Pigwa w miodzie

To jest prawdziwy hit - pigwa w miodzie. Mam własną pigwę i własny miód, więc niczego więcej nie trzeba, aby przygotować ten smakołyk. Spośród kilku zdrowych i smacznych pomysłów na pigwę na pierwszy ogień w tym roku wybrałam jeden, chyba najprostszy. Bo do jego przygotowania potrzebne są tylko pigwa i miód, a w jednym wariancie - dodatkowo rum. Rum może być dowolny, jaki tylko jest dostępny. Ja użyłam białego rumu oraz całego bogactwa zawartego w miodzie i owocach pigwy. Jakie to jest łatwe!

pigwa w miodzie

Pigwa czy pigwowiec?

Na początek warto wyjaśnić pewną nieścisłość czy też wątpliwość. Owoc, który masz w ręce, to jest pigwa czy pigwowiec? Bo choć właściwości zdrowotne obu owoców są podobne i można używać ich zamiennie - warto znać różnice.

pigwa i pigwowiec
Większe owoce to pigwa, mniejsze - pigwowiec.

Pigwa pospolita (Cydonia oblonga) – gatunek rośliny wieloletniej z rodziny różowatych (Rosaceae). Jest jedynym przedstawicielem rodzaju pigwa. Pochodzi z obszarów Azji, czyli z Zakaukazia, Iranu, Turkiestanu, południowo-wschodniej Arabii, Azji Mniejszej, rozprzestrzeniła się również w innych regionach. Do Europy Południowej prawdopodobnie została sprowadzona. W Polsce spotykana jest tylko w uprawie. To duży krzew lub niewielkie drzewo osiągające 5 m (w warunkach klimatycznych Polski rzadko powyżej 3 m). Rodzi tzw. owoce jabłkowate, najczęściej żółte lub zielonkawe, u większości odmian o średnicy około 6 cm (u nowych odmian owoce bywają większe i mogą osiągać nawet 1 kg), z pięcioma komorami nasiennymi, zawierającymi pestki. Pokryte są kutnerem. Miąższ owoców jest twardy i mocno cierpki, aromatyczny, z dużą ilością komórek kamiennych. Owoce mogą mieć kształt zbliżony do jabłka lub gruszki, zależnie od odmiany. Warto wiedzieć, że pigwa jest uprawiana również jako skarlająca podkładka dla grusz.

kwiat pigwypigwapigwa-jabłkopigwa-gruszka

Pigwowiec japoński (Chaenomeles japonica) – również gatunek rośliny wieloletniej z rodziny różowatych (Rosaceae). Nieprawidłowo bywa czasami nazywany pigwą japońską (może stąd właśnie biorą się te wieczne pomyłki?). Pochodzi z Japonii. Jest kolczastym krzewem o wysokości 1-2 m. Wiosną obsypuje się pięknymi, łososioworóżowymi lub czerwonawymi kwiatami. Owoce, pachnące i jadalne, po dojrzeniu koloru jasnożółtego, czasami czerwono nakrapiane,  są twarde i kwaśne. Nie nadają się do jedzenia na surowo, ponieważ są kwaśne, cierpkie, drętkie. Idealne natomiast jako dodatek do herbaty (zamiast cytryny), podstawa pigwówki i na przetwory, np. dżemy, galaretki.

pigwowiec kwiat

kwiaty pigwowca

owoce pigwowca

pigwa i pigwowiec

Pigwa w miodzie - skład

  • owoce pigwy lub pigwowca pozbawione gniazd nasiennych i pestek*
  • miód - wagowo 1-1,5 kg na każdy kilogram owoców pigwy/pigwowca

*Pestek nie wyrzucaj. Można z nich bowiem przygotować pestkówkę - nalewkę alkoholową. Albo wysuszyć i pozostawić do późniejszego wykorzystania, które może uda mi się opisać, a jak nie, to sprawdzaj u doktora Różańskiego (link znajdziesz w źródłach pod koniec wpisu).

miód
Miód

Przygotowanie pigwy w miodzie

  1. Pozbawione gniazd nasiennych owoce (ze skórką) zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Nie ukrywam, że tu bardzo się przydaje malakser z odpowiednią wkładką, bo pigwy są bardzo twarde i można się skaleczyć. Bardzo dobrze sprawdzi się też Speedcook.pigwa w miodzie
  2. Starte owoce umieść na wadze, a następnie włóż do dużej miski. Teraz odważ odpowiednią ilość miodu - na każdy kilogram utartych owoców weź kilogram, albo jeszcze lepiej - nieco więcej miodu. Powiedzmy, że 1,2 -1,5 kg. Włóż go do miski z owocami, a następnie wymieszaj wszystko aż do całkowitego rozpuszczenia miodu. Jeśli masz w domu bardzo ciepło i obawiasz się, że pigwa zacznie fermentować, koniecznie dodaj więcej niż kilogram miodu.pigwa w miodzie
  3. Gotową pigwę z miodem przekładaj do wyparzonych słoików. Nie trzeba ich pasteryzować, gdyż na ogół dobrze przechowują się nawet w temperaturze pokojowej. Ale dla bezpieczeństwa dobrze będzie trzymać słoiki w zimnym miejscu. Może odrobinę fermentować, jednak przy bardzo dużym stężeniu cukrów w miodzie fermentacja szybko ustaje i powstaje śladowa tylko ilość alkoholu. I tu ważna uwaga od Czytelniczek - lepiej, aby takiej podfermentowanej pigwy nie spożywały kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz dzieci.

pigwa w miodzie

Jak używać? Najprościej jako dodatek do herbaty, zamiast miodu i cytryny. Pigwa w miodzie polecana jest przy suchym kaszlu, przeziębieniu, grypie i zmęczeniu psychicznym. Dla dorosłych można zrobić wariant z dodatkiem rumu.

Pigwa w miodzie z rumem

Wykonałam wszystko jak wyżej, a następnie do kilograma mieszanki pigwy i miodu dodałam szklankę białego rumu. Po wymieszaniu powkładałam do wyparzonych słoiczków. Można przechowywać w kredensie lub kuchennej szafce. Pamiętaj jednak, to wersja tylko dla dorosłych!

Źródła: 1, 2, 3.

Przy okazji przypominam, że rok temu opisywałam rewelacyjną iberyjską galaretkę z owoców pigwy - do twardych serów. Albo po prostu na deser:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/galaretka-z-pigwy-dulce-de-membrillo-rodem-z-hiszpanii/

Tymczasem dzisiejsza pigwa w miodzie dołącza do akcji:
Domowa spiżarnia - przetwory na zimę

PS. Koniecznie spróbuj też innych smakołyków z pigwy, na przykład:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pigwa-w-rumie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/nalewka-kopiaca-z-pigwy-cykl-zdrowotne-nalewki-romana-sklepowicza/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/nalewka-jesienna-cykl-zdrowotne-nalewki-romana-sklepowicza/

20 odpowiedzi “Pigwa w miodzie”

  1. Moja Mamcia kiedyś robiła taki specjał. Z pigwowca. Pigwy nie mamy- błąd, który należy naprawić 🙂 Specjał jest rewelacyjny!
    Dużo zdrówka i spokoju życzę!

  2. Zazdroszczę takich pięknych pigw (i pigwowców). No i własnego miodku 🙂 Moja pigwa dopiero posadzona, ciekawe, kiedy zacznie owocować...

    1. Nasza miała kilka lat gdy wreszcie zdecydowała się wydać jakieś owoce. Ale teraz owocuje każdego roku raz bardziej, raz mniej obficie. Chyba tylko raz zmarzła wiosną i owoców nie było wcale.

  3. Dzien dobry! Czy trzeba to przefiltrowac? Pytam, bo w sloikach widzę sam syrop, bez owoców 😉 Będę próbować ten przepis, brzmi swietnie! dziękuje!

    1. Na zdjęciu w słoikach jest miód. Gotowej pigwy w miodzie nie udało mi się na razie sfotografować, bo wciąż pada i nie ma dobrego światła. Zdjęcie będzie, jak wyjdzie słońce 🙂

  4. Cudna pigwa ! bardzo dziękuję za taki przepis. Ja z pigwy robię nalewki, syropy i mus. Kiedyś z takiego musu upiekłam "szarlotkę", chociaż jabłka tam nie było. Wyszła smaczna, chociaż nie wzystkim pasował smak pigwy. Ja ten owoc lubię pod każdą postacią. Mus np. polewam sobie śmietanką słodką i smakuje wybornie. Teraz poznałam kolejne od Pani przepisy, w tym roku zrobię pigwy w miodzie. Pozdrawiam serdecznie !

    1. Dziękuję za odwiedziny w moim kawałku Internetu, ale nie jestem "Pani", tylko Hajduczek, bardzo proszę 🙂
      Pigwa jest świetna i wiele różności można z niej zrobić. Bardzo się cieszę, że mam własne drzewko, dzięki czemu pigwy są niepryskane i naprawdę zdrowe. Każdego roku rodzi mniej lub więcej owoców, a ja przetwarzam je na rozmaite sposoby. Raz robię iberyjską marmoladę/galaretkę, innym razem syrop lub owoce w miodzie. Jak owoców jest więcej, to i przetworów więcej powstaje. A jak rok jest kiepski i owoców mało - z ciężkim sercem muszę wybrać to, co chcę zrobić najbardziej. I zazwyczaj jest to pigwa w miodzie 🙂
      Pozdrawiam!

  5. Mam właśnie przygotowane 6 kg. pigwy na galaretkę. Zrobię w słoikach. Dziękuję za przepis bo nie wiedziałam jak wykorzystać owoce pigwy a w tym roku wyjątkowo mi drzewka obrodziły. Pigwowca przetworzyłam już wcześniej a z pestek robi się pestkówka. Pewnie dorzucę jeszcze pestki z pigwy.

  6. Wczoraj zrobiłem. Pachnie wspaniale. Dzieci już się oblizują. Czy dodajecie do herbaty też kawałki owoców czy może filtrujecie, a z owoców robicie coś innego?

  7. Dostałem od znajomej piękne, duże owoce pigwy.Po przekrojeniu, w środku wyglądają jakby były "ulężone" - mają taki brunatny kolor. Czy jest to normalne? Czy takie owoce można wykorzystać?

    1. Tak bywa, myślę, że one są właśnie "ulężone", podobnie jak to się zdarza gruszkom. Jeśli nie są bardzo ciemno brązowe i nie mają zgniłego zapachu, to można je wykorzystać.

  8. Cześć, zrobiłam pigwowca w miodzie, niestety zaczął fermentować po kilku dniach w spiżarce, w której jest około 16 stopni. Włożyłam szybko do lodówki, bo jeszcze nie czuć skiśnięcia 😉 tylko wszystko zaczęło buzować i wypływać ze słoików - czy da się to jakoś uratować? Może ugotować? Wolę stracić właściwości miodu, niż całość 😉

    1. Nie stracisz całości, produkty fermentowane są bardzo zdrowe, a fermentacja owoców w miodzie to zupełnie naturalny proces. Piszę o tym wciąż i wciąż - żeby się nie przestraszyć lekkiego buzowania, a jak buzuje bardzo, to można dodać więcej miodu i fermentacja powinna się uspokoić. No albo ostatecznie podlać nieco alkoholem, ale wtedy to już nie będzie odpowiednie dla dzieci.
      Dla przykładu o różnościach w miodzie, które mogą fermentować i zazwyczaj fermentują, i żeby się tego nie bać - pisałam tutaj:
      https://www.hajduczeknaturalnie.pl/syrop-z-zielonych-orzechow-wloskich-i-miodu/
      https://www.hajduczeknaturalnie.pl/cytryny-w-miodzie/
      https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kumkwaty-moje-sposoby-na-aromatyczny-owoc/
      https://www.hajduczeknaturalnie.pl/czosnek-w-miodzie-doskonaly-na-kaszel/

  9. U mnie wyszło podobnie - chyba zaczęła się fermentacja alkoholowa. Dopiero po jakimś czasie, przechowywałam otwarty słoik w temp. pokojowej. Otworzyłam słoik i od razu było czuć alkoholem jak w zmywaczu do paznokci. Nie chciałam ryzykować i wyrzuciłam.
    Wiem, jak działa fermentacja, jednak dobrze byłoby wiedzieć co to za alkohol i w jakim stężeniu. Może to już nie jest pigwa do herbaty. Obawa przed zatruciem to jedno, a drugie ze karmię piersią i wole nie ryzykować. Jakbym była w ciąży tym bardziej.
    Może warto o tym napisac w przepisie, może trzeba to jakoś dodatkowo zabezpieczyć?

    1. Dziękuję Ci za ten komentarz, jest bardzo ważny i zwrócił moją uwagę na aspekt ciąży i karmienia piersią. Dobrze, że zachowałaś czujność!
      Wpis już poprawiłam, mam nadzieję, że teraz będzie bezpiecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *