Jesienią i zimą gotuję od czasu do czasu korzenny kompot jabłkowy. Myślę, że kompot z jabłek zna każdy i każdy umie go ugotować, ale może nie każdy wpadł na pomysł dodania korzennych przypraw. A ja od paru lat dodaję korzenie do jabłek, co sprawdza się doskonale. Mamy jeszcze własne, staroświeckie jabłka, więc ugotowanie kompotu to najprostsza na świecie sprawa. Przyznam się, że przez wiele lat nie darzyłam jabłkowego kompotu szacunkiem. Jak wszyscy swego czasu zachłysnęłam się dostępnością "zdrowych" soków 100% w kartonach, w tym jabłkowego. Teraz nie rozumiem, dlaczego przedkładałam przetworzone przez kogoś w niewiadomy sposób jabłka niewiadomego pochodzenia zamknięte w opakowaniu zawierającym niewiadome substancje. Uff!
Najsmaczniejszy kompot jabłkowy
Najsmaczniejszy kompot udaje się z takich lekko niewydarzonych jabłek, dzikich lub starych odmian, choć oczywiście można ugotować go z wszystkich jabłuszek. Tyle, że te nowoczesne odmiany nie są aż tak aromatyczne, ale co tam! Nie każdy ma dostęp do ogrodu babci, choć warto zapolować na takie swojskie jabłuszka na targowiskach czy w opuszczonych, starych ogrodach. Przed kilu laty zaczęłam znów gotować kompot z jabłek i pokochałam go za pyszny smak, prostotę przygotowania, taniość i dostępność dla wszystkich, a także za walory zdrowotne, a nawet rozgrzewające! Tak, rozgrzewające. Kompot zwykliśmy popijać dla ugaszenia pragnienia i ochłody latem, ale żeby pić go dla rozgrzewki? Tymczasem lekko kwaśny i lekko słodki korzenny kompot jabłkowy pity na gorąco doskonale rozgrzewa. Sprawdziliśmy to wielokrotnie!
Kompot z papierówek
Pokazywałam tu już kompot na zimę z całych papierówek, który fajnie się sprawdza jako deser. Nie ten jednak używamy w celach grzewczych. Korzenny kompot jabłkowy przygotowuję nieco inaczej, nie z papierówek, tylko z jabłek jesiennych i zimowych. W dodatku sposób krojenia jest inny, niż u znanych mi gospodyń. Większość obiera jabłka, kroi je w ćwiartki, wykrawając gniazda nasienne, zalewa wodą, dodaje cukier lub miód i gotuje dłuższą chwilę. Potem spragnieni domownicy z ochotą wypijają smaczny płyn, gasząc pragnienie, a pogardzane jabłuszka niejednokrotnie lądują w śmietniku czy na kompoście (choć na pewno niektórzy zjadają i ugotowane ćwiartki jabłek).
Taki przepis na korzenny kompot jabłkowy gotowany z ćwiartek można zobaczyć na przykład na blogu Ani. U nas jest inaczej - przecież jabłka z kompotu są smaczne i zdrowe, po co je więc oddzielać? Takiej sytuacji można uniknąć, krojąc owoce drobniej, podobnie jak na mus. Zresztą lepiej nie pić zbyt wielu napojów pozbawionych błonnika. Warto jadać i pijać całe owoce, choćby w postaci kompotu wraz z jabłkami. Nie trzeba ich nawet obierać, można ugotować kompot z całych jabłuszek. Ja wolę obrać je ze skórki, ale obierki suszę na zdrowotną herbatkę. Nic się więc nie marnuje.
Co będzie potrzebne na korzenny kompot jabłkowy:
- 1 kg jabłek
- około 2 litrów wody
- 2 laski cynamonu
- 3-4 goździki
- 1-2 gwiazdki anyżu
- ewentualnie kilka owoców kardamonu wraz z nasionkami
- ewentualnie 1-2 łyżki cukru, miodu lub ksylitolu, jeśli trzeba dosłodzić napój
Korzenny kompot jabłkowy - sposób wykonania
Jabłka myjemy, obieramy ze skórek, przekrawamy na ćwiartki i pozbawiamy gniazd nasiennych (nie zapomnij wysuszyć obierek na herbatkę lub zrobić z nich zdrowy ocet). Kawałki jabłek kroimy w cienkie plasterki i wrzucamy do garnka. Dodajemy przyprawy korzenne i wodę. Iilość wody jest właściwie dowolna, ale im więcej jej dodamy, tym mniej esencjonalny uzyskamy smak. Następnie zagotowujemy. Po kilku minutach gotowania próbujemy, czy trzeba dodać cukru. Jeśli owoce były dość słodkie, słodzić zwykle nie trzeba, a jeśli kwaśne - dodatek cukru (ewentualnie ksylitolu) będzie nieunikniony. Korzenny kompot jabłkowy nie ma być słodki, tylko raczej kwaskowy, ale nie powinien również "wykrzywiać twarzy", bo wtedy nie zechcemy go pić, zwłaszcza dzieciom nie posmakuje...
Kompot można popijać na zimno i na gorąco, a jeśli ugotujemy większą porcję, wystarczy gorący kompot wlać do wyparzonych słoików, zakręcić i postawić do góry dnem do wystudzenia. Tak zabezpieczonego nie trzeba przechowywać w lodówce, ma trwałość przynajmniej kilku tygodni (gdyby jednak słoik się rozszczelnił - trzeba wypić natychmiast).

Kontrola jakości zawsze na stanowisku 🙂
PS. Inne fajne pomysły na jabłka znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/herbatka-ze-skorek-jablkowych/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-jablka-przysmak-slowian/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mus-jablkowy-najprostszy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/szarlotka-mojej-mamy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/lekki-torcik-na-dzien-babci-pyszny/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/letni-ocet-jablkowy-z-papierowek/





Dziękuję za udział w Korzennym! Nie ukrywam, że sama kompotu zimą jeszcze nigdy nie gotowałam ;).