Przepis na boczniaki jak śledzie po fińsku dostałam od koleżanki. Dla mnie to była zupełna nowość, ale ponieważ lubię wszystkie składniki i mam zaufanie do gustu kulinarnego Alicji - postanowiłam na imprezę karnawałową przygotować właśnie te "fińskie" boczniaki. I okazały się wielkim sukcesem na składkowym stole, więc na pewno warto ich spróbować. Koniecznie też zajrzyj do Alicji! Wprawdzie nie znajdziesz u niej gotowych przepisów, ale może spodoba Ci się coś innego z bogatej oferty Luniversum?
Boczniaki jak śledzie po fińsku - skład
- 250-350 g boczniaków, pokrojonych w kawałki na jeden kęs
- olej do smażenia grzybów
- pieprz i sól do oprószenia boczniaków
Sos do boczniaków (albo do śledzi)
- szalotka posiekana w drobną kostkę (tu akurat nie można zastąpić szalotki inną cebulą, więc koniecznie kup szalotkę)
- szczypta soli
- duży kubek kwaśnej śmietany 18%
- łyżka cukru pudru (lub alternatywnego słodzika, np. erytrytolu, do smaku)
- dwie czubate łyżki proszku curry (do smaku)
Przygotowanie grzybów
- Boczniaki pokrój w spore kawałki (myślę, że podobnie trzeba pokroić śledzie, tylko nie należy ich potem smażyć).
- Na dużej patelni rozgrzej tłuszcz do smażenia, a następnie wrzuć pokrojone boczniaki. Nie mieszaj i nie potrząsaj patelnią, a po 2-3 minutach przewróć grzyby na drugą stronę. I smaż bez mieszania przez kolejne 2-3 minuty. Na zdjęciu widać dość sporo tłuszczu, ale sprawdziłam, że wystarczą dosłownie 2 łyżki. I wtedy nawet lepiej smaży się boczniaki do tego dania.

- Usmażone boczniaki odsącz z nadmiaru tłuszczu na kuchennym ręczniku, a następnie przełóż do pojemnika, w którym będziesz je przechowywać. Oprósz grzyby świeżo mielonym pieprzem oraz solą i odstaw na bok do ostudzenia.
Przygotowanie sosu
- Posiekaj szalotkę, umieść ją w misce i oprósz dużą szczyptą soli.

- Dodaj kwaśną śmietanę i lekko ubij, a następnie dołóż cukier puder oraz przyprawę curry i wymieszaj wszystko dokładnie. Ewentualnie przypraw sos według własnego gustu, ja polegałam tylko na poradach Alicji i wyszło świetnie!

- Gotowym sosem przykryj podsmażone boczniaki i wstaw naczynie do lodówki na kilka godzin.
Boczniaki jak śledzie po fińsku można próbować już po 3-4 godzinach, ale warto poczekać, bo z czasem jedynie zyskują na smaku. Nam bardzo smakowały po upływie doby, a resztki następnego dnia chyba stały się jeszcze lepsze! A zaraz potem już ich nie było, bo zostały pożarte 🙂
Takie boczniaki jak śledzie po fińsku warto przygotować nawet bez specjalnej okazji. Bo to jest bardzo smaczna propozycja na lunch, obiad i na kolację - prawie bez węglowodanów. Głównie grzyby, tłuszcz, śmietana (im bardziej tłusta, tym lepsza) i przyprawy. Alicjo, dziękuję, to jest pyszne i na pewno będę systematycznie przygotowywać Twoje fińskie boczniaki. A dlaczego nazywają się "fińskie", chociaż dodaje się do sosu proszek curry, którego związki z Azją są niezaprzeczalne? Nie wiem, to dla mnie prawdziwa zagadka!
PS. Wypróbuj też inne sprawdzone sposoby na boczniaki a'la śledzie oraz wszelkie "grzyby jak ryby":
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/boczniaki-jak-sledzie-w-oleju/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/boczniaki-w-zalewie-octowej-jak-sledzie-korzenne/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/grzyby-jak-ryby-czyli-swiateczne-pieczarki-w-zalewie-pomidorowej/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/smazone-kanie-w-zalewie-octowej/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kanie-w-zalewie-pomidorowej/













Hasło "grzyby jak ryby" jest za dychę! Boczniaków (niemal) nigdy nie kupuję, bo mieszkając w lesie w sezonie mam grzybów pod dostatkiem. Mam jeszcze zamrożone rydze i maślaki, ale to nie będzie to. Poczekam z tym świetnym przepisem na świeże gołąbki!
A nie rosną w Twoim lesie boczniaki? Warto się rozejrzeć, może znajdziesz.