Czekośliwka i powidła

Tegoroczne lato obfituje w owoce, więc z naszych śliwek powstała czekośliwka oraz zwyczajne powidła śliwkowe. A nawet więcej przetworów, bo śliwy obrodziły nader obficie. Nastawiłam więc luksusowy ocet śliwkowy, z części soku ze śliwek przygotowałam galaretkę. Zrobiłam też nalewkę, a nawet mydło śliwkowe! Przepisy będą pojawiać się na blogu sukcesywnie, bo sezon na śliwki trwa aż do później jesieni, więc może skorzystasz z któregoś z nich. Dziś wspaniała czekośliwka, znana też jako nutella ze śliwek. Pyszna, wierz mi! Mniam! I o wiele zdrowsza, niż prawdziwa Nutella. Czekośliwkę możesz jeść prawie bez wyrzutów sumienia, bo nie zwiera dziwnych komercyjnych dodatków – na przykład utwardzonego tłuszczu. Zawiera jednak cukier, który możesz zastąpić dowolnie – ksylitolem, erytrytolem albo innym słodzikiem, np. syropem z daktyli. Ale to nie są tanie opcje.czekośliwka Continue reading

Nalewka agrestowa

Dziś pyszna nalewka agrestowa. Naprawdę – nadspodziewanie smaczny trunek da się zrobić z tych skromnych, nieco zapomnianych i niedocenianych owoców. Ale żeby zrobić cokolwiek z agrestu, trzeba go najpierw zerwać (można też kupić na targu, ale to wersja dla wygodnych – my staramy się zdobywać wszystko własnymi rękami 😀 ). A jak wiadomo – agrest kłuje, drapie i kaleczy. No oczywiście nie owoce, ale krzaczki już tak – uzbrojone są w ostre ciernie, czasem pojedyncze, a niekiedy nawet trójdzielne – niczym trójząb Neptuna. Zrywanie agrestu nie jest trudne, ale wymaga uwagi. Należy wziąć jakiś stołek i usiąść sobie dość wygodnie, rozgarniając uprzednio pokrzywy (nasz agrest rośnie na uboczu, w kącie ogrodu, gdzie nie walczymy jakoś szczególnie z pokrzywami, więc są). A następnie oddać się powolnej pracy, medytacji, kontemplacji. I zrywaniu owoców.nalewka agrestowa Continue reading

Piwo imbirowe

Aby przygotować domowe piwo imbirowe, napój znany z amerykańskich filmów oraz literatury – potrzebny jest starter, tzw. ginger bug. Pierwszy raz z tym fermentem zetknęłam się na Festiwalu octu i fermentacji. Niestety, nie było mi dane spróbować gotowego napoju przygotowanego przez Patrycję ani wysłuchać wykładu na jego temat, ale uczestnicy warsztatów z piwa imbirowego bardzo, bardzo je chwalili. Na kolejnym Zlocie Zielarskim dostałam od Patrycji słoiczek startera, a wkrótce Pati zaopatrzyła mnie również w komplet informacji. Dziś robię jednak piwo imbirowe według receptury znalezionej w książce*. Zapraszam na domowe piwo imbirowe!piwo imbirowe Continue reading

Kwas miodowy

Ostatnio robiłam kwas truskawkowy, a że u Hajduczka trwa kolejne miodobranie – przyszedł czas na kwas miodowy. Już kiedyś przygotowałam podobną lemoniadę, ale całkowicie “na oko” – pisałam o niej tutaj. Tym razem skorzystałam z przepisu zamieszczonego na portalu 02.pl. Dziś wszystko jest odpowiednio zmierzone i zważone – po to, by każdy z Czytelników (i oczywiście Czytelniczek – ach, ta poprawność polityczna!) mógł zrobić sobie podobny napój. Rzecz jasna kwas miodowy wcale nie jest kwaśny, podobnie jak kwas truskawkowy – jest po prostu pyszną i zdrową lemoniadą. Różnica jest taka, że truskawki miały na sobie wystarczająco dużo dzikich drożdży, by mogła zajść spontaniczna fermentacja, a miód trzeba wesprzeć dodatkiem drożdży. Takich zwykłych drożdży piekarskich, nie trzeba robić żadnych specjalnych zakupów.kwas miodowy Continue reading

Hiram skandynawski

Hiram to pyszna marmolada o skandynawskim rodowodzie, przygotowywana najczęściej z rabarbaru ze świeżym imbirem. Takie smaczne powidełka, naprawdę bardzo aromatyczne. W naszych polskich warunkach (bo nie wiem, jak to jest z tymi ziołami w Skandynawii) rabarbar można zastąpić młodymi pędami rdestowca japońskiego lub sachalińskiego. Młody rdestowiec ma podobny do rabarbaru, kwaskowy smak. Jest dziko rosnącą rośliną inwazyjną, co oznacza, że można go “rwać bez ograniczeń” – pozyskiwać nawet ze stanowisk naturalnych, dzikich. Nie trzeba go oszczędzać – bardzo trudno go wytępić, pozbyć się ze znalezionego siedliska. A jest w naszej polskiej przyrodzie niepożądany jako roślina przywleczona z odległych stron, roślina inwazyjna. Można ją zrywać, używać i tępić bez negatywnych konsekwencji.hiram Continue reading