Odkąd pierwszy raz o nich usłyszałam, przygotowałam już wiele razy - fuczki łemkowskie. A usłyszałam o nich od syna, który pojechał na wakacje w Bieszczady, a jego żywienie opierało się na daniach bezmięsnych. I zachwycił się tymi plackami! Bo fuczki są jedną z podstawowych tanich potraw, charakterystycznych dla dość ubogiej bieszczadzkiej kuchni. Ale nie ubogiej w smaki, tylko gotowanej przez ubogich ludzi, gdyż tradycyjna bieszczadzka kuchnia jest wypełniona takimi prostymi, tanimi daniami. Tam mięso w diecie pojawiało się rzadko, tylko od święta. Podstawę żywienia stanowiły ziemniaki, potrawy mączne (czyli kluski, placki, pierogi), kasze, grzyby, warzywa i rośliny strączkowe. Czasem też nabiał, a więc mleko i sery, zwłaszcza owcze. Bo w tych rejonach mieszkali ludzie, którym się nie przelewało, ale bieda i zaradność pozwalały im tworzyć wiele smacznych, choć tanich i prostych potraw. I dopiero teraz pomyślałam, że przecież mogę pokazać to pyszne, tanie danie kuchni łemkowskiej.
Czyli dziś fuczki. Gdy ja bywałam w Bieszczadach, jeszcze w latach 80-tych i 90-tych, nikt nam nie proponował fuczek w knajpach i gospodach. Ale jakiś czas temu na szczęście wróciły z niebytu i zawojowały podniebienia turystów i miejscowych smakoszy. To jest danie postne, skromne i lokalne, wywodzące się z kuchni Łemków. Przepis na fuczki znany jest od stuleci, a przyrządzane według tradycyjnych receptur danie serwuje się w gospodach, zagrodach agroturystycznych, karczmach i oberżach przez cały rok. Jednak najwięcej smaku ten bieszczadzki smakołyk ma jesienią i zimą, gdy kapusta kiszona jest chrupka i aromatyczna. A ja mam wspaniałą kiszoną kapustę, o której pisałam ostatnio. Kisiła się niezbyt długo, nie jest więc bardzo kwaśna. Dzięki temu moje fuczki są dość łagodne w smaku. To się zmieni, jeśli użyjesz do ich przygotowania mocno kwaśnej, długo kiszonej kapusty. Ale zapewniam, że każdy wariant będzie pyszny!
Łemkowskie fuczki - skład na porcję dla 2-3 osób
Do odmierzania użyłam szklanki o pojemności 200 ml.
- 300 g dobrej kiszonej kapusty, odciśniętej z nadmiaru soku
- 200 ml, czyli 1 szklanka mleka lub wody
- 1 jajko
- 200 g, czyli 1,5 szklanki mąki, u mnie orkiszowa, ale może być pszenna, a tradycyjnie używano zamiennie mąki owsianej
- pół łyżeczki mielonego kminku (można pominąć)
- łyżeczka suszonego cząbru lub majeranku (można pominąć)
- 1/3 łyżeczki soli kamiennej
- tłuszcz do smażenia
Ponadto - do podania, do wyboru:
- sos pieczarkowy
- sos grzybowy
- kwaśna śmietana
- sos czosnkowy
Przygotowanie
- Przygotuj kapustę. Nie płucz jej, tylko odciśnij z nadmiaru soku, a następnie posiekaj.

- Do sporej miski wlej mleko, wbij jajko i wymieszaj trzepaczką.

- Dodaj mąkę. Ja użyłam jasnej mąki orkiszowej, ale może to być zwykła mąka pszenna albo razowa orkiszowa lub pszenna. Tradycyjnie w kuchni łemkowskiej używana była również mąka owsiana i ja zamierzam wkrótce wypróbować fuczki z mąką owsianą. Muszę tylko poczekać, aż ta mąka do mnie dotrze, a wtedy będę mogła usmażyć bezglutenowe fuczki.

- Wymieszaj składniki na jednolite, gęste ciasto, a następnie dodaj przyprawy (kminek, cząber, sól) oraz posiekaną kapustę i wymieszaj raz jeszcze. Odstaw ciasto na 15 minut, aby odpoczęło.



- W czasie, gdy ciasto na fuczki odpoczywa, masz czas na przygotowanie sosu pieczarkowego (przepis znajdziesz tutaj) albo czosnkowego (tutaj). Albo obu 🙂

- Na dużej patelni rozgrzej tłuszcz do smażenia, a następnie układaj po łyżce ciasta i rozpłaszczaj jak placki ziemniaczane. Smaż fuczki na średnim ogniu z obu stron na złoty kolor i przekładaj na chwilę na ręcznik papierowy, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Jak podawać łemkowskie fuczki?
Najprościej będzie podać placki po prostu z kleksem kwaśniej śmietany. Bardzo dobrze pasuje do nich domowy sos czosnkowy. Ale gdy zapytałam syna, jak podawano mu fuczki w Bieszczadach, powiedział, że z sosem pieczarkowym. I to danie tak go zachwyciło, że wspomina je do dziś. Więc i ja podałam moje placuszki z sosem pieczarkowym i to było pyszne danie.
Ale nie mogłam odmówić sobie porcji z kwaśną śmietaną i ta wersja również mi smakowała. Danie jest tanie, szybkie i bardzo smaczne, więc usmaż sobie fuczki. Smacznego!
PS. Wypróbuj też inne proste i pyszne placki z patelni, np. takie:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/placki-dyniowe-bezglutenowe/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/moskole/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/jablka-w-ciescie/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/grzybowe-racuszki/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/placki-z-serka-wiejskiego/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/proste-placki-z-cukinii/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/placki-z-ricotty/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/racuchy-owsiane-z-jablkiem/
















Hej Hajduczku! Fuczki znamy i robimy od zawsze (bom z Podkarpacia), ale wcześniej nie wiedziałam, że one się nazywają fuczki i że są łemkowskie. I - co ciekawe - w kuchni Babci Broni one były robione z GOTOWANĄ kiszoną kapustą. Gdy byłam w Bieszczadach u kuzynki, to powiedziała mi, że w "Starym Młynie" w Ustrzykach one gotują z surową. I zrobiłam z surową, po czym biesiadnicy stwierdzili (a zwłaszcza ci starsi he he), że z gotowaną miększe i lżej strawne 😀 Ale z sosikiem pieczarkowym nie próbowałam - to musi być rarytas!
Czytałam, że można też robić je z gotowaną kapustą. Ale z surową jest prościej i szybciej, a ja lubię prosto i szybko 🙂
Hej,
Pierwszy raz jadłem fuczki w Bacówce Jaworzec. Zachwyciły mnie. Ale dostałem skądś inny przepis, oparty na mące z ciecierzycy. Nie trzeba jajka, bo i tak się klei, a dodaje się trochę sosu sojowego i papryki wędzonej. Wychodzą równie genialne, jak bieszczadzkie, a może nawet lepsze. Kapusta kiszona surowa.
Janusz
Ciekawy pomysł z tą mąką z ciecierzycy, spróbuję.
Marta Dymek opracowała wegańską wersję z mąką z ciecierzycy w swojej "Jadłonomii po polsku" (być może nie pierwsza i nie jedyna 😉 )
Jajko bardzo łatwo da się zastąpić mąką z ciecierzycy albo zmielonym siemieniem lnianym. Podejrzewam, że biedniejsze gospodynie po prostu pomijały jajko, a fuczki i tak wychodziły smaczne 🙂
O ja! Biere! Niedługo popełniam 🔥
No to życzę smacznego 🙂
Są genialne. Ja nie odcedzam soku. Po co? Zwłaszcza, że potem i tak uzupełnia się płyny (woda lub mleko).
Można i tak zrobić, dobry pomysł.
Poszukiwania polskiej kuchni regionalnej sprowadziły mnie w to miejsce. Szybko się okazało że mam w domu wszystkie składniki. Jest to tak łatwe do zrobienia że musiałem spróbować :). Brakowało mi nieco kapusty do podanej wagi, uzupełniłem marchewka tarta na dużych oczkach. A mimo wyciśniętej mocno kapusty z wody, placki sa w smaku charakterystycznie kwaskowate. I to może być znak rozpoznawczy tego regionalnego dania, różniacy te placko od zwykłych ziemniaczanych. Nie dorobiłem jedynie tego sosu pieczarkowego. Ale pieczarki trafiły już na listę zakupów. Jesli się sprawdzi i będzie można trzymać tak do pięciu dni, a bardzo lubię pieczarki, to jestem za aby tem sos zagościł na stałe w lodówce. "jest super więc co ci chodzi :]"
Bardzo się cieszę, że fuczki przypadły Ci do gustu. Ja też uważam, że proste, jak najmniej skomplikowane dania są wielkim skarbem regionalnych kuchni nie tylko Polski, ale wręcz całego świata!