Kwietniowe ogórki małosolne

kwietniowe ogórki małosolne

Kwiecień to na pewno nie jest idealny sezon ogórkowy, a jednak kwietniowe ogórki małosolne stanowią pokusę nie do odparcia. W sklepach zielone ogórki są dostępne przez całą zimę, ale wiele osób odstrasza ich jakość, smak i cena. Tymczasem w kwietniu pojawiają się promocje, ceny ogórków spadają tu i tam. I choć to wciąż nie są sezonowe ogórki z ogródka, bo w kwietniu to dopiero wysiewa się ogórki do doniczek, które potem stoją na parapetach wraz z sadzonkami pomidorów, bakłażanów, papryk i pelargonii, to zielone ogórki kuszą swoją wiosenną zielonością. Na kwietniowe ogórki małosolne można przeznaczyć zarówno tzw. ogórki gruntowe, jak i zwyczajne ogórki sałatkowe, krótkie lub wężowe. I tylko techniki kiszenia trochę się różnią. Kontynuuj czytanie →

Szybkie ogórki małosolne

szybkie ogórki małosolne

Ostatnio w ramach nowej próby zrobiłam szybkie ogórki małosolne. Próbę podjęłam po sukcesie ogórków z woreczka foliowego, bo nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała szybkiego kiszenia ogórków w szkle. Unikam kontaktu żywności z plastikiem, jeśli tylko mogę. Nie fanatycznie, bo czasem plastik jest bezpieczniejszy od naczyń szklanych (tak jak pisałam tutaj), ale przecież  wspominałam przy okazji, że można ponoć przygotować ogórki małosolne na sucho w słoiku. Oczywiście mam na myśli słoik szklany, a nie naczynie PET, bo i takie są dostępne. I tym sposobem powstały moje szybkie ogórki małosolne w słoiku. I już wiem, że nie wrócę do kiszenia w foliowym woreczku. No, może ewentualnie użyję folii na biwaku pod namiotem 🙂 Kontynuuj czytanie →

Ogórki małosolne na sucho

ogórki małosolne na sucho

Tym razem przygotowałam ogórki małosolne na sucho, czyli bez zalewy, w woreczku foliowym. Wprawdzie jedna partia ogórków już kisi się w garnku kamionkowym, ale na nie trzeba będzie poczekać 2-3 dni. A mnie potrzebne były szybkie ogórki, takie, którym wystarczy jedna doba kiszenia. Na małą imprezę, która miała się odbyć nazajutrz, bez wcześniejszego planowania. Postanowiłam więc wypróbować szybki sposób kiszenia na sucho, głównie dlatego, że byłam ciekawa, czy to się może udać. No i udało się, jeszcze jak! Kontynuuj czytanie →

Patisony kiszone

patisony kiszone

W tym roku mam okazję przetestować patisony kiszone i małosolne. A to dlatego, że posadziliśmy kilka roślin, których od wielu już lat nie uprawiałam, ponieważ wystarczały mi cukinie, dynie i ogórki. Ale wiosną coś mnie naszło i kupiłam nasionka kilku barwnych odmian patisonów. Chciałam bowiem po latach wypróbować przepisy z ich owocami w roli głównej. Żółta odmiana męczy się niemiłosiernie, często podgryzana przez ślimaki, więc machnęłam ręką na żółte patisony. Ale mam jeszcze zielone i jasne, kremowo-zielone, prawie białe. I zamierzam robić z nich marynaty i kiszonki. Miałam nadzieję na nieco większe urozmaicenie kolorystyczne w słoikach, ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Przygotowując patisony kiszone dodałam kilka pasków czerwonej papryki, żeby kiszonka ładnie wyglądała w słoiku. Zamiast papryki można użyć kilku jadalnych kwiatów - aksamitki, cynii, ogórecznika czy nagietka i też będzie to pięknie wyglądać. Kontynuuj czytanie →