Pomysł na nietuzinkowy drink na kaca, czyli Early Riser - koktajl z wódką i selerem - znalazłam tutaj (klik). Early riser oznacza rannego ptaszka i swoim smakiem oraz zawartością ratuje niewyspanych i zmęczonych aktywnością poprzedniego wieczoru imprezowiczów. Ale ten mało znany drink wcale nie musi spełniać swojej ratunkowej roli, bo jest po prostu smaczny i warto go sączyć wyłącznie dla przyjemności. I wcale nie musisz się przy tym upijać, a potem, następnego ranka ratować się tzw. klinem...
Najważniejszym i wyróżniającym się elementem drinka jest seler naciowy. To dość rzadki składnik koktajli i napojów alkoholowych. A tymczasem seler naciowy w smaku jest mniej gorzki od korzeniowego i przy tym znacznie bardziej soczysty, dzięki czemu idealnie nadaje się do tworzenia smacznych drinków z warzywami. Taka mieszanka charakteryzuje się niespotykanym smakiem i wyjątkową świeżością.
Drink na kaca - Early Riser - skład
- 40 ml czystej wódki
- 40 ml soku z grejpfruta, najlepiej świeżo wyciśniętego
- 1 łodyga selera naciowego (+ jedna bardzo ładna do podania)
- 20 ml soku z limonki
- 20 ml syropu cukrowego*
- ze 2-3 krople ostrego sosu - tabasco, sriracha, piri-piri itp.
- kruszony lód
*Domowy syrop cukrowy opisałam tutaj.
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/syrop-cukrowy/
Przygotowanie Early Riser
- W shakerze (a w wersji minimalistycznej - w słoiku) umieść łodygę selera naciowego, najlepiej pokrojoną w kawałki. Ugniataj ją muddlerem lub tłuczkiem aż do momentu, gdy puści sok i aromat.
- Dodaj wódkę, sok z grejpfruta (najlepszy jest świeżo wyciśnięty, ale może być 100% sok z kartonu), limonki, syrop cukrowy i ostry sos. Wstrząsaj całość przez kilkanaście sekund, by składniki dobrze się wymieszały.
- Do wysokiej szklanki typu Collins dodaj garść kruszonego lodu albo kostek, jeśli wolisz. Przez sitko barmańskie (lub dowolne inne sitko) przecedź zawartość shakera/słoika do szklanki z lodem.

- Udekoruj koktajl, wkładając do szklanki jedną ładną łodyżkę selera naciowego. Możesz dodać słomkę.
Taki drink z selerem to świetny napój, a nawet sposób na kaca w postaci bomby witaminowej znajdującej się w składnikach. Ale warto go spróbować nawet nie mając kaca, bo jest po prostu smaczny!
Wpis miał się ukazać w karnawale, tak się jednak poskładało, że nie zdążyłam. Ale że u wschodnich chrześcijan karnawał wciąż jeszcze trwa, to może komuś się przyda mój przepis? A jak nie, to będzie jak znalazł na najbliższego Sylwestra. Smacznego!
Proponuję spróbować także innych lekkich drinków opisanych na blogu:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/spritz-wspomnienie-z-werony/








