Młoda kapusta małosolna

młoda kapusta małosolna

Kiszę młodą kapustę od wielu lat (linki znajdziesz na końcu wpisu), ale dopiero w ubiegłym roku młoda kapusta małosolna naprawdę zawojowała Internet. Z każdego zakątka wyłaziły i wyskakiwały rolki, filmiki na YouTube, a także wpisy na blogach. Wtedy nie uległam modzie, ale teraz młoda kapusta małosolna jest nieco przebrzmiałym tematem, więc już spokojnie mogę o niej pisać. A warto pisać i przypominać, bo taka krótko kiszona młoda kapusta jest chrupiąca, niezbyt kwaśna i po prostu przepyszna! To taka surówka gotowa do jedzenia zaraz po wydobyciu ze słoja. Mniam! Kontynuuj czytanie →

Sałatka szparagowa

sałatka szparagowa

Ostatni czerwcowy weekend spędziliśmy w okolicach Przemętu, czyli w wielkopolskim zagłębiu szparagowym, gdzie trwało święto szparaga, a na nim królowała sałatka szparagowa. Udaliśmy się tam właśnie po to, aby w tym szparagowym królestwie spróbować różnych potraw na bazie szparagów. No i jeszcze na koncert zespołu Perfect z Łukaszem Drapałą. Koncert był perfekcyjny, ale tego właśnie się spodziewałam. A jeśli chodzi o dania szparagowe - były to przede wszystkim sałatki, a także zupy i pierogi z farszem z dodatkiem szparagów. W potrawach królowały głównie białe szparagi, jedynie w pierogach pierwsze skrzypce zagrały szparagi zielone, twaróg i wyraźnie wyczuwalny pieprz. Były pyszne, ale zjadłam tylko trzy, bo już wcześniej nasyciłam się zupami i sałatkami. Niekiedy żałuję, że człowiek nie jest przeżuwaczem i ma tylko jeden żołądek! Kontynuuj czytanie →

Szampan bzowy, czyli lemoniada z kwiatów czarnego bzu

szampan bzowy

Szampan bzowy robię od wielu lat, ale jakoś nigdy nie udało mi się tego opisać na blogu. Cóż za niedopatrzenie! W tym roku postanowiłam się poprawić, a że znalazłam wolną chwilę, to uroczyście przedstawiam mój sposób na ten pyszny napój. Szampan bzowy, czyli lemoniada z kwiatów czarnego bzu jest idealnym napitkiem na nadchodzące (mam nadzieję) upalne dni. Więc - do dzieła! Kontynuuj czytanie →

Marynowane strzałki czosnku

marynowane strzałki czosnku

Znów nastał czas usuwania pędów kwiatowych warzyw cebulowych, więc w tym roku postanowiłam przygotować marynowane strzałki czosnku. Nie udało mi się ich spróbować w zeszłym roku, bo miałam tych strzałek za mało, a teraz... Jak postanowiłam, tak zrobiłam i dziś przedstawiam mój sposób na marynowanie tych niechcianych części roślin. Dlaczego niechcianych? Bo koniecznie trzeba je usuwać, aby siła wzrostu rośliny poszła w powiększanie części podziemnej (cebuli), a nie w wytwarzanie kwiatów i nasion. Zupełnie tak samo postępujemy z pędami kwiatowymi cebuli i szczypiorku, a ozdobne rośliny cebulowe (np. tulipany) pozbawiamy już przekwitniętych kwiatów. Ten drobny wysiłek się opłaci, ponieważ cebule się wzmocnią. A w przypadku jadalnego czosnku i cebuli zyskujemy dodatkowy smaczny element, który wielu działkowców wyrzuca na kompost. Bo nie wiedzą, że strzałki czosnku to cenna przyprawa, a nie odpad! Kontynuuj czytanie →

Makaron soba ze szparagami

makaron soba ze szparagami

Kolejną porcję zielonych szparagów z ogrodu postanowiłam przeznaczyć na azjatyckie danie, czyli makaron soba ze szparagami. Poprzednie przygody z makaronem soba (tutaj znajdziesz przepis) sprawiły, że w mojej wyobraźni zielone szparagi idealnie połączyły się z japońskim makaronem gryczanym. A że miałam jeszcze mały zapasik makaronu soba, to przystąpiłam do działań kuchennych. Sprawdź, co powstało w wyniku moich eksperymentów, bo to się okazało pysznym daniem w azjatyckim stylu. Nie mam pojęcia, czy takie szparagi jada się w Japonii, ale i tak uważam, że warto spróbować. Kontynuuj czytanie →