Tajską kokosową zupę pokochaliśmy od pierwszego spróbowania, u nas była to Tom Kha z warzywami. Bo jako wegetarianie nie jemy drobiu (czyli tom kha gai) ani krewetek (tom kha kung). Czasem do tajskiej zupy dodaję tofu, innym razem orzechy nerkowca albo jakieś grzyby. Shimeji, pieczarki, boczniaki, shiitake, grzyby słomiane - to są te grzyby, które najlepiej sprawdzają się w azjatyckich potrawach. Idealnie by było, gdyby były świeże, ale suszone lub z puszki też się sprawdzą. To jest dobra wiadomość dla osób, które nie mieszkają w wielkim mieście, czyli tak jak my, wiejskie robaczki 😀
Tom Kha z warzywami - skład na 4 duże porcje
- 1 kg mieszanych warzyw sezonowych*
- dwie garście orzechów nerkowca albo kostka tofu naturalnego, albo garść grzybów shimeji (lub innych azjatyckich grzybów - boczniaki, shiitake, a nawet pieczarki)
- łyżka oleju (użyłam kokosowego)
- 2 czubate łyżki gotowej pasty Tom Kha (około 100 g)
- 3 szklanki (750 ml) wrzącej wody albo lekkiego bulionu**
- 2 puszki mleka kokosowego, czyli w sumie 800 ml**
- 1-2 łyżki cukru, najlepiej trzcinowego albo palmowego, można zastąpić np. erytrytolem
- odrobina pieprzu i ostrej papryki do smaku
- 2-3 łyżki sosu rybnego lub jasnego sosu sojowego (użyłam sosu sojowego)
- w razie potrzeby - odrobina soli do smaku (pasta Tom Kha zwykle zawiera sól, bulion i sos sojowy też, więc trzeba solić ostrożnie)
- opcjonalnie - sok z limonki lub cytryny - tu też trzeba próbować, bo gotowe pasty bywają bardzo różne i nie zawsze trzeba dokwaszać zupę
- zielenina - tajska bazylia lub natka kolendry albo pietruszki
- do podania - makaron ryżowy lub ryż ugotowany na sypko
*Tym razem użyłam żółtej fasolki szparagowej, kalafiora i batata w równych częściach, w sumie 1 kg warzyw. Dodałam też nerkowce.
**Już po ugotowaniu zupy dowiedziałam się, że w Tajlandii nie rozcieńcza się zupy wodą ani bulionem. Tam gotuje się składniki w pysznym, świeżym mleku kokosowym, którego tłustość bardzo podkręca smak potrawy. Warto więc spróbować zupy z użyciem około 1,5 litra mleka kokosowego i pominąć inne płyny.
Przygotowanie
- Przygotuj główne składniki, a więc umyj, obierz i pokrój warzywa w spore kawałki (ale nie aż tak duże, jak do curry). Jeśli chcesz użyć tofu, to osusz je przy pomocy ręcznika papierowego, a następnie pokrój w sporą kostkę. Z nerkowcami lub grzybami nic nie musisz robić, tylko duże kapelusze warto pokroić na mniejsze kawałki.

- W głębokim rondlu rozgrzej łyżkę tłuszczu, a następnie podsmaż na nim pastę Tom Kha. Mieszaj i podgrzewaj do chwili, aż zacznie pachnieć.
- Teraz do rondla dodaj warzywa i orzechy lub tofu. Podsmażaj wraz z pastą przez 2-3 minuty. Dodaj wrzącą wodę lub bulion, przykryj rondel i gotuj wszystko przez kwadrans.


- Dodaj do rondla dwie puszki mleka kokosowego, zamieszaj i doprowadź do wrzenia. Niech się zupa Tom Kha gotuje jeszcze przez 5-10 minut.

- W międzyczasie dodaj do smaku wszystkie przyprawy, czyli cukier, pieprz i ostrą paprykę. A także sos rybny lub jasny sos sojowy. Spróbuj i sprawdź, czy nie trzeba dodać szczypty soli do smaku. W razie potrzeby możesz też dodać nieco soku z limonki lub cytryny. Doprawiaj tak, żeby Tobie smakowało, pamiętając, że Tom Kha z warzywami ma być delikatna w smaku, słodko-kwaśna i tylko z lekkim dodatkiem ostrości. Przyprawianie zupy nie jest trudne, lecz nie ukrywam, że okazuje się znacznie łatwiejsze, gdy się choć raz spróbowało tajskiej zupy w jakimś sprawdzonym miejscu.
Jak podać zupę Tom Kha z warzywami?
Zupę możesz podać bez dodatków, posypaną jedynie wybraną natką. Nam spośród ziół najlepiej smakuje tajska bazylia albo natka pietruszki, bo wciąż nie nauczyliśmy się lubić natki kolendry 🙂 Jeśli danie ma być bardziej sycące i stanowić cały obiad, to warto podać zupę z makaronem ryżowym albo z ryżem ugotowanym na sypko. My zazwyczaj wybieramy ryż, gotowany zawsze bez dodatku soli.
Zupa jest bardzo aromatyczna i smaczna, a przy okazji bezglutenowa. A nasza domowa Tom Kha jest też wegańska, bo gotuję ją z roślinnych składników. Nie znajdziesz tu kurczaka, ryby ani krewetek, choć oczywiście można je dodać do zupy po odpowiedniej obróbce. Bo tajska zupa kokosowa jest niezwykle uniwersalnym daniem. Smacznego!
PS. Niektóre inne pomysły na orientalne zupy znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/wiosenny-ramen/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/sambar-indyjski-z-czerwonej-soczewicy/
















Hajduczku, jak to wspaniale jest opisane i zilustrowane! Kiedy Ty znajdujesz na to czas? Na każdym etapie przygotowań wygląda smakowicie, a te zdjęcia są naprawdę piękne. I prawdziwe, widać, że nie grzebiesz w zupie, żeby od linijki wyukładać warzywa. Super!
Marzyniu, jak dobrze Cię widzieć!
Nie, nigdy nie grzebię w zupie ani w innych potrawach, żeby poukładać od linijki. Owszem, dbam o to, żeby potrawa dość ładnie wyglądała, ale to jest zawsze naturalne ułożenie. A po zrobieniu zdjęć opróżniam talerz lub miseczkę, bo to moja porcja. J. lubi bardzo gorące dania, a ja wolę ciepłe, a nawet letnie 🙂