Ciasteczka serowe z jabłkami

ciasteczka serowe z jabłkami

Przedstawiam dziś bardzo stary przepis z mojego zeszytu, a są to ciasteczka serowe z jabłkami. Piekła je czasem moja Mama, ale Teściowa chyba częściej. I w ogóle mam wrażenie, że w latach mojej młodości to był niezwykle szeroko rozpowszechniony przepis, który niesłusznie odszedł w zapomnienie. A ja lubię przywoływać zapomniane przepisy, więc na urodziny J. upiekłam te właśnie ciastka, a nie tort. I okazało się, że to był trafiony pomysł, bo Mąż po cichu marzył o trójkątach francuskich z jabłkami, które bardzo lubi. A że nie chciałam kupować gotowego ciasta francuskiego, to przygotowałam łatwe ciasto twarogowe, podobne nieco do ciasta półfrancuskiego. I tym sposobem uzyskałam bardzo podobny efekt smakowy. Bo ciasteczka serowe z jabłkami smakują zachwycająco! Kontynuuj czytanie →

Racuchy owsiane z jabłkiem

racuchy owsiane

Kiedyś, dawno temu, kupowałam czasem gotową mieszankę na racuchy owsiane. Bardzo lubiłam ten produkt, który był propozycją firmy Sante, ponieważ mieszanka miała dobry, prosty skład. A racuszki owsiane z niej przygotowane, zwłaszcza z jabłkami, były na tyle smaczne, że od czasu do czasu smażyła je cała rodzina. Ja, moja Siostra, a także Mama, która zawsze lubiła placki z jabłkami. A że na stare lata ceniła sobie wszelkie ułatwienia, to racuchy owsiane Sante szczególnie przypadły jej  do gustu. I Tacie również bardzo smakowały. Kontynuuj czytanie →

Jabłecznik tradycyjny

jabłecznik tradycyjny

To jest wspaniałe ciasto na jesienny czas, taki właśnie jabłecznik tradycyjny piekła w dawnych czasach moja ciocia. Zawsze bardzo mi smakował, więc postanowiłam go sobie przypomnieć i odkopałam przepis w starym zeszycie. Oczywiście figuruje tam pod tytułem "Jabłecznik cioci Przemki", bo przecież nie może być inaczej 🙂 Moja Mama piekła jabłecznik na cieście półkruchym (link do receptury znajdziesz pod koniec wpisu). A tymczasem jabłecznik cioci to dwie warstwy biszkoptu z dodatkiem oleju, przełożone musem jabłkowym. Na wierzchu musi być warstwa słodkiego lukru, bo bez lukru to już nie jest to samo ciasto. Dla przeciwwagi wcale nie dodaję cukru do jabłek, którymi przekładam placek, ale tutaj każdy może to zrobić po swojemu. Wiele osób woli, gdy warstwa jabłkowa też jest słodka. My jednak lubimy kontrast. Kontynuuj czytanie →

Jabłka w cieście

jabłka w cieście

Przedstawiam kolejny mój ulubiony smak dzieciństwa - jabłka w cieście. Jak przez mgłę pamiętam, że mama smażyła je dość często (powiedzmy raz na 2-3 tygodnie) na obiad lub ciepłą kolację. Jako dziecko potrafiłam zjeść zupełnie nieprawdopodobne ilości tych placków. Mama, stojąc przy kuchence i smażąc kolejne porcje, prawie omdlewała ze zmęczenia, a my jadłyśmy i jadłyśmy 😀 Młodsza siostra nieco wcześniej odpadała z gry, a mnie ciągle było mało. Jest to więc zdecydowanie mój "comfort food", wspomnienie dzieciństwa, które ogrzewa moje wewnętrzne dziecko. I które wraz z Mamą odeszło na zawsze... Nie jest to najzdrowsze jedzenie, bo smażone i dość tłuste, ale czasem (raczej rzadko!) trzeba sprawić sobie przyjemność i przypomnieć smaki dzieciństwa. Wciąż uwielbiam jabłka w cieście, choć teraz to ja stoję nad patelnią. Kontynuuj czytanie →

Puree jabłkowe maminsynka, czyli яблочное пюре неженка

puree jabłkowe maminsynka

To jest bardzo smaczny deser - lekko słodkie puree jabłkowe. Dawny przepis naszej kuchni kresowej chętnie przygotowują mieszkańcy byłego ZSRR, za to u nas jest niemal zupełnie zapomniany. A szkoda, bo ten deser lubią małe, większe i całkiem duże dzieci. Ja zaliczam się do tej ostatniej kategorii, czyli do dużych dzieci, ponieważ uwielbiam wszelkie musy jabłkowe. Najczęściej nie słodzę ich wcale, ale i tak potrafię wyjeść łyżeczką puree ze słoika całkiem bez opamiętania. Natomiast słodzone musy jabłkowe stanowią w mojej spiżarni osobną kategorię. Mają dla siebie oddzielną półkę, a w roku obfitującym w jabłka - więcej niż jedną. Kontynuuj czytanie →