Dziś na warsztat trafiła papryka konserwowa po warszawsku, czyli w łagodnej zalewie. Podobnie jak ogórki warszawskie, jest delikatna w smaku, mało kwaśna, po prostu łagodna. Taka papryka bardzo smakuje mojemu mężowi, który jest niezwykle wyczulony na kwaśne, octowe smaki. Wciąż więc poszukuję sposobów na łagodne marynaty z warzyw i owoców, bo kiszonki też z czasem stają się coraz bardziej kwaśne. A kwaśne już nie bardzo smakują J., a ja się martwię, gdy mu coś nie smakuje. Bo od zawsze lubię przez żołądek trafiać do serca, więc na wszelkie sposoby staram się dogadzać podniebieniom bliskich 😉
Papryka konserwowa po warszawsku - skład na 9-10 słoików półlitrowych
- 3,5 kg słodkiej, mięsistej papryki
Do każdego słoika:
- ząbek czosnku pokrojony w plasterki
- pół łyżeczki gorczycy
- liść laurowy
- 2-3 kulki ziela angielskiego
- 6-7 ziaren czarnego pieprzu
- baldach kopru z kwiatami lub nasionami
Zalewa (proporcja na 9-10 słoików o pojemności 540 ml)
Ilość słoików (9 lub 10) zależy od tego, jak ciasno uda się ułożyć paprykę. Używam szklanki o pojemności 250 ml. Myślę, że następnym razem spróbuję użyć octu jabłkowego i dodam tu opis, gdy się sprawdzi.
- 8 szklanek wody, czyli 2 litry
- 1 szklanka octu spirytusowego 10%
- 3 czubate łyżki soli
- 6 czubatych łyżek cukru
Przygotowanie
- Papryki umyj, a następnie oczyść z ogonków i gniazd nasiennych. Powykrawaj też ze strąków wszystkie błonki i zgrubienia (nie wyrzucaj ich!), a następnie pokrój je wzdłuż na kilka części, zwykle 6-8. Albo tak, jak lubisz.

- Na dno każdego słoika wrzuć przyprawy, a następnie układaj dość ciasno kawałki papryki.

- Składniki zalewy zagotuj w garnku i ostudź. Zimną marynatę rozlej do słoików z papryką, starając się wypuścić wszelkie pęcherzyki powietrza. Zakręć słoiki i zostaw w tym stanie na około 24 godziny, podobnie, jak to było z ogórkami warszawskimi.
- Po tym czasie pasteryzuj słoiki w kąpieli wodnej. Półlitrowe, czyli takie, jak moje, należy pasteryzować przez 10 minut od zagotowania. Większe słoje, litrowe, wymagają 20-minutowej pasteryzacji w pasteryzatorze lub w kociołku. Ponoć można też pasteryzować słoiki w piekarniku, w temperaturze 130 stopni z termoobiegiem, duże przez godzinę, a półlitrowe przez pół godziny. No ale ja wolę jednak kąpiel wodną, więc nie sprawdziłam metody piekarnikowej.
Po zakończeniu podgrzewania od razu wyjmij słoiki na deskę, przykryj na przykład kocykiem, a następnie pozwól im stygnąć powolutku. Zaraz po wystudzeniu opisz słoiki i wynieś do spiżarni.
Papryka konserwowa po warszawsku jest łagodna w smaku. Świetna zimą do kanapek i sałatek, a także jako jedna z przystawek na świąteczny stół.
Smacznego!
Co można zrobić z resztek papryki?
Kiedyś już pokazywałam ocet paprykowy z resztek owoców i gniazd nasiennych. A tym razem postanowiłam zrobić inaczej, bo wycięte resztki papryki wysuszyłam. Do dalszego przerobu trafiły więc wszystkie zgrubienia, błonki i miękkie części gniazd nasiennych. Jedynie zielone ogonki oraz wszystkie pestki trafiły do wiaderka, w którym zbieram odpadki na kompost. Zebrane części papryki rozłożyłam cienką warstwą na tacy i postawiłam na słonecznym parapecie, ale można je też umieścić w suszarce do warzyw i grzybów. Po wysuszeniu paprykowych resztek wystarczy zmielić je w młynku, wsypać do szczelnego słoika i zacząć używać do przyprawiania rozmaitych dań. Takie małe, domowe zero waste.
A co jeszcze dobrego można przygotować z papryki, nie tylko na zimę?
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/papryka-pieczona-do-sloikow-na-zime/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zupa-peruwianska/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/salatka-z-kapusty-na-zime/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/peperonata/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszona-papryka-bulgarii/











HEj Hajduczku! Po warszawsku czy po podkarpacku - zawsze smakuje! Ja bardzo lubię marynowaną, ale H&C już tak średnio, wobec czego mam w tym roku tylko 3 słoiczki. Dla mnie.
Po warszawsku jest po prostu mniej kwaśna, ma lżejszą, mniej octową zalewę, ale wiadomo, że KAŻDA papryka dobrze smakuje, nawet ta ze sklepu 🙂
Ta zalewa osłabnie?
Chyba nie rozumiem pytania. W jakim sensie osłabnie?
Bo ostra w smaku, dać mniej octu?
Nie jest ostra w smaku, tu jest proporcja 1:8. Ale oczywiście zawsze można dać mniej octu.