Czerwona porzeczka do serów i mięs

Czerwona porzeczka do serów i mięs fenomenalnie zastępuje żurawinę albo borówkę, stosowane zwyczajowo do takich dań. Wypróbowałam ten sos wiele lat temu, gdy mieliśmy w ogrodzie kilka własnych krzewów. Teraz niestety zestarzały się i nie mam czerwonych porzeczek, poluję więc na rozmaite okazje. Tym razem okazja się nadarzyła, gdy odbieraliśmy z plantacji zamówione wcześniej czarne porzeczki. Zamówiliśmy 10 kilo z opcją, że może 15. W rezultacie kupiliśmy 20 kg i jeszcze w dodatku trochę porzeczki czerwonej, bo była taka piękna 🙂 No kochani, to było coś – przerobić w miarę szybko 23 kg porzeczek. Nie chciałam mieć tysiąca słoiczków z dżemem – to byłoby dość łatwe, ale bardzo nudne. Nie, ja wymyśliłam sobie sporo rozmaitych przetworów i cierpliwie realizowałam wybrane pomysły, zarywając kilka nocy. Ale się udało, a teraz sukcesywnie będę to opisywać 😀

czerwona porzeczka do serów i mięs

Continue reading

Mirabelki – skarby na zimę

Podczas zrywania czeremchy na rozmaite zdrowotne przetwory trafiliśmy też na drzewko dzikiej śliwki – mirabelki, oblepione wprost owocami. Mirabelki były malutkie, ale bardzo aromatyczne. Nazrywaliśmy ich prawie pełną miskę, co wymagało sporej dozy cierpliwości. Krzewy mirabelki mają ciernie, trzeba więc uważać podczas zrywania. Przed wielu laty mirabelkowy cierń przebił mojemu mężowi bębenek w uchu – na szczęście dziurka była maleńka, bo cierń ostry – i dość szybko otworek się zasklepił. Wszystko dobrze się skończyło, ale J. najadł się sporo strachu! Tym razem zrywanie mirabelek obyło się bez obrażeń.mirabelki Continue reading

Fantastyczny pasztet z białej fasoli

Dość często piekę rozmaite pasztety, najczęściej metodą “na oko”, ale robiąc pasztet z białej fasoli skorzystałam z receptury niezawodnej Marty (znanej jako autorka bloga Jadłonomia). Marta piecze najlepsze pasztety, jej przepisy można brać w ciemno! Nie inaczej jest z dzisiejszym wypiekiem. Wystarczająco wilgotny, aromatyczny, charakteryzuje się bardzo harmonijnym smakiem. Nie kruszy się, ale i nie lepi do noża podczas krojenia. W dodatku mogą go jeść weganie, a jeśli użyjemy certyfikowanych płatków owsianych – również osoby na diecie bezglutenowej. Na koniec wspomnę, że ma jeszcze jedną ważną zaletę – smakuje wszystkim, nawet osobom na co dzień jedzącym mięso. Wystarczy nie bardzo afiszować się z tą jego wegańskością i bezglutenowością, bo niektórzy ludzie są strasznie uprzedzeni do takich potraw. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego.pasztet z białej fasoli Continue reading

Sos sriracha DIY

Zainspirowana przepisem znalezionym na blogu Ilony, zrobiłam we własnej kuchni sos sriracha. To znany tajski pikantny sos z ostrych papryczek i czosnku, wstępnie podfermentowanych. Ostry jak nie wiem co! Rzadko używam ostrych, palących przypraw. J. nie bardzo lubi, gdy używam chili, a zwłaszcza chili w formie gotowych sosów. Z radością za to używa pieprzu w sporych ilościach. Ale domowy sos sriracha to zupełnie inna bajka. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać go do jego stosowania przynajmniej od czasu do czasu.sos sriracha Continue reading

Tagliatelle z sosem smardzowym

Tagliatelle z sosem smardzowym są dość rzadkim rarytasem. Do jego przygotowania potrzebne są świeże grzyby z rodzaju smardzowatych, a te występują dość nieregularnie i kapryśnie. To, że znaleźliśmy gdzieś smardze w ubiegłym roku nie musi oznaczać, że znajdziemy je tam teraz. I na dodatek grzyby smardzowate są pod ochroną całkowitą lub częściową! Jeśli jednak uda nam się zebrać te grzyby na przykład w ogrodzie – możemy przyrządzić smakowite tagliatelle z sosem smardzowym.

tagliatelle z sosem smardzowym Continue reading