Korzenny kompot jabłkowy

Jesienią i zimą gotuję od czasu do czasu korzenny kompot jabłkowy. Myślę, że kompot z jabłek zna każdy i każdy umie go ugotować, ale może nie każdy z Was wpadł na pomysł dodania korzennych przypraw. A ja od paru lat dodaję korzenie do jabłek, co sprawdza się doskonale. Mamy jeszcze własne, staroświeckie jabłka, więc ugotowanie kompotu to najprostsza na świecie sprawa. Przyznam się, że przez wiele lat nie darzyłam jabłkowego kompotu szacunkiem. Jak wszyscy swego czasu zachłysnęłam się dostępnością “zdrowych” soków 100% w kartonach, w tym jabłkowego. Teraz nie rozumiem, dlaczego przedkładałam przetworzone przez kogoś w niewiadomy sposób jabłka niewiadomego pochodzenia zamknięte w opakowaniu zawierającym niewiadome substancje. Uff!korzenny kompot jabłkowy Continue reading

Herbatka ze skórek jabłkowych

Niedawno, przy okazji robienia najprostszego musu jabłkowego wspomniałam, że w planach jest herbatka – to właśnie dzisiejsza herbatka ze skórek jabłkowych. Obierając duże ilości jabłek na mus zastanawiałam się, co – oprócz octu z obierek – mogę z nich zrobić. Bo przecież szkoda zmarnować tyle dobra, zwłaszcza, że nasze jabłuszka są jak najbardziej ekologiczne. Gdyby nie spadły na ziemię i nie ubrudziły się przy tym, pewnie nawet nie musiałabym ich myć. I wtedy wpadłam na pomysł wysuszenia obierek z przeznaczeniem na herbatkę. Suszone jabłka i ich skórki są obecne w większości dostępnych w sklepach herbatek owocowych. Nie tam zaraz, żebym je jakoś chętnie kupowała, ale składy czytam, owszem. Postanowiłam więc wysuszyć jabłkowe obierki w celu skomponowania własnej herbatki. A przy okazji udało się nie wyrzucić kolejnej partii jabłkowych obierek na kompost 🙂herbatka ze skórek jabłkowych Continue reading

Kiszone jabłka, przysmak Słowian

Niesiona na fali jabłkowych przetworów ponownie przygotowałam kiszone jabłka. Poprzednio to była tylko mała przygrywka, teraz poszłam na całość. No, prawie na całość, bo na razie sonduję różne warianty z zamiarem wybrania ulubionego sposobu. W przyszłym roku przygotuję wielki gliniany garnek kiszonych jabłek. A co! Kiszonki są przecież bardzo zdrowym dostarczycielem potrzebnych organizmowi bakterii, podnoszą odporność i dowożą witaminę K2, o czym wspominałam niedawno. Nie wiem tylko, czy ta reguła (dotycząca witaminy K2) sprawdza w przypadku fermentowania owoców – może ktoś z Was wie i zechce mnie podszkolić?kiszone jabłka Continue reading

Mus jabłkowy najprostszy

Najczęściej ze spadających z drzewa antonówek przygotowuję mus jabłkowy – najprostszy, taki bez żadnych dodatków. Bo choć pokazałam Wam liczne moje tegoroczne przetwory z jabłek – kompot, ocet z papierówek i ze skórek jabłkowych, masełko jabłkowe, mus z rozmarynem, paprykę w musie jabłkowym z ziołami, a w planach mam jeszcze galaretkę z rozmarynem, kiszone jabłka oraz herbatkę z obierek – najczęściej i najprościej zmieniam nasze jabłuszka w mus jabłkowy. Nazwa “mus” sugeruje, że substancja jest gładka, ale nie zawsze tak się dzieje. Najczęściej prażę po prostu jabłka, zwykle antonówki, do momentu, aż się rozpadną. Jednak zawsze w masie zostaje trochę miękkich jabłkowych grudek i taki “mus” lubię najbardziej. Jeśli z jakiegoś powodu zależy mi na bardzo gładkim musie, wówczas miksuję przecier. Ale robię to rzadko…mus jabłkowy Continue reading

Masło jabłkowe

Na pewno wiesz już, że jesienią różnymi metodami przetwarzam jabłka z naszych przedwojennych jabłoni, a jednym z ciekawszych sposobów jest masło jabłkowe. Przepis znów znalazłam u Margot, która prowadzi pysznego bloga Kuchnia Alicji. Bo tak to już jest, że jeśli Ala zamieszcza przepis na jakąś potrawę, to na pewno warto ją zrobić. Mając tej jesieni dostatek antonówek – najlepszych do tego typu przetworów – przystąpiłam do wykonania. I oto przed nami pojawia się masło jabłkowe.masło jabłkowe Continue reading