazdka anyżu
  • 1-2 liście laurowe
  • laska cynamonu
  • szklanka przefiltrowanej wody
  • bardzo płaska łyżka (15 ml) soli kamiennej - zważyłam, to jest 17 gramów

kumkwaty kiszone w solance

Przygotowanie kiszonki

  1. Zagotuj wodę, rozpuść w niej sól i pozostaw solankę do wystudzenia.
  2. Owoce i przyprawy włóż do słoika o pojemności około 450 ml.
  3. Składniki w słoju zalej wystudzoną solanką i zamknij lub zakręć słoik. Warto zabezpieczyć składniki przed wypłynięciem, u mnie to mała zakrętka twist i dwa korki do karafki - tylko to zmieściło się do słoika. Ale zabezpieczenie dobrze się sprawdza.
  4. Postaw słoik w dość chłodnym miejscu, ale nie w lodówce! Niech to będzie chłodna szafka albo miejsce w pobliżu zimnego okna, ale raczej chroń kiszonkę przed intensywnym światłem. Możesz np. osłonić słoik papierową torbą.
  5. Po upływie dwóch tygodni wstaw słoik z kiszonymi kumkwatami do lodówki. Teraz wreszcie możesz zacząć degustować kiszonkę. Smacznego!

kiszone kumkwaty

Poniżej znajdziesz garść pomysłów na inne kiszone owoce, a jest ich już dość sporo na blogu:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mirabelki-skarby-na-zime/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-sliwki-i-inne-specjaly-z-wegierek/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/szybkie-kiszone-cytryny/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-jablka-przysmak-slowian/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-cytryny/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/owoce-fermentowane-w-miodzie/

I to by było na tyle...

To na razie wszystkie moje pomysły na przetwarzanie kumkwatów, ale bardzo chętnie przyjmę, zaadaptuję i opiszę także inne sposoby, jeśli mi je podpowiesz. Niech się szerzą dobre przepisy!

Ale może warto również podać kilka informacji o tym mało znanym, a bardzo wartościowym owocku?

kumkwaty

Kumkwat to owoc wyglądem przypominający malutką owalną pomarańczę. Jednak w przeciwieństwie do niej, skórka kumkwatu jest miękka i cienka, a co za tym idzie - jadalna. W związku z tym odpowiedź na pytanie: jak jeść kumkwaty - brzmi: można je jeść ze skórką. Inne nazwy to "złota pomarańcza" lub "pomarańcza karłowata", a po raz pierwszy właściwości i wartości odżywcze kumkwatu doceniono w Chinach, skąd podchodzi. Do Europy został sprowadzony w połowie XIX wieku przez szkockiego botanika – Roberta Fortune'a. Typowym gatunkiem kumkwatu jest Fortunella margarita Swingle. Ze względu na dużą zawartość substancji odżywczych, ten egzotyczny owoc cieszy się w Europie coraz większą popularnością.

Obecnie owoce kumkwatu uprawiane są w Chinach, Ameryce Północnej, Ameryce Południowej, Afryce, na Bliskim Wschodzie oraz w krajach śródziemnomorskich, przede wszystkim w Grecji. Moje pochodzą z Sycylii.

Pisząc o kumkwatach, ich przetwarzaniu i przygotowując moje pyszności korzystałam z następujących źródeł: 1, 2, 3, 4.

sycylijskie cytrusy

PS. Spodziewaj się wkrótce innych pomysłów na cytrusowe skarby z Sycylii. Oczywiście pod warunkiem, że wystarczy mi czasu i energii na ich opisanie, więc trzymaj kciuki!

sycylijskie cytrusy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *